Tak, jesień w jeziorku to interesujące zjawisko. a zastanawia mnie różnica w barwie wody , od góry zielonkawa, pod wodą niebieska. Czy to zawsze tak wygląda? A może to tylko sprawa ustawień balansu bieli?
Wpadające żabki tez fajne.
Wersja do druku
listek rewelacyjny, całość przyjemna w odbiorze
pozdrawiam
Funtastyczne fotki. Napisz gdzie to bajoro.
Jestem jeszcze pod wrażeniem zdjęć z Lofotów. Niesamowite.
Kurcze, trochę pustynnie w jeziorze :-?. Nie ma tam żadnych ciekawych formacji skalnych?
Dzięki
Jezioro sie nazywa gruenersee czyli zielone jezioro ale pod spodem jest niebiesko jak w basenie.
Leży w Styrii
Pustynnie strasznie co jakiś czas pstrąg. Ale cała zabawa polega na tym, ze trzeba tam być na wiosne. Ja byłem w rejonie lata i poziom wody był juz niski. Raczej żwirowe dno z pojedynczymi głazami...
ciekawe formacje skalne w rzece Verzasca są
gdy jest się na wiosnę przejrzystość jest taka sama ale pływa się nad ławeczkami i ukwieconymi krzakami ścieżkami i między drzewami...
http://www.youtube.com/watch?v=tYey8...eature=related
ja trawnik miałem tylko w jednym małym jeziorku gdzie wszystko bylo zatrawione ale strasznie płytkie i w rejonie "polowania na kaczki" ale na wiosnę... :)
musi byc git
jedno to nurkowanie w rzecze w górskiej rzecze gdzie jak nie znasz miejsca nie wiesz kiedy prąd zechce Cię wepchnąć w jakiś syfon. Nawet jak znasz rzekę to nigdy nie wiesz czy coś się nie zmieniło :) a z prądem górskiej rzeki nie wygrasz..
Drugie to nurkowanie w czystym jeziorze ale pod lodowe czy może bardziej "między lodowe" bo pomiędzy wielkimi bryłami lodu. Tu też jest element niebezpieczny, bo nawet jeśli wchodzisz do wody w danym miejscu nigdy nie wiesz czy podczas nurkowania wiatr tak nie przesunie brył lodu, że nie bardzo będzie którędy wyjść
W obydwu przypadkach jeszcze dochodzi zimno więc jakieś hipotermie, zamarzanie automatów itp itd.. ale to już w zasadzie standard w zimnych wodach więc o tym nie piszę