Cieszy się jakby stówkę zgubił... :D ładne fotki. chętnie wziąłbym korepetycje :P
Wersja do druku
Cieszy się jakby stówkę zgubił... :D ładne fotki. chętnie wziąłbym korepetycje :P
Dzieciaki się juz zapewne wszystkim przejadły, więc może teraz mały słodki waranek? ;] No nie taki do końca mały, bo miał z półtora metra :P A było to tak:
Siedzimy sobie na bezludnej wyspie, jemy lunchyk, w postaci swieżo złowionych ryb i nagle tuż przed naszym stolikiem przebiega ogromny dziki zwierz! Moje przerażenie sięgnęło granic, bo akurat niefartownie dzień wcześniej czytałam artykuł o waranach z Komodo, które pożerają ludzi na śniadanie, obiad i kolacje :P
Na szczęście okazało, że ten zwierz jest raczej padlinożercą i boi się nas bardziej niż my jego ;) Szybko się zaprzyjaźniliśmy dając mu resztki z naszego posiłku i chętnie zapozował do paru zdjęć. Oto efekty :)
Groźno wygląda :) Mi się podoba :) Fotogeniczny diabeł :lol::lol::lol:
Widac lubi pozowac...:-)
Może ktoś szuka zwierzaka do domu :wink:
Ale patrzy..:-) fajny kadr i fajna fotka!
Małpka rewelacja... patrzy jak by zaraz miała aparat za...jumać
Czy te oczy mogą kłamać :) ?
Dzieciaki przyjemne, osrodek kultury na wodzie fajny, waran i małpka świetne. Znając z programów przyrodniczych zwyczaje i menu waranów to po zjedzeniu świeżych Waszych resztek jedzenia pomyślał biedni ludzie jakim świństwem muszą sie odżywiać:grin:.