Dla większości smartfon już jest lepszym rozwiązaniem.
Wersja do druku
Dla większości smartfon już jest lepszym rozwiązaniem.
Tu porównanie może akurat inne . Dwa zdjecia z tego samego telefonu , jedno RAW ( i kilka ruchów w LR) i jedno jpg , prosto z tel. Zadziwia mnie jak producenci softu przedstawiaja nam swoją wizję jakości zdjęć, i czym się kierują. Zdjęcia przycinane , bo za dużo syfu w pokoju widać ;)
Załącznik 252603Załącznik 252604
Na TV 4K masz 8 Mpix na ekranie do wykorzystania a taki staruszek Huawei P40 Pro przy tym co ma + obiektyw LEICA tworzy obrazek o rozdzielczosci 5x tego co moze wydolic 4K.
Jak TV ma dobre algorytmy przeskalowywania wszystkiego do 4K to taka fota na TV w rozdzielczosci 8 Mpix bedzie calkiem niezla jakosciowo.
Pewno popularność analogowych małpek to potwierdzała. Dzisiaj popularność smartfonów. Mam wrażenie, że na codzień ludzie którzy kupowali podstawową lustrzankę z kitem przesiedli się na bardziej fotograficznie zaawansowane smartfony. Ciekawe czy wrócą do aparatów.
Bo mnie smartfon zaczął fotograficznie nieco przeszkadzać dlatego wybór aparatu. No ale ja idę w przeciwnym kierunku.:lol:
Nie wiem czy ten wątek polecić czy wręcz przeciwnie. W każdym razie nikt nie przeczyta go całego, bo i długi i wkurza :)
Ponad 1000 postów, w pewnej części kłótni na temat czy smarfon dorównuje aparatowi.
https://www.canon-board.info/threads...a%C5%BCania-JP
Aktualnie smartfony potrafią mieć 200 Mpx. Fotografia obliczeniowa.
Ja jak zeskanuje 18x24 cm wielkoformatowe to mam ponad 600MP :)
Nie, nie znormalniały. Ciągle 300 PRO + telekonwerter kosztuje prawie tyle co Sony 200-600 razem z body...Cytat:
Czyżby ceny nieco znormalniały do półki właściwej. Bo i body i obiektywy mają nieco poobniżane ceny.
Ja w tej chwili siedzę w 2 systemach + zaawansowany kompakt.
Na co dzień noszę ze sobą Sony RX100, małe, sprytne, z dość dużą matrycą (1 cal), dobrym szkłem i zakresem ogniskowych. Foci w RAW i ma sporo bajerów do kreatywnego wykorzystania.
Jak chcę się pobawić w malowanie światłem, albo nie chce mi się dźwigać (rzadko mi się nie chce) to biorę Olka EM5 mk II. Jednak odkąd kupiłem FF używam go co raz rzadziej.
Normalnie fotografuję w tej chwili dwoma puszkami od Sony: A7II i A7RIV. Do tego mam całkiem pokaźny zestaw szkła i innych szpejów. I tak, wolę podźwigać, ale mieć foty z większą liczbą pikseli i generalnie lepszej jakości (dynamika, rozpiętość, szum itepe).
Posiadanie aparatu z dużą liczbą pikseli ma swoje zalety (dużo detalu i można sobie pocropować), ale ma też wady. Jedna z nich to wymuszenie zakupu porządnego kompa do obróbki. Choć z tym też jest dziwnie. MacBookPro M1 bez problemów łyka HDRa z 5 RAWów 60Mpix, szybko to sklei i bez zająknięcia mozna sobie pracować w międzyczasie nad czymś innym. Za to kompy na procesorach x86/64 nie dają rady. Mój 4letni laptop z i7 7700HQ/16GB RAM/Radeon 560 podczas składania HDRów dosłownie stawał na kilka minut. Zmieniłem na porządnego lapka z Ryzenem 9 5980HX/32GB RAM/Radeon 6800M i jest lepiej, ale nadal zmula strasznie podczas składania.
Jak dla mnie m43 jest fajne jako sprzęt dla nie chcących dźwigać, a chcących mieć całkiem niezły obrazek. Jest też bardzo dobrym sprzętem na ulicę. Właśnie dzięki gabarytom, świetnym małym szkiełkom, można tymi aparatami fotografować życie na ulicy. Do tego ma genialną stabilizację i filtr czyszczący matrycę, który naprawdę działa.
Byl taki okres zycia gdzie chcialem miec jasny zoom, wizjer i calosc nosic w kieszeni i aby wszystko miescilo sie w dloni.
Wybralem Sony RX100 III z matryca 1" i tym robilem powiekszenia na sciane i nakrecilem jeszcze wiele pamiatkowych filmow w HD.
Mozna powiedziec, ze nawet zarabialem na tym aparacie bo sprzedawalem nakrecone nim filmy ;)
Z czasem pozmienialo sie i pewne amatorskie rozwiazania do foto i filmowania wykorzystuje czesciej na smartfonie Huawei P40 Pro, wiec RX100 III poszedl nieco w odstawke.
Aktualnie cofnalem sie w rozwoju z FF->APS-C->m.4/3 i foce na malym zestawie EM5 mk III.
Jak to działa w Sony?Cytat:
filtr czyszczący matrycę, który naprawdę działa.
nie działa, z resztą nie tylko w Sony.
Systemy czyszczenia w większości aparatów oparte są na ruchach matrycy (te ze stabilizacją), trzepie toto matrycą i nic to nie daje, no chyba, że masz duży suchy paproch. U olka jest to jednak dodatkowa membrana drgająca w ultradźwiękach i tu jest jej siła. Od 5 lat nie czyściłem olka, w tym czasie soniacza czyszczę co 2-3 miesiące. Ostatnio mniej, bo nosze 2 body na imprezy i nie zmieniam już szkieł.
W X-T30 nie było stabilizacji matrycy, a czyszczałka była, więc chyba jednak drga filtr. Nigdy nie musiałem w nim czyścić matrycy.
dlatego napisałem, że na ruchach matrycy działają czyszczałki w aparatach ze stabilizacją
Czytałem, że w Olympusach jest najgrubsze szkło ochronne. Konsekwencje tego sa takie, że żeby paproch był widoczny na zdjęciu to przysłona musi być mocno przymknięta.
Ja w Nikonie Z przez 2 lata miałem czyszczoną matrycę raz i to dlatego, że kolega (który prowadzi też serwis aparatów) na plenerze czyścił nam wszystkim gratis. Jak popatrzył na moją przesz szkło powiększające to powiedział, że mam sporo paprochów. Ale ja gro zdjęć robię na 1,8 - 2,8 i w ogóle ich nie miałem widocznych. Czyli są, ale jakoby ich nie było ;) Być może wielu z Was sądzi, że nie ma paprochów, ale je ma, tylko nie wyłazi to na zdjęciach.
Paprocha miałem widocznego raz, ale zanim się zabrałem za jego usunięcie to mi zniknął.
Nie do konca tak jest jak mowisz.
Prawda jest, ze Olympus najskuteczniej czysci paprochy i to sie w praktyce sprawdza bo w innych systemach musialem regularnie gimnastykowac sie z gruszka.
Wiem tak samo jak i wielu moich znajomych jak sprawdzac czy sa paprochy i stosowalem od wielu lat ta sama metode w FF, APS-C, 4/3 i m.4/3 czyli mocno przyslaniam szklo i daje na nieskonczonosc w niebo i robie testowe foty i widac na ile jest zasmiecona matryca.
Z drugiej strony im wieksza powierzchnia matrycy i czesciej zmieniamy w plenerze szkla tym wiecej smiecia laduje w srodku aparatu.
Zdaje sie ze kiedys Nikon w lustrzance przeszedl samego siebie i zrobil taki numer, ze ich rozwiazanie bylo takie, ze korpus "od srodka" chlapał smarem na matryce.
Niestety, zadna z firm nie wprowadzila systemu hermetycznej wymiany szkiel i problem smiecia i wpadajacego kurzu caly czas dotyka aparaty z wymienna optyka.
Wiem jak się sprawdza obecność paprochów. Ale tego nie robię. Po co mam sie stresować. Powtarzam. Paprochy widoczne na f 16 będą niewidoczne na f 1.4. ja nie używam przymkniętych szkieł i nie mam paprochów na zdjęciach. Mogą być na matrycy, a na zdjęciach nie. Taki niby paradoks.
Nikom miał dwie wpadki tego typu. Ta z olejem dotknęła naprawdę nielicznych użytkowników i to o dziwo topowego modelu D3 albo D3s nie pamiętam. Po prostu dawka oleju smarującego "zawiasy" była minimalnie za duża.
Natomiast gorsza wpadka dotyczyła innego modelu - w D600 zastosowano nową migawkę, która była pomalowana złą farbą, po prostu się łuszczyła. Szybko podmieniono te migawke na inną, a model nazwano D610. Natomiast migawki w D600 wymieniano całymi latami w ramach akcji serwisowej, z czego wiele osób się cieszyło. Bo np sobie czyścili sami matryce, a jak nastukali 80 tys zdjęć to dawali D600 do serwisu i im wymieniano migawkę. I mieli aparat używany 3 lata z nowiuśką migawką, przebieg 0.
Canon, Nikon (Sony nie wiem, chyba tak) w niektórych modelach wprowadzili kurtynę bądź po prostu zamykała się migawka szczelinowa. Czyli kurz nie padą bezpośrednio na matrycę, no ale zawsze mógł wlecieć w to miejsce które kiedyś nazywano komorą lustra a potem dostać się na matrycę.
Nie można zrobić hermetycznego systemu wymiany.
Ja też kiedyś coś miałem i mi wychodziło na f2.8 na szkle 12-40. Nie wiem czy tak można, ale zdjąłem obiektyw, wziąłem aparat za wsiarz i go włączyłem i wyłączem z 5 razy gdy był matrycą do dołu. Wszystko zniknęło. Ogólnie mam wrażenie, że to była lipa.Cytat:
Paprocha miałem widocznego raz, ale zanim się zabrałem za jego usunięcie to mi zniknął.
Kiedy jeszcze używałem Canona 5D, matrycę musiałem czyścić kilka razy. Później, po przejściu na bezlusterkowce, przez 10 lat zdarzyło mi się to tylko raz. Mam teorię, że jednak przesłanianie matrycy migawką i lustrem w niczym nie zabezpiecza, a wręcz przeciwnie. Na odkrytej matrycy często paprochy widoczne są już przy zmianie obiektywu i można je zdmuchnąć jeszcze zanim zdążą do niej przyrosnąć. Syfy w komorze bagnetu też widać od razu, mniej jest zakamarków, w których mogą się ukryć. A jak już gdzieś się schowają, to osiądą i jest duża szansa, że nie będą wędrować po całym wnętrzu. Z kolei ruchy lustra powodują, że tam w środku wszystkie pyłki latają.
Mysle, ze im mniej ruchomych elementów wewnatrz aparatu tym mniejsze prawdopodobienstwo jakiegos generowania dodatkowych zanieczyszczen od srodka.
Jeszcze obecnie w bezlustrach dzialaja mechaniczne migawki a przyjdzie czas gdzie matryce beda w rejestracji na tyle szybkie ze i ten element zostanie z czasem zlikwidowany.
Zwiekszy sie niezawodnosc aparatów i nikt nie bedzie szacowal ile komu pozostalo do wymiany mechanicznej migawki.
... Nikon Z9 nie posiada już mechanicznej migawki . Jest chyba pierwszym jak dotąd aparatem bezlusterkowym , który wyeliminował problem zużycia tego elementu . Czas pokaże , które kolejne firmy zdecydują się na taki krok. Ale szlak został przetarty w tej dziedzinie ...
Któryś z topowych Sony już nie miał mechanicznej migawki jeszcze przed Z9.
Dyrektor działu Imaging Business w Panasonic Corp. Yosuke Yamane sugeruje, że może zostać zaprezentowany aparat Lumix m4/3 z detekcją fazy.
https://phototrend-fr.translate.goog/2023/02/interview-yosuke-yamane-2023-panasonic-strategie-plein-format/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=en&_x_tr_hl=en&_x_tr_pto=w app
Cytat:
Rozważymy dodanie AF z detekcją fazy do naszych aparatów w zależności od charakterystyki modelu, nie tylko dla aparatów pełnoklatkowych, ale także dla Mikro Cztery Trzecie./.../
Co do kolejnej puszki Mikro 4/3, myślimy o niej, monitorując ewolucję popytu.
A Sigma ogłosiła, że nie wypuści już nowych obiektywów pod m4/3 ze względu na „schyłkową popularność” systemu. Taka sytuacja…
Faktycznie.
Kazuto Yamaki, dyrektor generalny Sigma Corp.
https://phototrend-fr.translate.goog..._x_tr_pto=wappCytat:
obecnie nie planujemy projektowania nowej optyki Mikro 4/3. Być może z tego powodu popyt na ten format bardzo gwałtownie spada i dlatego dość trudno jest nam opracować zupełnie nową optykę dla tego ekosystemu./.../
obecnie trend wyraźnie sprzyja pełnej klatce, obok APS-C (który, nawiasem mówiąc, również spada)./.../
Mam nadzieję, że wraz z pojawieniem się nowych aparatów OM System popyt ustabilizuje się, ale wyraźnie widać tendencję spadkową w przypadku obiektywów Sigma Micro 4/3. Ale wygląda na to, że OM-System osiąga dobre wyniki dzięki nowym aparatom i obiektywom. Mam więc nadzieję, że popyt na Mikro 4/3 będzie nadal istniał.
Pytanie co z zapowiadanymi konstrukcjami sigmy f1,4?
Z drugiej strony m43 pod względem obiektywów jest dosyć wypełnione. Choć dla mnie lepiej byśmy mieli serię olków pro f1,4 niż f1,2,bo cena byłaby niższa o 1/3 i bardziej akceptowalna.
Dwa tygodnie po premierze
M.Zuiko 90mm f/3.5 Macro jest na 10. miejscu na liście bestsellerów w B&H.
Popatrzcie co jest przed nim https://www.bhphotovideo.com/c/buy/Mirrorless-Camera-Lenses/ci/17912/N/4196380428
-sześć obiektywów za 2300-2800$.
To tylko u nas "szkło za dychę" nieco paralizuje ceną. Tam to są szkła w cenie jak u nas "pomiędzy 60 f2,8 a 20 f 1,4. "
Też mi nowość ze strony tego pana. Świat się wali
https://www.43rumors.com/sigma-expla...ed-mft-lenses/
https://asset.watch.impress.co.jp/im...9/115/03_o.jpg
Będzie nieszczęście.
Dwóch panów nie przestrzega BHP -bez okularów.
https://dc-watch-impress-co-jp.trans..._x_tr_pto=wapp
Ja dla odmiany napiszę coś optymistycznego... byłem niedawno na dłuższym wyjeździe na Karaiby z rodziną.
Dla mnie był to pierwszy od wielu lat czas na chwilowe oderwanie się od pracy i trochę relaksu.
Zabrałem ze sobą dużo sprzętu foto, nie ukrywam, ale autentycznie miałem bardzo dużą przyjemność z używania Olympusa E-M3 z kitem.
Nie wstawiam specjalnie tu zdjęć to bo pamiątkowe, rodzinne fotki są, czy jakieś tam krajobrazy robione dla siebie dla uciechy, ale zmierzam do tego że miałem dużo radości z takiej zabawy tym aparatem, bez presji na wynik.
Nie chcę tu też nikogo urazić pisząc że to "tani" sprzęt bo wiem że on swoje kosztuje, ale z mojego punktu widzenia to jest faktycznie tani sprzęt, tańszy niż moje inne FF, i dobrze się czułem nosząc go w plecaku czy zostawiając na plaży na leżaku bez stresu że mi ktoś ukradnie coś bardzo wartościowego. No i taki mały aparat raczej nie przykuwa wzroku jakiegoś złodzieja.
Teraz jak już jestem w domu to mam radochę o obrabiania zdjęć, wyszły dostatecznie dobrze, może nie na konkursy fotograficzne, ale żeby na ścianie powiesić w wielkości tak 60x40cm spokojnie da radę.
Tak więc dla osoby która lubi się trochę pobawić zdjęciami, obróbką, taki aparacik ma na pewno większy sens niż telefon.
Jeżeli więcej ludzi ma podobne odczucia to może jednak ten system się utrzyma na rynku, kto wie.
Ale żeby mieć przyszłość, to powinien ktoś to kupować.
Nie ma tu żadnego użytkownika OM-1?
- https://forum.olympusclub.pl/threads...74#post1432774
@dcs z tego co pamiętam jest tu kilka osób z OM-1 widać po prostu nikt nie odpisał.
Pewnie niewielu tu użytkowników OM-1, którzy robią portrety i wiedzą cokolwiek o wykrywaniu twarzy. Patrząc po galeriach
zdjęć, to jest to aparat głównie do wykrywania ptaków [emoji6]
A znajdzie się tu trzech użytkowników OM-5?
:???:
Edit.
Zmieniłem na trzy. Są?
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
No OK,
na 90 Makro może skusi się dodatkowo paru czytelników PC Mag https://www.pcmag.com/reviews/om-sys...5-macro-is-pro
Tak jest od paru lat. Kolega ma jeden z większych sklepów.
Od popytu zależy przyszłość systemu -nieśmiało zauważę.
To miejsce nie jest najlepszym wyznacznikiem popularności sprzętu. Olyclub to hermetyczne skupisko starych pierników (piję do stażu użytkowania marki, nie do wieku metrykalnego), a OM-5 to tylko rebranding modelu istniejącego od dwóch czy trzech lat. Kto miał tutaj kupić E-M5 III, to już dawno kupił.
Pytaj na grupie Micro 4/3 Polska na fejsbuku, tam jest świeża krew i potencjalny target dla OM-5.