a widzisz.... też mi się cuś wydawało, że mi się mordka zmieniła....
teraz nie wiem czy to starość?
czy spałam za długo i z głową w klozed-cie mnie budzili?
Kto powie prawdę?
chyba czas się do jakiego szamana udać albo do wróżki co prawdę mówi ;)
Wersja do druku
KPN nocą.
Załącznik 164814
A tu jak powstało to zdjęcie ;-)
Załącznik 164815
"Wysokie Napięcie" , pojedyncza fota.
Załącznik 164819
Właściwą drogą jest postawić na technikę rejestracji i obróbkę. Aparat ma coraz mniejsze znaczenie.
---------- Post dodany o 08:12 ---------- Poprzedni post był o 07:26 ----------
Spróbuje napisać na podstawie swojego zdjęcia https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1232207. Jak się do tego zabrać.
Być moze, choć to 35 km. za miastem. Ale za tym lasem jest wieś jakiś 1 km. Może to trochę od jej świateł.
Jak głęboko, to kwestia względna, ale nie ma sie co oszukiwać wyjściowe zdjecie tak nie wyglądało. Na razie jeszcze szukam właściwej ścieżki obróbki. Na miom kompie w domu to zdjecie lepiej wyglada niz w pracy. Parametry z tego co pamiętam klasyczne iso 3200 f 2,8 czas 30 sek., ale sprawdzę w domu i jeszcze dam znać.
A mógłbyś to uzasadnić? Żadnego z tych dwóch zdjeć nie zrobiłem olkiem, akurat robił trzecie zdjęcie za samochodem - startrailsa. Ale takie zdjecia olkiem też robiłem.
Np. tu, miejsce to samo, czas inny:
https://galeria.olympusclub.pl/displ...bum=6308&pos=1
To różowawe niebo to kwestia balansu bieli.
Zgadzam sie.
Olkowi w astro jest trudno ale jest możliwe osiągnięcie satysfakcjonujących efektów. Sam może nie regularnie ale bawię się czasami w astro i coś tam wychodzi. Potrzeba jedynie bardzo jasnego i szerokiego obiektywu np. Sam 12mm albo Wojtek 10.5mm
https://forum.olympusclub.pl/showthread.php?p=1114215
A ja się z Wami nie zgodzę co do roli jaką odgrywa sprzęt. Zdecydowanie to czym robimy zdjęcia jest bardzo istotne, zwłaszcza gdy chcemy uwiecznić na zdjęciu nie wyłącznie granatowe tło nieba i kilkaset gwiazdek w połączeniu z jakimś krajobrazem, a to co tkwi głębiej, te wszystkie "pyły" drogi mlecznej, zjonizowany wodór mgławic, który świeci w przestworzach. Wtedy potrzebne są czułe matryce, które jednocześnie przy dłuższych czasach naświetlania rejestrują jak najmniejszy szum. W tej dziedzinie fotografii prym wiedzie canon. Zdecydowana większość astrofotografów amatorów korzysta właśnie ze sprzętu tej marki. Rzućcie okiem na fora o tematyce astronomicznej i na parametry oraz opis zdjęć. Gdyby sprzęt nie grał roli to nie powstałby zaawansowane kamery dedykowane do astrofotografii z systemami chłodzenia i superczułymi matrycami. oczywiście metoda zbierania materiału jest też istotna, ale co byśmy nie robili mając slaby sprzęt, nie uzyskamy tego efektu co z urządzeń o lepszych parametrach.
Sprzęt - zależy co chcemy focić :) , jak kolega wspomniał do bardziej zaawansowanej astrofoto to sprzęt focący ma oczywiście ogromne znaczenie. Cannon prym tu wiedzie tylko z "przyzwyczajenia" z dawnych czasów, gdzie faktycznie jego matryce szumiały najmniej. Teraz czasy zdecydowanie się zmieniły :) . Odsyłam kolegę chociażby do "Optycznych" : http://www.optyczne.pl/469.1-artyku%...af%C3%B3w.html
Czytałem ten artykuł. Cóż mogę powiedzieć. Astrofotografia to swego rodzaju nisza, która jest kąskiem dla kolejnych producentów, może to się wiązać ze swego rodzaju prestiżem, ponieważ zahacza o naukę, więc dobrze jest się pokazać z takiej strony. Oprócz Nikona mamy też Sony A7 zwłaszcza że zdaje się po ostatnim upgrade firmware ma generować 14 bitowe RAWy. Fuji też zapowiedziało X-T1 w wersji IR. Tyle, że w obecnej sytuacji prócz czułości jaką oferuje Canon (i nie twierdzę tu, ze jest liderem) aparaty tego producenta mają wsparcie w oprogramowaniu dedykowanemu do astrofoto, które w dużej mierze dostępne jest za free. W przypadku innych producentów już tak różowo nie jest, a soft przy astrofoto ma również duże znaczenie.
Nie chcę wynosić na wyżyny Canona nie o to mi chodzi, chciałem zwrócić jedynie uwagę na fakt że sprzęt jest baaaardzo istotny w tej dziedzinie, a Canon zdaje się mieć tu duże doświadczenie.
Ja też nie, ale to w dużej częsci kwestia dobrego programu do obróbki. Ja mam zwykłego photoshopa elementsa i jak sobie jakieś filmiki z internetu oglądałem, nie mam wielu funkcji które ułatwiły by pracę. Ale też widzę, że aby "oszałamiający" efekt osiągnąć, trzeba sporo zaingerować w obróbkę.
Rzućcie okiem na zdjęcia tego gościa:
https://www.flickr.com/photos/pinks2000/
on doświetla sobie dół zdjęcia. Nawet ciekawie to wygląda, ale jak powiększy sie zdjecie, to też widac szum i ślady sporej obróbki, a to legendarny canon.
Fuji jest dobre sam kupiłem do tego typu zdjeć XT10 i samyanga 12/2 i to główne zdjęcie z poprzedniej strony tym zestawem jest zrobione.
Podzielam zdanie Apz-ta i robtora w tej kwestii. Canon raczej z przyzwyczajenia i dlatego, że jest to najbardziej masowy sprzęt. Dla wielu ludzi w ogóle inne systemy nie istnieją. Ostatnio miałem zabawną sytuacje - znajomy, który wchodzi dopiero w fotografię, pyta mnie jakim sprzętem fotografuję - canonem czy nikonem? Jakże się zdziwił, gdy dowiedział się, że żadnym z tych, a jeszcze bardziej sie zdiwił jak pojechałem z nim i jego canonem na zdjecia i porównywaliśmy efekty i możliwości. Zaczął nawet rozważać zmianę systemu.
Analizowałem obrazki z różnych aparatów i fuji chyba ma najlepsze wysokie iso, a to że nie używają go za bardzo zawodowcy do tego typu zdjeć to inna kwestia. To młody system, ma mało szkieł, tak samo z olkiem, w ludziach budzi sie lęk na wieść o małej matrycy. A ja teraz mam już i FF i APS i 4/3 i jakiś wielkich różnic nie widzę.
To już wyższa technika i czasem takie zdjecia robi sie kilka dni naświetlając osobno różne kanały barwne.
:roll: Gdzieś mi tam chyba przemknęło przez forum że kolega ma X-T1 (o ile mi się coś nie pomyliło)? Jak się to sprawuje w astro? Jak można wiedzieć.
Niekoniecznie, czasem wystarczy jedna noc. Poniżej zdjęcie mojego autorstwa wykonane modyfikowanym Canonem 300D zrobiłem je w jedną noc. Oczywiście do takiej fotografii potrzebny jest już montaż paralaktyczny i jakiś teleskop, tu użyty był Refraktor achromatryczny typu Petzwal o światłosile f5.
Osobne naświetlanie kanałów RGB nie ma sensy przy użyciu aparatów fotograficznych, ma za to sens przy fotografii dedykowanymi monochromatycznymi kamerami.
No to będzie pole do wymiany doświadczeń. To zdjęcie, jeszcze raz sobie wkleję odnośnik https://forum.olympusclub.pl/threads/94513-astrofotografia-ktoś-coś/page10?p=1232207&viewfull=1#post1232207, powstało przy (jak mnie pamięć nie myli) ISO 800 i 60 sekundach na klatkę panoramy. Przeszło przez Lightrooma. Ale były też warunki. Bezchmurne niebo, większe zagęszczenie mgieł i chmur widoczne dopiero blisko horyzontu. Była też spora odległość od dużych miast, choć na horyzoncie po prawej stronie kadru, po pierwszych podejściach do obróbki, trzeba było przyciemniać światła Trójmiasta.
Jeśli ktoś się bawi nowymi zabawkami Adobe to funkcja dehaze jest tym czego brakowało do tworzenia wyrazistego nieba. Opiszę temat szerzej robiąc opis do w/w zdjęcia.
Zgadza się, mam X-T1 i na razie jestem bardzo zadowolony. Co prawda ten aparat po prostu ma mi służyć jako aparat :-), który od czasu do czasu wykorzystam do foto nocnego nieba. Efektami oczywiście podzielę się na forum :-). Jakaś próbka jest tutaj https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1238222. XT-1 wybrałem z pośród kilku typów, zdecydowały osiągi matrycy oraz gabaryty. Dodam, że bardzo długo wybierałem :-).
No i chciałbym jeszcze raz podkreślić, nie upieram się, że canon to jedyna słuszna droga, chcę powiedzieć że sprzęt ma duże znaczenie, a Canon w astrofoto wiódł przez długie lata prym, dzięki czemu ma wsparcie ze strony softu. Choćby głupie sterowanie migawką i długimi czasami z PC, co w astrofoto ma duże znaczenie dla zaplanowania sesji. W Fuji już tak pięknie nie jest. Oczywiście można z androida ale tylko do maks 30 sek. Kolejna sprawa np. taki program jak Deep Sky Stacker do skladania zdjęć astro nie łyka już prawidłowo RAWów z Fuji, trzeba konwertować je do Tiffa przy czym nie mam gwarancji, że ta konwersja odbywa się bezstratnie.
Jasny? Nie koniecznie i tak przymyka się do f/4 lub f/5.6, jeśli łapiemy prócz nieba fragment krajobrazu (a zwykle to robimy). Przydaje się też podziałka do ustawienia hiperfokalnej, bo w nocy na oko nie za bardzo się da ustawić to w wizjerze. Ja korzystam ze starego sprawdzonego ZD 9-18 f/4-5.6. Nie ma podziałki, ale ustawienie ostrości rozwiązałem zgrywaniem ostrości dalekiego puntu świetlnego z bliskim, oświetlonym latarką.
Fotografia nocna nie ma dla mnie nic wspólnego z jasnymi obiektywami. Przeciętny f/3.5 to już nieźle. Są przydatne, ale jak będę kręcił film przy świeczkach.
No to teraz mnie zbiles z tropu. Im jaśniejszy obiektyw tym więcej światła tym mniejsze iso i szumy i czas. Mówię o astro bez Koziołka i innych tego typu sprzętów .
Mam na myśli to co sam kolega Hades zaprezentował czyli drogę mleczna z jakimś tłem . Zwał to jakkolwiek ale i w takiej fotografii im jaśniej tym lepiej. Do focenia mglawicy Orion to raczej tylko teleskop
No tak, ale dedykowany sprzęt do astrofotografii plasuje amatora w wąskim przedziale tematycznym. Co innego fotografować wyłącznie gwiazdy, a co innego zabrać sprzęt na nocne zdjęcia, gdzie gwieździste niebo jest tłem dla krajobrazu.
Ale owszem, koncentrując się na kosmosie, trzeba założyć, że cyzelowanie zestawu fotograficznego będzie jednym z kierunków do osiągnięcia dobrych wyników. Jednak wydaje mi się, że najbardziej istotnym będzie wniesienie go jak najwyżej by pozbyć się kondensacji pary wodnej, ciepłego powietrza, światła odbitego od górnych warstw atmosfery, czyli pozbycia się tego wszystkiego co stanowi swego rodzaju naturalny filtr dla świateł z zewnątrz.
Do takiej fotografii o której piszesz,to oczywiści im jaśniej tym lepiej ale też pod warunkiem, że im ciemniej w okolicy tym lepiej. W przypadku zaświetlonego nieba, "walorem" jasne obiektywu będzie jedynie to, że będziemy musieli skrócić czas ekspozycji lub go przymknąć.
---------- Post dodany o 11:52 ---------- Poprzedni post był o 11:43 ----------
Jeszcze raz polecam dwa poniższe wątki z polskiego forum Astropolis.pl, ale nie tylko, jest tam wiele ciekawych tematów. Zdjęcia, które są tam zamieszczane są z reguły opisane czym i w jaki sposób były zrobione, co jest bardzo pomocne dla osób, które przymierzają się do danych kadrów lub obiektów. Mi tu na forum często brakuje przy zdjęciach właśnie takiej krótkiej informacji, nie każdemu chce się grzebać w exifach.
http://astropolis.pl/topic/25454-fot...-w-tle/page-47
http://astropolis.pl/topic/28505-fotografia-statywowa/page-46
Popieram :)
Astrofoto "statywowe" :) : http://www.astromaniak.pl/viewtopic....640&start=1100
Tak w temacie focenia meteorów i jasności obiektywów: http://www.pkim.org/?q=pl/node/1026
Czyli taka astrofotografia okazjonalna jak ja :)? Optymalizacja sprzętu pod tym kątem? Poręczny statyw, mały aparat, sprawdzony obiektyw, termos z herbatą.
Żeby nie zbijać Cię z tropu, generalnie masz racje z tym zestawianiem "jasne szkło -> mniejsze iso i czas". Takie ustawienia powinno dać więcej światła, ale w obiektywach przeznaczonych do ogólnych zastosować czasami trzeba przymknąć przysłonę by obraz był ostry. A gdy ma się bliski i daleki plan do zdjęcia jednocześnie to warto mieć to na uwadze.
---------- Post dodany o 12:19 ---------- Poprzedni post był o 12:16 ----------
Jak najbardziej mam na myśli tą astrofotografie, gdzie gwiazdy występują jako tło. W szerokiej ogniskowej (bo takie założenie tu było) gwiazdy nie występują w innej roli jak tło.
Nic z tego nie rozumiem...:mrgreen::mrgreen::mrgreen: Ale nie szkodzi... ja tępy jestem z natury :) . Zapytam: czym dla kolegi są gwiazdy na Jego focie? Tłem? Mnie się wydaje że głównym tematem :) , bo chyba nie nie są tym głównym tematem te kawałeczki ziemi po bokach :)
Odnośnie zbierania materiału, to jeśli jednak zależy nam na tym co oferuje kosmos, lepiej jest zebrać wiele tych samych kadrów z krótkimi czasami naświetlania niż jedno z dłuższym i złożyć je w jedno. Wspominałem już tu taki program jak Deep Sky Stacker. To taki automacik co sam składa te wszystkie fotki plus klatki kalibracyjne typu darki flaty biasy. Takie zmontowanie zdjęcia pozwala nam uśrednić i zminimalizować szumy, przy jednoczesnym wzmocnieniu pożądanego sygnału.
Temat zdjęcia to jedno, a bliski i daleki plan to drugie. Gwiazdy, choć mogą być w centrum kadru i rzeczywiście mogą być głównym tematem zdjęcia, to dla wszystkiego co znajduje się na ziemi, a znajdzie się w kadrze, stanowią tło (precyzując - daleki plan).
Perspektywa mojego zdjęcia jest nieco myląca. Tam gwiazdy rzeczywiście są w centrum i stanowią temat. Ale jest tam też bliski plan, który stanowią raptem dwa niewielkie fragmenty po bokach.
Lepiej temat bliskiego i dalekiego planu jaki miałem na myśli ilustruje przykład z mojego wątku:
Czyli do każdego zdjęcia należało by podchodzić indywidualnie, dodatkowo uzależnić to od posiadanego sprzętu, bo pewne rzeczy związane np z hiperfokalną inaczej wyglądają u Olka a inaczej na FF czy APS-C Canona czy Nikona, Sony itd... :)
Dodatkowo pojawia się jeszcze problem gdy na obiektywie nie ma oznaczeń "odległości"...
Po to mamy to miejsce by o takie szczegóły zapytać lub bez pytania opisać w artykule.
Moje podejście do zdjęć nocnych jest takie, że pierwsze zdjęcie ustawiam na maksimum szeroko i przyzwoity czas naświetlania by zobaczyć co jest w okolicy i jak kadrować, gdy nic nie widać bez uzbrojonego w noktowizor oka. Później zastanawiam się czy może użyć innego obiektywu, ogniskowej, przysłony, ISO, czasów, wielokrotnych ekspozycji, filtrów, malowania latarką bliskich obiektów. Dodaje do tego, że wiem jak mniej więcej będę to obrabiał i jaki materiał chciałbym zarejestrować. Pozostaje tylko poszukać pomysłu. W tym wszystkim hiperfokalna i ustawienie jej bez podziałki to detal (o którym można przez przypadek zapomnieć ;))
Właśnie o tym pisałem w postach wyżej, jak poradziłem sobie na bezlusterkowcu z wpiętym ZD 9-18.
Ogólnie, warto przemyśleć temat od strony doświadczeń już zdobytych, podzielenia się z resztą i przyswojenia doświadczeń tu i ówdzie przeczytanych. Gonitwę za sprzętem zostawiam sobie na "w międzyczasie". Ja byłbym ciekaw np. Twojego timelapsa, a szczególnie technicznego montażu ostatniego fragmentu, ze śladem gwiazd.
Opiszę, dzisiaj, ale za chwilę dłuższą :) , muszę się zastanowić nad tym, niestety materiały "pośrednie" z montażu poszły do kosza bo cierpię na chroniczny brak miejsca na dyskach :mrgreen::)
---------- Post dodany o 15:17 ---------- Poprzedni post był o 14:26 ----------
TimeLapsestar
https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1236122
Tak to się mniej więcej zaczęło:
Dawno Temu w Odległej Galaktyce...
Sprzęt:
Nikon D5500
Samyang 10mm f 2.8
Oprogramowanie:
Startrails - do składania "śladów"
LightRoom 5.7
Sony Movie Studio Patinum 13
Adobe DNG Converter
Fast Stone Image Viewer
Parametry Ekspozycji: Zostało naświetlone 240 klatek(60 końcowych odrzuciłem póżniej z powodu obecności obłoczków) - f2.8, iso 1600, czas 25s
Aparat pracował na statywie, czas rozpoczęcia naświetlania; noc z 17/18 grudnia 2015 godz. 0:46 Ustawiono program "fotografowanie z interwałometrem" ; interwał 30s, liczba powtórzeń 240
Pliki Raw przekonwertowałem do formatu DNG z powodu tego iż LR w wersji 5.7 nie czyta bezpośrednio rawów z D5500. Pliki wczytałem do LR i poddałem je podstawowej obróbce:
WB - 2714, tint - -7
Contrast - +36
Shadows - -40
Clarity - +100
Krzywą na RGB podniosłem środkiem lekko ku górze
Wyostrzenie:
Amount - 57
Radius - 2
Redukcja szumu
Luminace - 15
Color - 30
Pozostałe parametry zostały przy wartościach domyślnych.
CDN. za dłuższy moment :)
---------- Post dodany o 16:37 ---------- Poprzedni post był o 15:17 ----------
CD Timelapsestar
Miałem więc 180 fotek w LR, trochę za mało jak na zrobienie timelapsa z "zakręconymi" gwiazdami z przewidywanym framerate 23,97 kl/s...
Wyeksportowałem wszystkie fotki zmniejszając je do formatu 1280x720px. Zmieniłem następnie hurtowo nazwy plików z _DSCxxxx na 1 do 180 za pomocą FSI Viewera. Następnie skopiowałem do innego folderu 120 ostatnich fotek i odwróciłem ich kolejność. Teraz musiałem z tych 120 fotek o odwróconej kolejności zrobić "zakręcone gwiazdki" Posłużył do tego programik " Startrails". http://startrails.de/html/new.html
Oczywiście nie mogłem połączyć odrazu wszystkich fot bo miałbym tylko jedną klatkę z tego... Wybrnąłem z sytuacji tak że łączyłem po dwie kolejne fotki w jedną - czasochłonne zajęcie, zrobiłem poklatkową animację. Ze 120 fotek wyszło 60 foto-klatek obrazujących potem w animacji tworzenie się linii z pojedynczej gwiazdy.
Programik " Startrails" ma wbudowaną opcję robienia timelapsów ale nie skorzystałem z niej. Utworzone klatki zapisywałem odrazu z odpowiednią numeracją, czyli od 181.
W ten oto sposób stałem się posiadaczem 240 fotek-klatek z których można już było myśleć o zrobieniu jakiegoś timelapsa o sensownej mniej więcej długości.
CDN. za dłuższy moment :)
---------- Post dodany o 18:08 ---------- Poprzedni post był o 16:37 ----------
CD Timelapsestar
Taka mała dygresja - program LR posiada możliwość utworzenia timelapsów, po wgraniu presetów ze strony: http://lrbplugins.com/shop/presets/l...setstemplates/ za pomocą których ustawić możemy sobie framerate, całkiem sensownie to moim zdaniem wygląda.
Wracając do mojej grzebaniny:
Eksportowałem te moje 240 klato-fotek do LR, przeszedłem do zakładki "Slideshow"w celu właśnie pobawienia się rzeczonym presetem. W trakcie tych eksperymentów stwierdziłem empirycznie że te 60 utworzonych w Startrails klato-fotek to za mała liczba. Wynikowe nagranie troszeczkę od momentu zakręcania się gwiazd za szybko "biegło". Lekarstwem okazało się utworzenie w LR kopi każdej z tych 60 klato-fotek. W ten sposób na wynikowym filmiku uzyskałem zadowalającą mnie szybkość odtwarzania. Jednocześnie liczba wszystkich klato-fotek zwiększyła się do 300.
Wynikowy filmik i napisy stworzyłem w programie Sony Movie Studio Platinum 13
To chyba tak z grubsza tyle :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Koniec
Czekam na pogodę. Nałapię trochę materiału to testów i wypróbuję. Dzięki za opis.
Proszę bardzo :) , jak coś nie jasne jest w moim postępowaniu to proszę pytać, chętnie czyjąś "ścieżkę" bym też poznał. Ja się przymierzam do zrobienia "klasyka" teraz, już bez kombinacji z kopiowaniem klatek. Trzeba kilka godzin materiału złapać, tak ze trzy godzinnki minimum jak na mój gust :)
"Kosmiczne Uderzenie" Ti-Lapsik
https://www.youtube.com/watch?v=vi4PXkQcsVc
Super. Jakim sprzętem robione ?