Nawet gdyby obie matryce były w tej samej technologii, to po zmniejszeniu z 40 do 20 mpx APS-C powinno szumieć mniej.
Wersja do druku
Nawet gdyby obie matryce były w tej samej technologii, to po zmniejszeniu z 40 do 20 mpx APS-C powinno szumieć mniej.
Jakaś granica na pewno jest, ale dość odległa. I będzie się oddalać wraz z rozwojem technologii.
Smartfon ma przecież mniejszą matrycę, czyli tu jest zbitka niekorzystnych sytuacji. Dlaczego więc nie jest katastrofalnie? Odpowiedź brzmi - fotografia obliczeniowa, Ai. Duża ilość danych (stąd wiele Mpx) jest po to by móc softowo usuwać szum na inny sposób niż odszumianie w lustrzankach/bezlustrach. Idąc dalej - ciekawe i zastanawiające jest to, że nie to nie trafiło do aparatów fotograficznych. Na razie. Bo to przyszłość. To w pierwszym rzędzie powinno trafić do aparatów z mniejszymi matrycami ("najbardziej cierpiącymi"), czyli do 4/3 i to powinno być wykorzystane. Pomarzymy sobie - gdy zdjęcia z Olka były super na ISO 25.600 to Canon, Nikon, Sony się obudzą. Cała nadzieja w 4/3, że to zrobi. Bo te giganty rynku mają straszną bezwładność (po ilu latach C i N poważnie potraktowały bezlustra?)
Właśnie o tym piszę, duża gęstość upakowania pikseli na matrycy. Możliwe, że aby w mikro 4/3 uzyskać "jakość" smartfona trzeba by dać z 60 czy 80 MPix, może i więcej (technicznie na pewno wykonalne), nie chce mi się przeliczać.
Na moim smartfonie akurat (zdjęcia w pomieszczeniach) gdzie trochę mniej światła, jest katastrofalnie. Fakt urządzenie ma z 3 lata i nie było zbyt drogie (aparat 13 MPix).
Edit.
Czyli co ? Proponujesz w mikro 4/3 zwiększyć ilość danych, znaczy ilość MPix na matrycy ? Do ilu ?
Tyle, ile ta fotografia obliczeniowa będzie potrzebowała. Działała przecież na kilkudziesięciu Mpx, teraz działa jeszcze lepiej na 200 Mpx. No to niech i na 4/3 będzie 200 Mpx. Plik wynikowy niekoniecznie będzie miał 200 Mpx, nie lękajcie się ;) Wynikowo będzie miał np tyle by to było 8K z detalem, brakiem szumu na wysokich ISO itd. Przecież te piksele w 4/3 będą wiele większe od tych w Samsungu S23 (0,6 µm).
Obawiam się, że to utopia:). Będzie dobrze jak poprawią silnik jpg. Ewentualnie na pokrętle pojawi się dodatkowy tryb "smartfon" gdzie aparat będzie robił tylko jpg i będą one obrabiane z "fantazją" z użyciem sztucznej inteligencji:)
Chciałbym przypomnieć, że OM-1 już ma 80-magapikselową matrycę, ale z 20 milionami pojedynczych filtrów RGGB. Niestety nic z tym faktem nie robi, poza chwaleniem się swoim Quad Pixel AF (nazwę wymyśliłem sam, bo zasada działania jest ta sama, co w Dual Pixel AF Canona, tyle że z poczwórnymi pikselami, a nie podwójnymi).
Tez tak sobie pomyslalem.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Marketing bedzie dazyl do dalszych zwiekszen rozdzielczosci w matrycach i wmawial ludziom, ze im wiecej tym lepiej a sprzet bedzie sie dobrze sprzedawal ;)
Jezeli na matrycy 1" mozna umiescic 20 Mpix to na MTF mozna dac odpowiednio wiecej, na APS-C jeszcze wiecej, a na FF jeszcze duzo wiecej ;)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Dodalbym jeszcze element niezlej dynamiki obrazu w dobrym aparacie w smartfonie gdzie focac pod Slonce uzyskuje sie lepsze efekty niz 1 ekspozycja w dedykowanym aparacie.
Od okolo 2 lat mam Huawei P40 Pro i zrobilem nim wiele fot i praktycznie ta maszynka wyciaga niezle rezultaty nawet w pomieszczeniach o slabym oswietleniu bez lampy blyskowej.
Na zdrowy rozum wydaje sie to przy tak malym sensorze niemozliwe fizycznie a jednak oprogramowanie wiele wyciaga z tego i poprawia wiele niedoskonalosci aby obrazek cieszyl oko.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Nie zdziwie sie, jak dedykowane aparaty beda mialy dobra emulacje rozmywania tla a fotograf bedzie mogl wybrac rodzaj tego rozmycia.
Na smartfonie mam tryb wykonywania zdjecia gdzie po jego wykonaniu moge decydowac jaki motyw ma byc ostry i na ile ma byc rozmyte tlo ;)
Czy mocno wyspecjalizowane procesory aparatów nadają się do fotografii obliczeniowej
i są w stanie robić to ze zdjęciami co uniwersalne procesory smartfonów?
Są przecież programy: ON1 , Topaz, Skylum -można próbować.
Nie jest to takie proste ze względu na koszty. Koszt wykonania struktury półprzewodnikowej rośnie gwałtownie ze wzrostem jej powierzchni. Technologia półprzewodników wygląda tak że na jednym dużym plastrze monokrystalicznego krzemu wytwarza się znaczną ilość jednakowych struktur półprzewodników. Nieuniknione wady kryształu (defekty sieci krystalicznej, śladowe zanieczyszczenia itp) powodują że część z tych struktur jest wadliwa i ulega odrzuceniu po przetestowaniu (dokonywanym najczęściej jeszcze przed pocięciem kryształu na poszczególne struktury). I sytuacja jest taka, ze jeżeli np. kryształ o powierzchni 100cm kwadratowych na którym jest 10 rozrzuconych losowo błędów struktury potniemy na 100 małych matryc to ok. 90% matryc będzie dobrych, jeżeli zaś na 10 większych to może się okazać że nawet żadna dobra nie będzie...
Przy rozwoju matryc i ich zageszczania wychodzi ze specyfikacji, ze masz mniejsze szumy gdzie fizyka powinna temu przeczyc a jednak na fotach masz szumów mniej.
Obecnie bez silnego procesora graficznego i zaawansowanych metod i algorytmów przetwarzania nie ma mozliwosci poprawy tej jakosci.
Jak masz Olka zrob fote na 1600 ISO i przepusc ORF przez DxO PureRAW2 i porownaj uzyskane wyniki.
Gdyby to bylo wbudowane do oprogramowanie Olka to z tej samej matrycy mialbys znacznie mniej szumow i nieco wiecej detalu ;)
Moment moment. To nie tak. Ten mikroskopijny piksel nie ma świetnych parametrów, tylko nadal daje fatalne wyniki. Szum jest likwidowany softem. No to teraz pomyśl, co można uzyskać gdy pikseli jest jeszcze więcej i mają lepsze parametry.
Smartfony te mają też zapis do RAW. Wiadomo, wywołanie RAWa zależy od użytkownika.
Dla mnie jest oczywiste, że fotografia obliczeniowa powinna być opcją w "normalnym" aparacie, a nie jedynym wyborem. Generowanie jpg zalezy przecież od ustawienia Picture Style, Picture Control itp (różnie to jest nazywane, każda firma inaczej)
Wynik takiej fotografii obliczeniowej mógłby być z powodzeniem zapisywany do RAWa.
To już nie byłby RAW.
RAWy już od dawna nie są RAWami w rozumieniu sprzed lat. To po prostu nieskompresowany format niezdemozajkowanego obrazu (wiem, oksymoron - przed demozajkowaniem nie ma obrazu), który utracił już charakter surowości danych. Fuji robi HDRy w RAWach. Olek robi LiveComposite w RAWach. W wielu aparatach RAWy są odszumione.
W jakim celu? By zablokować możliwość normalnego wywołania zdjęcia? Niech wywoływarka (czyli użytkownik wybierający opcje) decyduje o tym jak się go wywołuje.
Fotografia obliczeniowa to nie tylko odszumianie, ale wiele innych ingerencji w zdjęcie. Pierwsze z brzegu - zasymulowanie GO. AI nie jest idealne w tej kwestii, widać artefakty. Chcesz nakazać komuś by miał trak zrobione zdjęcie, choc ma aparat FF i jasne szkło??? Chcesz, by skóra była gładka i dziewczyny wyglądały koniecznie jak modelki z instagrama? (czyli plastikowo).
Gdyby Ai wchrzaniała sie z tym w każde zdjęcie to zaręczam, że fotografowie by takich aparatów unikali, a nie o to chodzi.
Po to, żeby mieć możliwość dokonywania edycji na nieskompresowanych bądź bezstratnie skompresowanym pliku.
Trudno mi odpowiedzieć. Nie wiem co rozumiesz przez „normalne wywołanie zdjęcia”.
No przecież sam decydujesz. Wrzucasz plik do Lightrooma i masz te same suwaki do dyspozycji, którymi operujesz jak chcesz. A jak nie chcesz korzystać z fotografii obliczeniowej, to nie korzystasz i jej po prostu nie włączasz w puszce.
Ale jak nakazać? Przecież to ma być funkcja na życzenie, a nie obligatoryjna.
A w którym miejscu żeś Ty wyczytał, że to ma się wchrzaniać w każde zdjęcie?
Bo jeśli przeliczy pierwotnego RAWa na takiego wygenerowanego po AI to nie da rady się pozbyc tego co naknocono.
Sam napisałeś, że teraz są ingerencje w RAW, np odszumianie. No to zapytam, czy możesz zrezygnować z tego? Nie. Taki już jest RAW, a ty możesz dodatkowo go odszumić bardziej i to tyle. To co namieszano jest nieodwracalne.
RAW ma być pierwotny, AI dokładane na suwakach w wywoływarce. W body jako opcja generowanego jpg.
Zresztą tak sobie marzymy. Niewiele mamy do gadania. Smartfony od kilku lat robią dobre zdjęcia nocne, do czego absolutnie nie są predysponowane. Ai to załatwia. Ciekawi mnie tylko kiedy producenci bezluster wejdą w to równie głęboko.
A ja zapytałem, jakie to są smartfony i nikt mi nie odpowiedział :). I ile one kosztują.Cytat:
Smartfony od kilku lat robią dobre zdjęcia nocne
Moim smartfonem wychodzą zdjęcia faktycznie nocne, całe czarne, albo taka kaszana, że nie ma w ogóle radości z takich zdjęć.
Jacek coś wspominał o Samsungu Galaxy S23 - cena ok. 4,5 tyś zł., była też mowa o Huawei Mate 50 Pro - cena powyżej 5 tys zł., na teście w DxO wygrał Honor Magic 4 Ultimate - cena ok. 4 tyś. zł.
(Za moje aparaty G1 i G5 z podstawowym obiektywem płaciłem ok 1,5 tyś. zł.)
Moim również katastrofa:)
Czy chcesz czy nie, kazdy z producentów bedzie dalej realizowal swoje cele czyli zwiekszał rozdzielczosci w matrycach i dodawal mocniejsze procesory graficzne do lepszego niwelowania szumów jak i innych wystepujacych fizycznie wad. Na tym etapie obróbki danych nigdy nie bedziesz mial wplywu a uzyskany w RAW-ie obraz bedzie cieszyl Twoje oko i na monitorze 1:1 bedzie super ;)
Co do tematu zasymulowanie GO i wystepujacych artefaktów warto porownac tego co bylo pare lat temu a co jest dzis.
Moim zdaniem to kwestia czasu gdzie zostana zniwelowane aktualne bledy i uzyskasz programowa symylacje GO bez artefaktów.
Ciekawe czy powstanie soft do emulacji studyjnego oswietlenia gdzie wystarczy pstryknac pare fot modelce z prostym oswietleniem a reszte za Ciebie zrobi oprogramowanie ;)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Jak uzyjesz oprogramowania DxO PureRaw2 to na wyjsciu powstaje plik raw we formacie DNG z naniesionymi poprawkami ;)
Może naknocono, a może uzyskano efekt niemożliwy do uzyskania w Lightroomie na „czystym” RAWie. Raz jeszcze przywołuję przykład LiveComposite, który niczego nie knoci, a daje efekt, którego w inny sposób nie uzyskasz z jednego RAWa. Podobnie HDR w Fuji - masz jeden plik zamiast kilku. Nie chcesz z tego korzystać? To nie włączaj.
A komu to przeszkadza? Odszumianie w RAWie dzieje się na poziomie przetwornika AC - to zupełnie inna jakość odszumiania, niż wszelkie inne techniki blurowania w postprodukcji. Odszumianie sygnału przed zapisem do RAW nie daje żadnych widocznych nieporządanych skutków ubocznych, przynajmniej nikt tego nie udowodnił. Nawet nikt nie jest w stanie tego wykryć ze 100-pewnością. Optyczni tylko mogą to przypuszczać, ale często w testach sami piszą, że nie są co do tego pewni. Prawdopodobnie (to moja teoria, nie mam dowodu) sygnał w przetworniku jest filtrowany w mniejszym lub większym stopniu w każdym współczesnym aparacie. I co z tego? Tęsknimy za szumem z matryc sprzed 15-20 lat? Albo chociaż sprzed 5 lat? No nie bardzo.
Ja nie jestem wyznawcą tego dogmatu. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, żeby była możliwość wyboru - jeśli ktoś chce mieć gorzej, bo myśli, że w ten sposób ma lepiej, to niech sobie ma. Natomiast jeśli fotografia obliczeniowa (nie mylić z AI, które może brać w niej udział, ale wcale nie musi) da mi zauważalne korzyści bez zauważalnych strat, to ja osobiście za brakiem takiego wyboru płakać nie będę. I wcale nie mam na myśli wygładzania twarzy i blurowania tła.
Fuji (na 100%, bo miałem) i Sony (tak coś kojarzę) już to kiedyś robiło w swoich kompaktach. Był tryb nocny, który robił kilka zdjęć i łączył je w jedno odejmując z nich szum. Mniejsze szumy w trybie LiveND czy LiveComposite w Olkach to właśnie niezamierzony efekt uboczny składania obrazu z kilku klatek. Chciałbym, żeby taka funkcja była wróciła do łask.
Smartfon od kopa robi poprawne zdjęcie nocne również w warunkach bardzo dużej rozpiętości tonalnej sceny.
Uwierzcie, ten neon konkretnie wali po oczach a pierwszy plan był ciemny - obawiałem się że nic nie wyjdzie. Wyszło jak cholera.https://uploads.tapatalk-cdn.com/202...cf0e55aa55.jpg
Niestety nie każdy smartfon, a raczej bardzo znikomy ich procent.
Sądząc po dość mocnych cieniach za osobami to tak mocno w cieniu nie były.
EXIF mogłeś już zostawić.
Edit.
Domyślam się, że smartfon z stopki Samsung Galaxy S22 Ultra za jedyne 5 tyś. zł. Za telefon byłbym skłonny zapłacić jakieś 500 zł. (całkowity max to do 1 tyś. zł.):) i jakby tak robił zdjęcia wówczas bym przyznał, że smartfon od kopa robi poprawne zdjęcia nocne:).
"Fuji (na 100%, bo miałem) i Sony (tak coś kojarzę) już to kiedyś robiło w swoich kompaktach. Był tryb nocny, który robił kilka zdjęć i łączył je w jedno odejmując z nich szum. Mniejsze szumy w trybie LiveND czy LiveComposite w Olkach to właśnie niezamierzony efekt uboczny składania obrazu z kilku klatek. Chciałbym, żeby taka funkcja była wróciła do łask."
To jest ciekawe. Bardzo subtelna technika odszumiania. Gdzieś przeczytałem, że gdy aparat w tym specjalnym trybie nocnym zrobi kilka zdjęć w serii (nawet z ręki), to następnie soft aparatu łączy zdjęcia z wyłowieniem z nich obiektów, które są identyczne na wszystkich zdjęciach i odrzuceniem mikroplamek szumu, który jest przypadkowy, obcy, a wiec na każdym zdjęciu w różnych miejscach.
TJ
@andtor2 też uważam że nie było tam ciemno, A przynajmniej postacie nie były zacienione. Wtedy tak ładnie by nie było.
Zobacz jakie foty robi np redmi note 10 pro. Ma RAWa, ustawienia manualne ekspozycji, tryb AI i dodatkowo 108mpx w trybie wysokiej rozdzielczości. I nie kosztuje 4 tysi.
@Tadeusz Jankowski
Dokładnie jest jak piszesz. Mój fon gdy jest totalna ciemnica. Po wciśnięciu migawki wyświetla komunikat, że mam trzymać nieruchomo telefon. W tym czasie włącza się lampa. Po ca. trzech sekundach coś krótko mieli i wyświetla zdjęcie.
Zdjęcie jest tym lepsze, im bardziej nieruchomo trzymam fona.
Domyślam się że nie chcieli aby rozpoznali ich znajomi lub sąsiedzi. :)
Ale mem nadzieję, że do snu ściągali ten kamuflaż. :mrgreen:
Miałem Redmi Note 4 i powiem że robił fantastyczne zdjęcia. Czyli już dość dawno ta firma miała tę technologię dobrze opanowaną.
Aktualnie mam "Hujłeja" i też mi gada abym aparat trzymał nieruchomo. Może wieczorem, a raczej po ciemku jakąś fotę strzelę i zobaczę co z tego wyjdzie,
To zdjęcie z Vegas to HDR.
Nie wszyscy byli nieruchomo.
No jak tak wygląda ta przyszłość fotografii obliczeniowej to jeszcze parę lat te nawet nasze bieda-mikro43 +szkiełka 1.4/1.8 będą potrzebne (abstrahując od tematu zdjęcia).
I po E-PL10.
W Stanach i Japonii już się kończą https://photorumors.com/2023/03/09/o...-discontinued/
U nas podobnie https://www.ceneo.pl/Fotografia;szukaj-e-pl10
E-P7 https://www.ceneo.pl/Fotografia;szukaj-e-p7
Ciekawe czy przewidują jakąś małą konkurencję dla telefonów -?
Jeśli mamy być precyzyjni to nie jest zdjęcie prosto z telefonu. Miałoby inną rozdzielczość, wagę (kB) i zawierałoby dane EXIF. Być może to wszystko spowodował tapatalk, tego nie wiem, nie używam tego wynalazku. W każdym razie foto ma wagę zaledwie 137 kB co oczywiście też odbija się na gorszej jakości.
Łap marudo :)
Załącznik 253352
Wiecie co, z tymi telefonami wypierającymi aparaty... To w zasadzie już fakt dokonany.
Przy okazji zakupu na Amazon M. Zuiko 8-25 f4 PRO, to jest pierwsza opinia o tym obiektywie na Amazon US.
W sensie, Amazon pokazuje ją na początku listy z recenzjami, zaraz pod obiektywem.
I z logiem "VINE VOICE", czyli oficjalnego programu certyfikowanych opinii przez wybranych klientów Amazon.
Dla osób mających problemy z Angielskim, wstawiam też tłumaczenie....
Aha, i zdaję sobie sprawę że ta recenzja pochodzi od osoby nie mającej pojęcie o fotografii robiącej zdjęcia w JPG bez dalszej obróbki.
No ale takich jest zdecydowana większość na rynku - oni po prostu chcą aby sprzęt zrobił za nich całą robotę.
Załącznik 253365
*******
Dobry obiektyw, ale nie oczekuj wysokiej jakości obrazu ze względu na M43
Zrecenzowano w Stanach Zjednoczonych 31 stycznia 2022 r
Zweryfikowany zakup
Kupiłem ten obiektyw do mojego Olympusa OMD E-M5 III, myśląc, że ten zakres ogniskowych pokryje większość moich najczęściej używanych ogniskowych, dzięki czemu będzie świetnym obiektywem do streeta.
Obiektyw jest zbudowany świetnie, odporny na warunki atmosferyczne, choć trochę ciężki. Jednak problemem jest aparat.
Nieaktualizowana od 6 lat matryca M43 nie zapewnia lepszej jakości obrazu niż mój iPhone 12 Pro. A iPhone 12 Pro ma lepszy zakres ogniskowych.
Można by argumentować, że aparat Olympus ma EVF, IBIS, większą matrycę. Tak, ale nie mają większego znaczenia. Dzięki sztucznej inteligencji / fotografii obliczeniowej iPhone jest w stanie osiągnąć dobrą jakość obrazu, ale aparaty M43 nie mają żadnych znaczących aktualizacji od 2016 roku. Jeśli robisz zwykłe amatorskie zdjęcia wystarczy iPhone, jeśli chcesz lepszej jakości obrazu, kup Fuji lub Sony. Nie ma sensu kupować aparatu/obiektywu M43, który ma prawie identyczną jakość obrazu jak telefon.
Skończyło się na tym, że zwróciłem cały mój sprzęt M43.
******
PS. NIe sądzę aby tej osobie pomogło Fuji albo Sony, raczej nie ma aparatu fotograficznego na rynku gdzie JPG prosto z puszki na automacie wyglądają lepiej niż z telefonu....Może kupić nawet i średni format a i tak będzie niezadowolenie.