Trzeba by mu więcej robali przysłać do degustacji...:wink:
Wersja do druku
Trzeba by mu więcej robali przysłać do degustacji...:wink:
W polu to będzie jak wyjdę na stronę.....
Właśnie ją skończyłem ze dwa dni temu... :grin:
Do tego na drugie była pręga z wołu długaśnie duszona na wolnym ogniu i podlewana rygorystycznie.
Nafaszerowana i boczkiem, a i też czosnkiem nieco umiarkowanie.
W sosie grzybowym razem zapiekana chwilę dla właściwej garnitury :roll:
Poezyja smakowa...
Zagłosowałem, Zafascynował mnie ten trącający o granat i połyskujący jak antracyt górski krajobraz..... Nierealistyczny, ale milszy dla mego oka od tych innych wielu przepałow i niedoświetleń. Wiem, że będę w zdecydowanej mniejszości.
Pozdrawiam.
Następny proszę!