W to nie wątpię z doświadczenia z porównywalnym G1, tu raczej iso takie w pełni akceptowalne to 800, a max 1600.
I też dobrze wygląda, ale iso tylko 100:), a czasem trzeba sie jednak posiłkować wyższym.
Wersja do druku
Jeszcze tylko Huka Falls na rzece Waikato oraz czarne łabędzie nad jeziorem (chyba) Taupo - i wjedziemy do Parku Narodowego Tongariro. Ale to już w tygodniu, luyb nawet dopiero w kolejny weekend.
Zrobili sobie kopiec Kościuszki. Pozazdrościli Australijczykom Góry Kościuszki :mrgreen:
Trzecie zdjęcie rzeczne (104 robi wrażenie.
Nadrobiłem zaległości i dołączam do oglądających :). Zazdroszczę szczerze...
I od razu pytania:
- czy miałeś okazję obejrzeć mecz All Blacks, lub jakiś ligowy?
- czy ten napój, o którym pisałeś powyżej to bardziej kawa czy tea? :grin:
Pozdrawiam
Dawaj więcej, więcej, więcej......
Niestety nie byem na meczu rugby, zaś napój jednak bardziej przypominał korzenna herbatę.
Kolejny "mocny punkt" całej wycieczki to Tongariro National Park, najstarszy park narodowy w Nowej Zelandii, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
znany szlak Tongariro Alpine Crossing, wspaniałe tereny narciarskie, masywy Mt Ruapehu, Mt Tongariro i Mt Ngaruhoe - znana jako Góra Przeznaczenia z Władcy Pierścieni.
Przeszliśmy jedynie kawałek Alpine Crossing- z hotelu do Lower Tama Lake. Zajęło nam to prawie 6 godzin - w tym mały postój bo dwie dziewczyny-najlepsze piechurki w grupce- poszły nad wyższe jezioro. Wróciły rumiane ze stresu bo jak stwierdziły ostatni odcinek jest nieprzyjemnie stromy i wąski a z obu stron przepaść - zaś widoki już niewiele lepsze.
Spacerkiem przez Mordor :)
I druga wrzutka
czas zakończyć opowieść o wyspie północnej - kilka różności, nabrzeże Wellington, gdzie spędziliśmy walentynkowy wieczór- i udamy się promem na wyspę południową
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1457811808
Zepchnęła go ?? :mrgreen:
Siem zaparł mocno..