Ale lepiej mieć w obiektywie 1:1 niż nie mieć ;-).Nawiasem mówiąc wiosna blisko i będzie można sprawdzić nasze rozważania w praktyce.
Wersja do druku
Ale lepiej mieć w obiektywie 1:1 niż nie mieć ;-).Nawiasem mówiąc wiosna blisko i będzie można sprawdzić nasze rozważania w praktyce.
samo 1:1 to kwestia odpowiedniego odsunięcia układu optycznego od matrycy(ale powoduję to jeszcze zmniejszenie odległości do obiektu i wtedy lepiej się sprawdza nadłuższych ogniskowych - z płytsza głębią) , w każdym obiektywie zwiększając tą odległość (np przez pierścienie pośrednie) zwiększasz skalę
więc w obiektywie który ma 1:1 można jeszcze skalę odwzorowania powiększyć , ale dotyczy to każdego obiektywu .
A ja zapytam się jak postrzegacie ten obiektyw (ZD 35 3.5) jako szkło portretowe bo 50/2.0 no droższa jest i ciaśniejsza
Wrzucę portecik (no taki pstryk) zrobiony przy pomocy zd35. Jak mnie brat (tata Karolinki) opieprzy to będę musiał usunąć. ;-).
Do portretu zdecydowanie ZD 50 :grin: a i macro można zrobić.
Jeśli ma być do macro i czasem do portretu to ZD35, to jest świetny obiektyw. Ma swoje wady oczywiście, o czym wiele osób pisze, trzeba obiektyw robalowi włożyć w oko prawie ;) Ale skala 1:1 robi różnicę.
Robiłam portrety ZD35 i wyszły przyzwoicie. Koleżance bardzo ładnie prezentowały się na NK ;) i też w rameczkę się nadawały. Jest też opcja, ZD35 do macro i kitowy ZD40-150 do portretu. Mam oba obiektywy i żadnego nie zdecydowałam się sprzedać ;)
Oczywiście, jeśli rozważamy tylko ZD, bo taka sigma 105 też jest fajna ;p
Pozdrawiam :)
No właśnie zastanawiam się który lepszy do portretu czy 40 - 150 czy 35 bo ja lubię stałki i to bardzo ale niestety ZD50 za droga. A znów ZD35 jest bardziej solidny mi się wydaje.
Dzięki za przykładowe zdjęcie.
Wedlug mnie 40-150 to podstawa, po tym gdy go kupilem, 35 jest cholernie ostra (z tego co widze) sam mam na nia chrapke. Pamietaj ze mowimy o dwoch rodzajach ogniskowych, 40-150 to male tele a 35 to szeroki kat (w sumie). Jak lubisz stalki, do tego tanie, to kup albo szkielka m42 i adapter, albo nikona, podobno-tak slyszalem, ze ma najlepsze i najtansze stalki.
Ja jak niedawno sie zastanawialem co wziac, wybralem 40-150, bardziej potrzebne, jak ci ptrzebne do makro, to lepszy bedzie 35, chociaz widzialem genialne makro w wykonaniu 40-150, to juz twoj wybor.
Mam też Heliosa 44-2 58 no i jestem prawie uzależniony od niego.:)
Nad 40 - 150 się muszę zastanowić bo rozszerzył by możliwości chyba bardziej niż 35. Gdyby ta 35 miała światełko 2.8 to już bym wogóle nie pytał:)
używam 35 do portretu jak i 50 obydwa się nadają mają inna plastykę obrazu ale robią bardzo fajnie, różnica z F jest znaczna ale..można dać rade 35 spokoinie
A przesłałbyś mi parę zdjęć portretowych z ZD35 na maila.
Mój mail to bseifert@wp.pl
A właśnie widzę w galerii Twojej.:)