Kup sobie konia i woz drabiniasty :wink:
Fajne klimaty na tych ostatnich.
Wersja do druku
Po raz pierwszy na forum się wypowiadam nt. czyichś fotografii i czuję się ze swoim mikrym doświadczeniem nieswojo, tym bardziej, że to właśnie Pańską twórczość zachciałem oceniać.
Poza tym, że cały wątek wypełniony jest wspaniałymi dziełami, odniosę się do ostatniego..
Moim zdaniem jest bardzo fajnie, inaczej, ale o to właśnie chodzi.. Nie byłoby takie fajne, gdyby nie był to kwadrat, a tak jest bardzo OK.
Dzięki za wpisy. Kolejna fota to mój debiut - chyba pierwszy raz w życiu zrobiłem zachód słońca. Wiem, że to nie jest dobra fota, wiem że jest mocno kiczowata.
Wbrew pozorom zachód słońca to bardzo trudny temat. Fotografowie, którym udaje się uniknąć sztampy i kiczu są wielcy. Mnie się to nie udało, ale i tak postanowiłem wstawić tę fotę.
1169
Rafał, może i kiczowata (pojęcie kiczu jest względne - zależnie od gustu oglądającego, się mi wydaje ;-) ). Ale kolorystyką i jakimś takim ogólnym rzutem przypomina mi okres dzieciństwa, kiedy to wczytywałem się z wypiekami w "Antresolkę Profesorka Nerwosolka" ;-) - i takież było moje pierwsze skojarzenie.
Bardzo miłe w odbiorze.
A mi się kojarzy z wakacjami, taką beztroską :grin:
a mi nie wiem z czym się kojarzy ... :P
rewelacji nie ma... ale tragedii też nie... da się poczuć taki spokój płynący z tej foty ;)
Mirek, faktycznie trzeba było zdecydowanie mocniej przymknąć przysłonę, żeby badyle były ostre. Z kwiatkami na razie odpuszczam, nie będę Ci robił konkurencji. ;-) Zachody słońca też odpuszczam.
Tymczasem ziarnista fota z Kodżaka T-maxa 3200 wołanego w rodinalu. Kiedyś uwielbiałem takie wielgaśne ziarno, ostanie przestało mi się podobać. Przeginanie w żadnej dziedzinie nie sprawdza się na dłuższą metę.
1170
Nie sprawdza się.
zmień stopkę, bo zamiast opowieści o Marku teraz jest jakiś handel huśtawkami www.piotruspan.net i zupełnie nie pasuje do tych jędrnych piersi.
M.