extra seria...ja tam nie lubię za bardzo szumiącej czerni i bieli ale podobnie jak u Rafała...coś mnie do nich przyciąga...
Wersja do druku
extra seria...ja tam nie lubię za bardzo szumiącej czerni i bieli ale podobnie jak u Rafała...coś mnie do nich przyciąga...
co do ostatniej serii wszystko zostało chyba napisane - pozostaje mi przyłączyć się wzdychających z zachwytu - gratuluje (zazdrośnie :grin:)
Dziękuję za komentarze. Dziś odwiedziłem z E-trójką miejsce skąd były ostatnie zdjęcia. Znów trochę poobrabiałem, tym bardziej coś a'la HDR - pasowała mi do motywu ta technika a po drugie chciałem zobaczyć "jak to się je" chociaż osobiście nie przepadam za HDRami. W każdym razie to moje pierwsze próby, za komentarze jak zwykle będę wdzięczny...
391.
392.
393.
394.
395.
396.
397.
Również nie przepadam za HDR-ami , ale te są na tyle subtelne , że jak najbardziej się podobają . Fajna odskocznia od poprzedniej serii z tego miejsca.
Zatytułowałbym: "Byli sobie ludzie"
Razem jakby reportaż że jeszcze wczoraj ktoś tu mieszkał, a teraz hula wiatr... nawet szklanek nie zdążyli schować.
Ja się wzruszyłem tymi fotami.
Seria BW mi się bardziej podobała, lepsze kadry miała :)
Nie mniej, te też są ciekawe. HDR pasuje, choć może nie aż tak kolorowy.
Mistrzowskie miejsce.
Seria z HDR - bardzo udana i ciekawa !
HDR chyba nie przegięte bo nie rażą sztucznością, ująłbym tylko trochę saturacji.
Seria fajna chociaż poprzednia miała lepszy klimat.
Fantastyczna seria. Mój faworyt to weranda owinięta powojami i gałęzie wdzierającej się przez okno do domu. Ciekawie to musi też wyglądać na wiosnę, w zieleni.
I jak na hdr'y - gustowne - nie rażą obróbką w oczy.
Dzięki za komentarze. Z tym HDRem to był taki eksperyment, po prostu chciałem spróbować żeby wiedzieć jak to się robi. Tym bardziej mnie cieszy, że uznaliście efekt za akceptowalny. Następne zdjęcia na pewno HDRami nie będą, kiedyś jak będzie motyw odpowiedni to może znów spróbuję.
domadm - ja to odbieram podobnie, zrobiłem tam zdjęcia bo nie znałem ludzi tam mieszkających, nie znałem tego domu za czasów świetności. Po prostu takie przypadkowe znalezisko, w innym razie nie wiem czy bym tak zaglądał z aparatem przez okna...