Zamieszczone przez Rafał Czarny
Mieszkam na wsi od kilku lat i bardzo lubię te klimaty. Sąsiedzi mają krowy, kury itd. I nie mają pojęcia o tym, że nie można zdejmować marynary. Ja zresztą też o tym nie wiedziałem. Jednak do niczego ta wiedza mi się nie przyda, bo nie używam marynarek.
Bardziej sobie cenię moich prostych i bezpretensjonalnych sąsiadów-rolników, niż golfiarzy-kabotynów z pobliskiego nowobogadzkiego osiedla, którzy z pewnością doskonale zdają sobie sprawę, że gość w koszuli bez marynary jest zwykłym burakiem.