Nie ma wyboru, na początek kit czyli M.ZUIKO DIGITAL ED 14-42 mm II R.
Wersja do druku
Nie ma wyboru, na początek kit czyli M.ZUIKO DIGITAL ED 14-42 mm II R.
No to nic ponadto, co oferuje XZ-2, z niego nie wyciśniesz.
Pod względem optycznym nie wątpię, ale matryca potrafi więcej nie zaprzeczysz :)
Natomiast zamierzam w przyszłości w szkła inwestować, a w XZ-2 bym nic nie zmodyfikował.
Bardzo fajny sprzęt, cały czas się go uczę. Jedna rzecz nie daje mi tylko spokoju.
Z ciekawości przyglądałem się zdjęciom 1:1. Zauważyłem, że pomimo wyłączonej redukcji szumów, JPEG prosto z aparatu nosi jej ślady nawet na ISO200 (widać rozmycie), RAW z RawTherapee jest ciutkę ostrzejszy i widać delikatne ziarno, natomiast RAW z Lightroom jest zdecydowanie bardziej ostro przy 1:1 no i jeszcze więcej ziarna.
Mam na myśli sytuację, gdzie otwieram tylko foto i eksportuje do JPEG. Czyżby LR tak się dobierał do RAWów, że są ostrzejsze, pomimo, że nie ustawiam nic?
I ogólnie jak powinienem podchodzić do tematu szumów zakładając, że pewnie głównie będę robił zdjęcia od razu w JPEG. W aparacie zostawić redukcję, czy lepiej powyłączać i samemu w razie czego się z tym pomęczyć? I to samo pytanie o ustawienie wyostrzania zdjęć. Mam na 0 i nie ruszam. Tak zostawić?
Ogólnie dążę do tego, że moim zdaniem cropy 1:1 są troszkę za bardzo rozmyte, acz i tak znacznie lepsze niż w moich poprzednich aparatach. Jak powinienem do tego podchodzić? Może po prostu przesadzam? :)
Liczyłeś na cud? Jeśli tak, to może za słabo się modliłeś. Jeśli liczyłeś na technikę/fizykę, to sprawa jest prosta. ISO 200 w małym Olku to 1600 w m4/3 i 6400 w FF. Obrazek może być ok, ale na detal bez szumu nie ma co liczyć.
Ustaw sobie silnik JPG aparatu tak żeby w jak największym stopniu Ci odpowiadał. Poeksperymentuj z ustawieniami. Najlepiej bawiąc się rawami w Olympus Viewer 3 - program da taki efekt jak aparat na analogicznych ustawieniach. Dla mnie domyślne wyostrzanie i odszumianie jest na za dużym poziomie, nie każdemu jednak podoba się to samo. Fajne w aparacie jest to, że jak się wie jak pracuje silnik JPG, WB, modyfikacja krzywych, bardzo dobry światłomierz itd. to prosto z aparatu można uzyskać bardzo dobre efekty. Oczywiście rawy zawsze warto mieć.
---------- Post dodany o 14:42 ---------- Poprzedni post był o 14:37 ----------
Cuda i zjawiska paranormalne to raczej w Twoim tekście. Poza tym autor wątku ma E-PM2.
@fret - ale ten mały Olympus, którego posiadam, to m4/3 :) Ogólnie to widzę, że nawet aparaty ze znacznie wyższej półki, to znaczy z lepszymi matrycami mają 1:1 dość rozmyte zdjęcia. Może ja po prostu lubię zbyt dużo ostrości.
@Karol - no właśnie o to mi chodziło, spróbuję tego programu. Ogólnie mam zamiar robić RAWy i je obrabiać, ale nie raz też przyda się zwykły JPEG prosto z aparatu i chciałbym, żeby były jak najlepsze.