DNG również nie otworzę w PS CS2... Więc uniwersalność tego zapisu można między bajki włożyć...
Wersja do druku
DNG również nie otworzę w PS CS2... Więc uniwersalność tego zapisu można między bajki włożyć...
To co pisałem wcześniej (.dng utworzony przez Adobe DNG Converter też niewidoczny).
W programie DxO 8.5 plik DNG musi pochodzić z aparatu, który jest na liście obsługiwanych modeli. Tylko wtedy także RAW-a otworzy:) Dlatego ta obsługa .dng jest powiedzmy dyskusyjna w DxO.
Jeśli sie mylę poprosze o sprostowanie, też mnie to nieco ciekawi jak faktycznie jest.
Otóż sensu nie ma. Niestety żadnego. Bo skąd się algorytm konwersji Adobe bierze? Z mądrości swojej, czy raczej z uległości (nie mylić ze spolegliwością) producentów sprzętu? Już to ćwiczyliśmy z E-M10 i purpurową dominantą. Nie ma lepszego programu do wołania RAWu, jak ten producenta, bo tylko ten jeden wie co i jak spieprzył. Jeśli Ci się nie podoba olympusowe suwakowanie, to zresetuj sobie co się da w OV3 i zapisz do TIFa 48 bitowego. Teraz potrzebny ci tylko program do edycji grafiki, a do tego ani DxO ani LR niezbyt się nadają z oczywistych powodów. Wywoływanie w DxO ma sens tylko o tyle, o ile jest to RAW, bo oni tworzą własne profile dla matryc i obiektywów. A tak to Adobe na podstawie olympusowego profilu wysmażył Ci konwersję, a chcesz potem jak surowy RAW wywoływać?
Panowie i Panie, ostatnio przy okazji przesiadki na nowego placka postanowiłem poeksperymentować z softem do obróbki RAW i choć jestem wielkim zwolennikiem tego co z obrazkiem pozwala zrobić Lightroom, przede wszystkim jak łatwo i przyjemnie mi się z nim pracuje, to postanowiłem popróbować innych rozwiązań. I muszę powiedzieć że bardzo mocno zaskoczył mnie RawTherapee, używałem przedtem jakiś starszych wersji tego programu i bardzo nie podobała mi się praca z tym programem, efekty jaki uzyskiwałem były dalece odbiegające od tego co w mgnieniu oka pozwalał mi zrobić lightroom. Natomiast nowa wersja RawTherpee jest super. Co prawda gubię się w gąszczu ustawień, ale moje odczucia po wywołaniu kilku zdjęć są bardzo pozytywne. Polecam spróbować :)
Niewątpliwie program o dużych możliwościach i także mnogością ustawień w których jak słusznie zauważyłeś można się pogubić. Mnie tak trochę zastanawia, że RawTherapee 4.2.1 zainstalowany już dość dawno temu bez problemu obsługuje RAW-y z najnowszych aparatów (np. E-M5 MK2, nawet te w tej powiększonej rozdzielczości). Jeśli dobrze pamiętam starsze wersje też nie miały problemu aby odczytywać RAW-y z najnowszych aparatów, które pojawiły się znacznie później niż dana wersja RawTherapee. Ale to taki szczegół, może i nieistotny.
Ja tak się przyzwyczaiłem do Corel Draw że praktycznie tylko jego używam. Niekiedy jeszcze IrfanView kiedy chcę powiększyć kadr obrazka