brrrrrrrrr.... to z piłką i dwa ostatnie ciary we mnie wywołują. chyba nie chciałabym tam jechac na wakacje ;)
Wersja do druku
brrrrrrrrr.... to z piłką i dwa ostatnie ciary we mnie wywołują. chyba nie chciałabym tam jechac na wakacje ;)
Coś jak z amerykańskich horrorów. :shock::mrgreen:
Jakby co, mogę się tam przenieść razem z Tobą - będzie weselej ;)
Wrzucę jeszcze fotki z wątku o Fuji, niech będą w jednym miejscu:
225.
226.
227.
228.
Dawno mnie tu nie było....
229.
Ostatnie zdjęcie... nie bardzo. Zbyt mocna sugestia ekspertów. Szerszy spojrzenie pozwoliłby zobaczyć więcej, przede wszystkim z czym tak walczą. To skojarzenie nie rzucałoby się tak szybko w oczy, ale pozwoliłoby samo się odkryć.