Zdjęcie wen.m konfrontacja łodzi gdzie gondola jest nie zwyciężona jeśli chodzi o piękno kształtów. Wen.3 tutaj ponownie trzeba się powtórzyć to kształty są bajeczne i niepowtarzalne. One nadają soku temu zdjęciu.
Wersja do druku
Zdjęcie wen.m konfrontacja łodzi gdzie gondola jest nie zwyciężona jeśli chodzi o piękno kształtów. Wen.3 tutaj ponownie trzeba się powtórzyć to kształty są bajeczne i niepowtarzalne. One nadają soku temu zdjęciu.
Pamiątkowe z Placu Św, Marka....
Wanilia, na dwóch pierwszych ostrość poszła na napisy na koszulce. Brakuje ostrości na buziach.
Super słodkie z tym gołąbkiem. :grin:
Witajcie! Mysikróliku, dawno Cię nie było! :grin:
Rafale sprawdziłam i ostrość na zdjęciu pierwszym jest rzeczywiście lekko chybiona. Na drugim na twarzy ostrość jest ,nie ma już na włosach- zwłaszcza na czole. Zdjęcia robiłam o zmierzchu przy przesłonie 5 a czasie 1/25 sek z ręki (iso 400). Zależało mi na poruszonych skrzydłach gołębia.
Zamysł był , pierwsze koty za płoty.:grin:
Załączam zdjęcie i cikawa jestem waszych opinii.
Wiem , ze w tym portrecie mojej córci złamałam zasadę "obcinania kończyn", ale mam do niego duży sentyment. Wahałam sie ,aby w stawić je do wątku, ale robię to ciekawa waszych opinii. Pozdrawiam
Ładna buźka, fajna mina. Takie zdecydowane cięcia są ok, najgorsze jest ucinanie np. palców, stóp itp. Jedno mi się tylko nie widzi w tej focie (ogólnie bardzo przyjemnej). Użyłaś zbyt długiego obiektywu, który skrócił perspektywę i z rączek zrobił takie dziwne kikuty.
Inaczej niż zwykle...
-minimalistycznie
Ta druga fotka to prowokacja ?? :)
Wierzby jakoś nie działają na mnie ale pole owszem :grin: Myślę, że obróbka powinna być bardziej zdecydowna. Piękne chmury, aż się proszą o podkreślenie.
wanilia pole tak ale jak powiedział helmuth z wyeksponowaniem chmur. Zaznacz niebo z chmurami i pobaw się jasnością i kontrastem. Jak sobie nie poradzisz pytaj .
Pozwoliłem sobie na zabawę suwakami powiedz to oczywiście skasuje.
niestety padła jakość.
Pozdrowionka
Witam
"Pole" bardzo mi się podoba. I szczerze mówiąc wolę je w pierwotnej, delikatniejszej formie. Chmury wydają mi się wystarczająco wyeksponowane, a całość wygląda bardzo naturalnie. Ewentualnych zmian upatrywałbym jedynie w trakcie konwersji na obraz czarno-biały. To taka moja bardzo subiektywna opinia.
Pozdrawiam
@taztaz - to ja juz wolę orginał - przesadziłes.
Widać po próbie taztaz-a, że zabawa kontrastem i jasnością daje inny efekt. Zgadzam się z Grześkiem, że tu potrzeba innej konwersji do BW, takiej która by podkreśliła te chmury. Tym bardziej, że teraz jest jakiś zafarb, jakby delikatna sepia :roll:. Może to celowy zabieg ale MZ łagodzi (psuje) strukturę chmur. To takie moje zdanie :wink:
A moze tak,a jak?
Pole świetne!
a może je tak?
Mi wersja Wanilii się bardzo się podoba i nic bym tutaj nie zmieniał. Ale gdyby ktoś chciał to myślę, że właśnie w trakcie konwertowania na BW można sporo "namieszać". Ale ekspertem w tej dziedzinie nie jestem.
To i ja swoje trzy grosze dołożę :)
To ja dokładam 5 groszy:
http://www.mennica.com.pl/photo/5groszy_2.jpg
Witaj wanilio,
pejzaż z polem przypadł mi do gustu,fajnie że zabierasz się za coś takiego.
Myślę,że odrobina kontrastu i parę kosmetycznych zabiegów,nie byłoby tu złe.Pozwoliłem sobie na moją wersję,to tylko taka poglądowa prezentacja,bo plik za mały aby coś z niego więcej wycisnąć.
Jedziecie po bandzie z tymi obróbkami, nie wiem komu ma się to podobać :roll:
Sorry, ale musiałem.
Wanilka wpadnie to się za głowę złapie :wink:
Ze wszystkich przedstawionych wersji najbardziej podoba mi się wersja kowalikstera ;)
A tak na serio, to oryginał jak na razie w moim odczuciu jest najlepszy.
A wierzby już chyba były... i to chyba nawet kilka wersji... czy mnie pamięć myli?
:lol::lol::lol:
Moi kochani strasznie się cieszę z Waszych wizyt :mrgreen:
Czasem aż kusi mnie żeby coś kontrowersyjnego wrzucić, bo zaraz się ożywiacie :grin:
Taztaz' lekko przedobrzone :grin:
Mirek jak zawsze ekstremalnie:wink:
Drozdu- elegancko tylko szum wyszedł
Jasia wersja nawet bardzo bliska mojej podoba się:grin:
e-510 te chmury mocno rozmyte (uciekło mi fachowe słowo) zbyt mocno wg mnie kontrastuje z ostrością szczegółów na dole
kowalikster skopiował nie ten plik :wink:
Słuchajcie. Cały pic w tym zdjeciu polega na tym , że w momencie zbyt agrasywnego przyciemniania chmur pojawia się taka biała poświeta na końcach pola, która im obróbka mocniejsza daje wrażenie , ze niebo jest wklejone (a nie jest). Widzicie???
Ośmielę się powiedzieć , ze na większości tych prób efekt ten się wzmocnił i nawet się zdziwiłam, ze nikt nie zauwazył.
Kochani jesteście naprawdę fantastyczni :!::!:
Cała przyjemność tego forum to dla mnie takie wizyty i wspólne debatowanie. Zawsze będę mile widziała wasze podpowiedzi. Nawet jak nie da się poprawić efektu jakiegoś nie dokońca dobrze zrobionego przez autora zdjecia:wink:
Fajnie , ze jesteście:grin:
,
:lol:
Nie tnij się bardzo Cie proszę.
Fotka była bardzo podobna, to jest inne ujęcie z tego samego wypadu. Inna perspektywa. Rzeczywiście zbliżone. To obrabiałam inną metodą.
Wycisz się, zamknij oczy, pomyśl o śpiewie ptaków, powieki stają sie coraz cięższe....
odin, dwa, tri,.......:wink:
:wink:
Tak się zaczął mój pobyt w szpitalu z moją córeczką:
Pielęgniarka bierze do ręki jakieś papiery i dużą łyżkę stołową i nas prowadzi (po co jej ta łyżka - się zastanawiałem.. ) eureka ! - przecież windę trzeba jakoś otworzyć :)
następne dni - to niekończące się przeprowadzki z sali do sali - bo okna plastykowe trzeba było na inne plastyki wymienić
ostatni dzień - to dzień zjeb...k - najpierw salowa - jakim prawem spałem na łóżku z dzieckiem! Jak już się wkurzyłem i kazałem jej samej na krześle spać (oczywiście inny personel nie miał nic przeciwko, kilka dni obiecywali osobne łózko) to salowej żarówka zabłysła - przecież są łózka polowe - szkoda że po tygodniu się jej przypomniało.
Później zjeb...ka od ordynatorki - co pan robił dzisiaj w nocy na oddziale!! ? Kobiety się krępują - ugryzłem się w język, chciałem się zapytać czy wszystkie invitro zapłodnione i nigdy przedtem facetów nie widziały.
I na koniec na dokładkę żona - bo spałem z młodą dziewuchą na sali, mieli nas rozdzielić i tak tydzień to trwało. Miła uprzejma, ale przecież nic nie zaszło :twisted: no ale dla zasady trzeba opierpapier dostać :)
No nic, najważniejsze, że mała prawie zdrowa w domu.
Beata - jak zaśmieciłem wątek, to usunę.
PZdr
absolutnie NIE :grin:
Historia choć niewesoła , napisana z finezją :wink:
Dobrze, ze po chorobie (jakiś rotawirus?)
Biedaku, z każdej strony cię bombardowali ale się nie poddałeś!
Jak swojego czasu jak walczyłam z salową (dawno temu, jam młoda mial 3 latka) to usłyszałam od niej wyznanie "A ja to wszystko pierd....ę!!!"
Tyle miała do powiedzenia.
Swoja drogą tę młodą mamuśkę mogłeś sobie podarować :wink::cool:
Mój nie mialby szans :cool:
Dużo zdrowia dla całej rodzinki!!!
Niestety zapalenie płuc i krtani, było ciężko, lekarze kazali być cały czas z małą - nigdy nie zostawiajcie dzieci samych...
Mam kaca moralnego i mdłości, jak sobie pomyślę o 3 miesięcznym chłopczyku, który sam leżał na sali, matka zostawiła dziecko w poniedziałek, do niedzieli nikt się nie pojawił...
Pielęgniarki nie pozwalały do niego wchodzić, nie wiem czy bym miał nawet odwagę - tak się teraz tłumaczę, na samą myśl o tym chłopczyku, który albo spał, albo płakał, albo zajmował się po cichu poduszeczką, robi mi się słabo...
możliwe, że we własnym domu ma jeszcze gorzej, już drugi raz leży na zapalenie płuc...
Inne matki z dziećmi przebywające na sali - mówiły do mnie - po prostu tam nie zaglądaj...
dziękuję Wanilio, pozdrawiam
wanilio, przepraszam, że taka dyskusja w Twoim wątku (oglądanym zresztą przeze mnie systematycznie), ale muszę się do kasprzyka "przyłączyć" (w bólu i kacu moralnym).
Gdy ja byłem z moim synem w szpitalu (żona z drugim w domu), kardiologia, obok leżała mała dziewczynka. Nie miała 3 miesięcy jeszcze. Urodziła się z wadą serca. Rodzice byli u niej cały czas, we dwoje lub na zmianę. Pewnego dnia pojechali do domu się ogarnąć, coś tam w domu pozałatwiać, mieli przyjechać po dwóch dniach. "Raptem" 300 km od Warszawy. W drodze powrotnej do szpitala zginęli w wypadku :-([*][*] Dziewczynka została sama i nikt do niej nie zaglądał od dłuższego czasu... Nie wiem, co dalej, ale jak sobie przypomnę jej kwilenie, to mi się łzy do tej pory w oczach kręcą...
Smutne te wasze historie. Z drugiej strony wokół nas dookoła wszędzie zdarzają sie tragedie i człowiek wolałby nie wiedzieć, bo nie jest w stanie wszystkim pomóc. Krzywdę dzieci odbieramy najmocniej, zwłaszcza tych małych.
W szkole często się napatrzę na ludzkie problemy. Czasem wystarczającą pomocą jest kupienie dziecku obiadów, albo szczera, życzliwa rozmowa z rodzicem. A czasem.... nic nie da sie zrobić, jak głową o mur (zwłaszca kiedy dorosły niedojrzały, albo ma inne hobby niż własne dziecko- np. alkohol)
....no to jak juz pogawedka zboczyla z tematu twoich uroczych zdjec Wanilio na tematy znacznie smutniejsze, na dobitke dodam moje 3 grosze.
We wtorek 16 letni syn jednego z moich kolegow z pracy zostal smiertelnie zraniony nozem przez innego 16- latka podczas dyskusji o dziewczyne na dlugiej przerwie w szkole.
Swiat zwariowal !!!!!!!!!
Przepraszam za takie brutalne wtracenie, ale ostatnio przesladuja mnie tragedie. Jak zdolowalam atmosfere to smialo usun ten wpis.
Pamiątkowe z Pl. Św. Marka bardzo miłe i pełne nie ukrywanych emocji.
Wracam dla odmiany do zdjęć z Grecji coby nudno nie było.
Tym razem pseudo street :wink:
Bądzcie łaskawi :wink:
Rybak sam prosił o zdjęcie i jak na rybaka przystało złapał za sieć :grin: wiem, ze wygląda to dość dziwnie, ale podkreślam, że to nie moja inicjatywa:wink:
Swoją drogą zastanawia mnie tylko owłosienie na podłodze bo jakoś do umaszczenia rybaka mi nie pasuje :roll:
Miłego wieczoru :grin: