Jak zwykle wszystkie piekne ale jakoś najbardziej wzrok zatrzymał mi się na 232.
Wersja do druku
Jak zwykle wszystkie piekne ale jakoś najbardziej wzrok zatrzymał mi się na 232.
Piękne zdjęcia i to wszystkie ,przyjemnie się ogląda . :grin:
Dziekuję za wpisy i uwagi :-)
Mnie nie trzeba do takich wątków namawiać :-)
Dobry pomysł, przy czym musiałyby być to weekendowe dni ;-)
Źle nie trafiłeś, wiosną chyba jest najładniej, tworzą się naprawdę spore rozlewiska, zimą jest też ładnie, ale muszą być sprzyjające warunki.
Kilka zdjeć wyselekcjonowanych z ostatniego weekendu. Ranki były pochmurne, ale o zachodzie niebo było czyste, aż za czyste.
236. To drzewo pokazywałem już w tym wątku na 2 str. zdj. nr 6 i 7 Przez dwa lata nieco sie zmieniło, ubyło mu gałązek, ale Wisła go nie zabrała.
237.
238.
239.
świetnie pokazujesz te zwalone drzewa. u nas brzeg jest raczej uregulowany, i nie jest tak dziko. podobają się wszystkie, choć najbardziej 237 i 238.
Dobre, przemyślane kadry. Jest na czym oko zawiesić.
Fajne masz miejsca do pokazania, świetnie je pokazujesz. Z wielką przyjemnością oglądam Twoje prace.
Swietne foty.
Dzięki Wam.
Faktycznie wystarczy pojechać za Warszawę 10 km. gdzie nawet jeszcze widać PKiN i jest dziko. Z tym, że dotyczy to terenów za wałem przeciw powodziowym. Po cywilizowanej stronie wału jest jak chyba wszędzie, domki, działki, ogródki działkowe, pola. Wał biegnie jednak czasem nawet ze 100-200 m. od nurtu rzeki. A nad nurtem, to już jak widać na zdjęciach. Z drugiej strony jednak często ciężko dostać się w ciekawe miejsca do fotografowania.
Nawet w samej Warszawie za wałem jest dziko, słyszałem taki żart w tej kwestii, że Japończycy pytali się naszych urzędników ile pieniędzy wydali na to by odtworzyć tak naturalny brzeg rzeki :-)
Ciekawe zdjęcia - warto było poczekać do wieczora.