To taki ersatz kolorowej fotografii.
Wersja do druku
To taki ersatz kolorowej fotografii.
Hmmm, a możesz coś więcej? Ja trafiłem na bardzo interesujący opis tej techniki. Dlaczego ersatz?
Pozdrawiam
Źle napisałem.
To technika na uzyskanie takich śmiesznych efektów - kolorowych tęcz wokół obiektów. Fotografuje się daną scenę, trzykrotnie, za każdym razem używając innego filtra - zielonego, niebieskiego i czerwonego. Potem nakłada się te trzy zdjęcia na jedną klatkę, uzyskując coś takiego:
Trichromy, Harris shutter, Filter effects : un album sur Flickr
Tak jest. Teraz odpowiedziałeś wyczerpująco ;-)
Technika wymaga raczej wykorzystania statywu. Wykombinowałem sobie, że w dobie aparatów cyfrowych nie potrzeba używać trzech filtrów, wystarczy z trzech zdjęć wziąć po jednym kanale RGB. I mam zamiar to sprawdzić w najbliższym czasie.
Pytasz
To jeszcze warto wspomnieć o tym:
http://www.loc.gov/exhibits/empire/making.html
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ok, to pytam.
Dlaczego obiektyw otwarty winietuje, a przymknięty - nie?
Przecież nic się nie przycina, bo przymykając przysłonę nie zmniejsza się koła obrazowego...
Doprecyzuję: jakie zjawisko - lub też: dlaczego - otwarty obiektyw winietuje?
Przednie soczewki "zaslaniaja" tylne, co zmniejsza ilosc swiatla, ktora dostaje sie "pod katem" [czyli na srodku, gdzie swiatlo pada pod katem prostym, jest go odpowiednia ilosc, a wraz z oddalaniem sie i zwiekszaniem odchylenia od kata prostego ilosc swiatla maleje].
Mniejsza przyslona -> mniej swiatla wpada "pod katem" -> mniejsza winieta.