No właśnie... ten tego..., tylko żeby nie ci ciekawscy turyści z aparatami... :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Wersja do druku
Na Caryńskiej też takich co walnęli się na trawce trochę było a ja wśród nich :lol:
toż to najprzyjemniejsza część łażenia po górach - kontemplować to piękno przyrody z tak wysoka :)
ja pamiętam po wdarciu się na wschód w Tatrach - jak już popstrykaliśmy co nasze - to potem godzinka chilloutu na karimatach :)
o takich godzinach turysta cały 1 nas minął
Jakies amory a nie kontemplacja... :mrgreen:
Baaardzo znany widoczek :mrgreen:
klikamy :)
248. Załącznik 166678
Jakbym tam był. :shock::mrgreen:
Podoba się. :mrgreen:
Pięknie, co tu więcej powiedzieć.
Widok jakby znajomy, tylko kolory jakieś inne :)