On, znaczy Krakman nie żartuje. Będzie więcej kamyków :)
Wersja do druku
Tak sie zastanawialem.Jechac w ten Beskid Niski czy nie.Poogladalem zdjecia i narazie mi wystarczy.Prawie wszystko Bodzio opisal i pokazal.Takie zwiedzanie mi odpowiada.
E tam Mirek, tam zawsze warto.. Głowa tam inaczej funkcjonuje, chillout totalny :D
Babajaga numer jeden :-) Nasze wioski, male miasteczka sa urokliwe, czasem zapuszczone, ale tak zawsze bylo i chyba nadal bedzie z roznych przyczyn.
Co do parkingów miast rynku to jest niestety współczesna polska plaga. Mania przerabiania rynków na parkingi zaczęła się pod koniec lat dziewięćdziesiątych a swoje apogeum osiągnęła gdzieś w okolicach 2005/6 roku, kiedy to środki unijne umożliwiły podjęcie tego typu działań na masową skalę. Wiele samorządów nie podejmowała tego typu inwestycji infrastrukturalnych z braku środków. Jak pojawiły się dotacje z UE szaleństwo rozkręciło się na dobre. Niestety myślenie o przestrzeni publicznej i jej znaczeniu dla jakości życia, jest w naszym kraju niepopularne. Coś jak z prawem budowlanym na Podhalu - nie przyjęło się.
Byłem ostatnio w Lanckoronie... Ryneczek pięknie odnowiony, chałupki wokół też. No i parking też na rynku, choć środek wolny.. Bardzo sennie, kilka samochodów..
Pięknie. Polecam.
W wielu miasteczkach bywałem i bywam, wszędzie są parkingi w rynku... Mnie to nie przeszkadza a i autochtonom pewnie też nie bo napędza to koniunkturę.
Jak nie ma gdzie stanąć to jedziemy dalej... :???: Zostawimy kasę w kolejnej mieścinie.