Genialne, przed wyprawą jadę najpierw do W-wy na indywidualne przygotowanie :) ( oczywiście jak się załapię do kolejki:).
Więcej więcej :)
Wersja do druku
Genialne, przed wyprawą jadę najpierw do W-wy na indywidualne przygotowanie :) ( oczywiście jak się załapię do kolejki:).
Więcej więcej :)
Camino - to mi przypomina mapę Camino na Podhalu, którą robiłem niedawno... Myślałem, że to "nasza" specjalność.:roll:
Hahaha, zapraszam serdecznie :D Uskutecznilibyśmy przy okazji jakieś piwerko :p i opowiedziałbym to co wiem.
Fajna sprawa z tym wyznaczaniem Camino w Polsce, bo dotychczas stosunkowo niewielu ludzi o tym słyszało. We Francji na przykład jest to wiedza dość powszechna.
105. Miejscami szlak prowadził przez takie oto klimatyczne miejsca:
Załącznik 158653
106 W Galicji we wszystkich małych kościółkach dzwony były umieszczone w ten sam sposób:
Załącznik 158654
107, 108. Kolejne miasteczko które zostawiam za sobą wczesnym rankiem - tym razem Mondonedo. Tutaj nie mogłem się zdecydować które zdjęcie bardziej mi się podoba, więc lądują oba. Na pierwszym wieża kościoła, na drugim katedry:
Załącznik 158656Załącznik 158657
109. W Hiszpanii jest całe mnóstwo wiatraków elektrowni wiatrowych. W pewnym momencie zatrzymałem się i policzyłem ile wiatraków mam w zasięgu wzroku - wyszło ponad 130 (!). Warunki mają ku temu dobre, szkoda tylko że stawiają je na szczytach wzgórz, co może nie szpeci aż tak mocno ale i tak istotnie wpływa na krajobraz:
Załącznik 158658
110. Zdjęcie chyba tłumaczy się samo. Bardzo "caminowe":
Załącznik 158659
111. Justyna, z którą notabene przeszedłem sporą część Camino, podnosi jakieś stare zdjęcie niemieckiej rodziny. Ktoś je zostawił oparte o ten krzyż:
Załącznik 158660
112. Ekipa dziarskich dziadków z Niemiec (?), Austrii i Belgii. Austriak to ten w czarnym kapeluszu, ten sam co na zdjęciu 53:
Załącznik 158661
113, 114. Bardzo charakterystyczną rzeczą w Hiszpanii są cmentarze. Wyglądają zupełnie inaczej niż te nasze: Zmarłych nie chowa się pod ziemię tylko do specjalnych "krypt" ułożonych jedna na drugiej i stanowiących ściany najczęściej czworobocznego cmentarza.
Załącznik 158662Załącznik 158663
115 Gdzieś poniżej 200 km do Santiago na słupach z oznaczeniami szlaku zaczęły pojawiać się płytki z wyrytą ilością kilometrów do katedry. Najczęściej niestety widzieliśmy tylko ślad po płytce która stała się łupem jakiegoś pielgrzyma głodnego pamiątki z wyprawy, ale w tym przypadku odległość (111 km 111 m) najwyraźniej skłoniła kogoś do działania:
Załącznik 158664
116. Gdzieś pomiędzy Vilalbą a Baamonde natknęliśmy się na polską grupę z polskim księdzem. Kościół był zamknięty (nowość...), więc msza w warunkach polowych:
Załącznik 158665
Teraz cała wrzutka poświęcona klasztorowi w Sobrado dos Monxes w którym Cystersi prowadzą bardzo klimatyczne albergue. Było pięknie i zrobiłem trochę zdjęć:
117. Wchodzimy na teren klasztoru:
Załącznik 158726
118. Klasztor od środka:
Załącznik 158727
119. Kiedy tak sobie chodziłem i zwiedzałem, zupełnie niespodziewanie wszedłem do klasztornego kościoła i zaliczyłem całkiem serio opad szczęki. Najpiękniejsze miejsce na Camino. Cztery poniższe zdjęcia to hdr-y, może nie jest to mój pierwszy kontakt z tym tematem ale dotychczas bardzo mało zdjęć składałem w ten sposób:
Załącznik 158735
120.
Załącznik 158734
121.
Załącznik 158733
122.
Załącznik 158732
123. Mnisi śpiewają nieszpory:
Załącznik 158728
124. Zrobiło się fajne światło:
Załącznik 158729
125. W Galicji (prawie) wszytkie krzyże wyglądają tak samo:
Załącznik 158730
127. W starych wieżach gnieździło się mnóstwo ptaków, co może i nie wpływało za dobrze na budowlę, ale tworzyło niesamowity klimat tego miejsca:
Załącznik 158731
Bardzo ciekawie opowiadasz :)
Bardzo ciekawa relacja. Gratuluję przejścia Camino.
105 mnie zaciekawiło. To zabudowania jakiejś winnicy? 110 pomysłowe.
Zaglądam czasem :grin:
Studia mnie wessały i przez 2 tygodnie nie nic nie wrzuciłem :( Spróbuję zamknąć temat camino w następnych 3 postach.
To była po prostu jakaś wieś tak ściśle zabudowana.
128. Klasztor w Sobrado wczesnym rankiem:
Załącznik 159557
129: Las Eukaliptusowy. Hiszpanie sadzą Eukaliptusy tak jak my sosny, ale nie jest to drzewo naturalnie rosnące w Hiszpanii:
Załącznik 159558
130. Camino francuskie. Na jakieś 40 km przed Santiago Norte, Frances i Primitivo łączą się w jedno. Szlak jest tutaj szeroki jak autostrada i nie sposób się zgubić. Na zdjęciu pielgrzymi na rowerach, bardzo dużo osób robi Camino w ten sposób i jest to z pewnością ciekawa opcja:
Załącznik 159559
131. Tablica upamiętniająca jakiegoś pielgrzyma:
Załącznik 159560
132. Spodobały się buty zostawiane przez pielgrzymów to tutaj macie więcej (i wyżej) :p
Załącznik 159561
133. To już Santiago.
Załącznik 159562
134. Wnętrze katedry:
Załącznik 159563
135. Jedna z największych atrakcji w Santiago: Botafumeiro, czyli olbrzymie kadzidło:
Załącznik 159564
136. Nie tylko ja robiłem wtedy zdjęcia:
Załącznik 159565
137. Wejście do katedry:
Załącznik 159567
138. Symulator pielgrzyma (!?). Nieźle się uśmiałem jak to zobaczyłem:
Załącznik 159566
139. Santiago:
Załącznik 159568
140. Wieża katedry:
Załącznik 159791
141. W Santiago byłem może kilka godzin i od razu poszedłem dalej:
Załącznik 159792
142. Gotowanie w schroniskach pomaga zapanować nad budżetem:
Załącznik 159793
143. Po kolejnych trzech dniach doszedłem do wybrzeża Atlantyku w Muxii. Pogoda niestety nie rozpieszczała:
Załącznik 159794
144. Ostatni dzień wędrówki. Wychodzę z Muxii i zmierzam wzdłuż wybrzeża do Finisterry:
Załącznik 159795
145. Wciąż pagórkowato:
Załącznik 159796
146. Pomiędzy Muxią i Finisterrą szlak jest dwukierunkowy, także spotykałem wiele osób idących w przeciwną stronę
Załącznik 159797
147. Pierwszego dnia w Finisterze próbowałem złapać zachód słońca, niestety zamiast słońca zobaczyłem chmury:
Załącznik 159798
148. Latarnia morska:
Załącznik 159799
149. Miasteczko Fisterra:
Załącznik 159800
150. Cypel Finisterra kolejnego dnia. Kiedyś ludzie uważali to miejsce za koniec świata:
Załącznik 159801
151. Chmury przegnał wiatr i w końcu robi się pogodnie:
Załącznik 159802