Pokazywałam już kilka razy zdjęcia znad Wisły, po drugiej stronie Tczewa. Nazywamy to Mongolią, bo same pastwiska. Miejsce żyje, zmienia się wciąż w zależności od stanu Wisły. Uwielbiam je - jest niezwykle fotogeniczne.
Wersja do druku
Pokazywałam już kilka razy zdjęcia znad Wisły, po drugiej stronie Tczewa. Nazywamy to Mongolią, bo same pastwiska. Miejsce żyje, zmienia się wciąż w zależności od stanu Wisły. Uwielbiam je - jest niezwykle fotogeniczne.
Lubię takie miejsca w pobliżu rzek :)
I jeszcze szczeżuja:
BW świetna.
Oba ostatnie niebanalne, takie mam pierwsze skojarzenie. Widziałaby mi się jakaś seria...
meandry - pikne, z tą serią za Smerfem
Z tej samej sesji, ta sama Wisła.
Ostatnie takie najbardziej "mongolskie" :wink:
Fajny ten wasz Tczew - byłem kiedyś na obozie UNESCO. Pamiętam ten most, na którym podobno zaczęła się II wojna światowa;) Jak on się nazywa?
Fajna seria- szczeżuja mnie się widzi. Masz świetne oko do wypatrywania tych wyjątkowych miejsc i momentów- do tej pory doceniałam kolor.:)
Pzdr!