tak, znam tę teorię i nie zamierzam jej obalać. Ale w praktyce widuje się znacznie więcej zdjęć z ładnym bokeh zrobionych na FF niż mniejszymi matrycami
Wersja do druku
tak, znam tę teorię i nie zamierzam jej obalać. Ale w praktyce widuje się znacznie więcej zdjęć z ładnym bokeh zrobionych na FF niż mniejszymi matrycami
Oczywiście, że z zasady większa matryca powinna być lepsza - i pewnie jest (jak chociażby walka z ISO gdzie najnowszy Nikon D4s ma użyteczne ISO 25600), ale MFT nie jest dla użytkownika nieekstremalnego gorsze.
Ba, dla typowego użytkownika aparatu jest lepsze. Pozwala na bardzo dużą kontrolę nad wszystkim związanym z aparatem, a jest dużo mniejsze.
Na tym rynku najbardziej namiesza pewnie Sony A7 (jutro idę testować), ale znowu rozmiarem szkieł nie będzie brylować...
a mnie się jednak wydaje, że w przypadku FF wystarczą dwa obiektywy jasne i bokeh sam się rysuje.
mam na myśli, że łatwiej go osiągnąć. wystarczy puszka i obiektyw.
i nie ma to wg mojej oceny nic wspólnego, że ktoś już długo posiada pełną klatkę i ma dużo obiektywów.
w przypadku m43 obiektywy muszą być znacznie jaśniejsze.
tu podaję fajny 'kalkulator' w którym można sobie przeliczyć...
http://www.cambridgeincolour.com/tut...ensor-size.htm
mają więcej szkieł bo jest większy wybór... ale mnie nie o to chodzi...
robiąc zdjęcie portretowe typu cała postać na tle krajobrazu obiektywem standardowym w FF można go przymknąć do 2,8 - 4,0. Głębia ostrości będzie już wystarczająco duża by bezpiecznie zamknąć w niej fotografowaną postać ale i tło będzie ładnie, delikatnym acz wyraźnym rozmyciem odcięte. Do tego, przymknięcie obiektywu da już dobrą, wysoką ostrość. Chcąc to samo zrobić w m4/3 trzeba otwierać obiektyw na 1,4 - 2,0 i tu zaczynają się schody, bo raz, że w zasadzie jedynym sensownym obiektywem który to umożliwi jest Panasonic 25/1,4, dwa na pełnym otworze jest cokolwiek miekki, trzy jest jednak drogi...
Następny maniak papierowej GO i FF_talib, z fretem niejakim sobie rękę podajcie :)
Jakby zrobić ślepe testy to za ch***a byś nie odróżnił obrazka z FF z obiektywu f/1.4 z czymś z Olka o podobnej jasności (dla podstawowego ISO, powiedzmy 100/200), oba przeskalowane do jednej rozdzielczości.
W m43 też wystarczy puszka i obiektyw i bokeh się sam rysuje. Choćby takim 75mm f/1.8, nie mówiąc już o nowej Leice 42,5 f/1.2.
T.
Ale da się? Da się... Czyli słowo "niezastąpiony" nie jest na miejscu. A nawet gdyby się nie dało, to trzeba byłoby zadać sobie pytanie, czy efekt nieosiągalny dla mniejszych matryc, nawet przy zastosowaniu maksymalnie jasnych obiektywów rzeczywiście jest tak istotny, że nie da się go z powodzeniem zastąpić nieco gorszym efektem?
O taki efekt chodzi?
Tak, oczywiście.
Jednak portret to nie tylko "walenie głowy/popiersia". Portret nie wymaga wielkiego rozmycia - takie rozmycie pomaga jedynie szybciej osiągnąć "efekt wow".
Portret Barracka Obamy zrobiony na 5d2, 105mm F/10 (prawdopodobnie 24-105/4L):
Albo tu:
Jak to jest drogi? 2000zł za obiektyw to drogo? 2000zł to tani obiektyw. Masz o podobnym zakresie dzisiaj 25/1.8 Olympusa i 25/0.95 Voigtlandera.
85/1.8 do Canona kosztuje ~1500zł, ale samo body FF już dużo więcej.
Jeśli interesuje Cię tylko portretowanie to w cenie Canona 6D (najtańsze nowe FF) z 85/1.8 kupisz E-PM2 (chyba najtańsze MFT ze "współczesną" matrycą) z 42.5/1.2 albo 17/1.8 i 75/1.8.
Jeśli interesuje kogoś "fotografowanie rozmytego tła" to oczywiście powinien pójść w stronę FF/MF. Jeśli ten ktoś myśli to bez FF sobie poradzi.
A nie jest to trochę tak, że większa matryca daje trochę lepszą jakość ale to naprawdę optyka lepiej współpracuje z FF.
Kiedyś spotkałem się z informacją, że większe matryce rejestrują obraz ze szkieł o dłuższych ogniskowych które są lepsze optycznie.
Witam !
FF to jedno a soft i szklo to drugie i wszystko razem daje fajne efekty.
5D MK II daje obraz lekko pastelowy a po obrobce efekt koncowy jest rewelacyjny ;)
W m43 nie udalo mi sie uzyskac takiego efektu bo foty sa zbyt ostre a przejscia miedzy kolorami nieco mniejsze.
Pozdrawiam
Kiepskie szkła na pewno lepiej pracują na FF, bo jak są mydlane, to po wykrojeniu z nich cropa będą jeszcze bardziej mydlane. Ale kiepskich szkieł już się nie produkuje, więc nie ma problemu.
Najostrzejszy obiektyw, jaki mam, to fiszaj Samyanga. Ogniskowa zaledwie 8 mm. Jestem ciekaw, który teleobiektyw go pobije na pełnej dziurze :)
luc4s, strOOs - mówimy o różnych rzeczach... tak, wiem że można użyć 75/1,8 czy czegoś podobnego ale nie w tym rzecz. Ja miałem na myśli możliwości jakie daje FF w połączeniu z najzwyklejszym obiektywem klasy 50/1,8. takim który kosztuje 500-800 zł. Nie chodzi mi o porównywanie go ze szkłem za 3 i więcej tysięcy.
epicure - tak, wiem że można stosować różne efekty... na dobrą sprawę zawsze trochę bokeh można dodać w PS czy GIMPie :)
Moim zdaniem prawda leży po środku :) Używając chociażby 45 1.8 da się uzyskać moim zdaniem już bardzo ładne rozmycie tła w portretach jeżeli robimy popiersie,f1.8 jest tak ostre,że pewnie w odpowiedniku pod Canona czy Nikona musiałbym domykać do f 3.5/f 4. Gorzej wygląda sytuacja jeżeli chcemy zrobić zdjęcie komuś szerokim kątem i wyróżnić go z tła... jednak nie oszukujmy się ciężko zastąpić taką sigmę 35 mm 1.4 17mm 1.8 ;) .
ps.
Ostatnio robiłem zdjęcia koleżance wlaśnie 45-tką na f 1.8 moim zdaniem nie jest najgorzej z tym Bokeh ;) zdjęcie po jakiejś tam minimalnej obróbce wyostrzeniu i zmniejszeniu ;)
Załącznik 113663
Bujda na resorach z tym pastelowym obrazem. Aż zęby bolą jak się takie głupoty czyta. Ale cóż.. kiedyś dawno ktoś to rzucił i teraz się rozniosło, tak jak często powtarzane kłamstwo staje się prawdą.
A tu może i prawda, ale to nie zasługa FF-owatości 5D, tylko raczej silnika (procesora) i głębi koloru z jaką może ta puszka rejestrować obraz.
T.
Nie wiem co ma Nikon 1 do tego. Chodziło o jak najmniejsza GO, żeby sobie nie zawężać pola manewru. W związku z tym najlepiej jakby taki GOmaniak kupował sobie LF jak tak tą GO broni w porównaniu FF z m43. Inaczej tkwiąc w FF wpada sam w swoją pułapkę dążenia do jak najmniejszej GO.
Ciebie nie wyzwałem od maniaków papierowej GO, ale jak już się poczułeś wywołany do tablicy to.. znaczy, że do nich należysz(?) Mam nadzieję, że jednak nie, choć Twoja reakcja na to wskazuje. A szkoda.
A prawda... nie ma prawdy. Ważne czy komuś coś pasuje czy nie. I tu zgoda, ale sposób w jaki niektóre osoby na tym forum motywują/udawadniają swe teorie jest.. lekko mówiąc bez sensu.. i wkurzający. Do tego stopnia, że czasami wydaje mi się, że jedynym celem ich istnienia na tym forum jest zabieranie głosu w tematach w różnicy GO w FF i m43 i dlaczego m43 jest złe i.. ostatecznie nie nadaje sie do robienia portretów z niską GO.
T.
PS. Co do "maniaków papierowej GO" - to nie jest jakieś obraźliwe. Raczej moja kategoria dla fotopstryków, którzy na każdą fotografię patrzą przez pryzmat niskiej GO, bo to jest dla nich magiczną plastyką obrazu. Dla których wyznacznikiem jakości i artyzmu jest niska GO. I dla których liczy się tylko bokeh i rozmydlone wszystko poza planem głównym. Niejaki Saboor się zrzyma jak robie swoje pstryki na f/2-3 (w Olku!) i mam rozmyte tło.. że brak planowości kadru i takie tam. Co dopiero by było jakbym to trzaskal na FF na f/1.2? :twisted:
Dyskusja jak zwykle poszła w znanym kierunku, a chodziło o coś innego. A mianowicie czy FF jest niezastąpiony w portrecie. Otóż rozmiar matrycy ma tu niewielkie znaczenie - ważne jakie szkło podepniemy. Kto komu zabroni podpinać do cropa jaśniejsze szkło, niż do FF, tak aby zniwelować różnicę w GO? Tak, w pewnym momencie dojdziemy do punktu, gdzie do cropa już się nie da podpiąć nic jaśniejszego, bo już jaśniejszych obiektywów nie ma na rynku. Tylko czy w takim przypadku uzyskiwana GO naprawdę będzie niewystarczająca? Czy GO uzyskiwana np. na FF i f/0,95 będzie tak niezbędna do wykonania zdjęcia, że nie da się jej zastąpić niczym innym? Śmiem wątpić.
chodziło mi o to że jeśli uważamy płytką GO za synonim płytkich możliwości fotografa to trzeba używać aparatów z jak najmniejszą matrycą która możliwości pogłębi (znaczy się pognębi)
---
Nie, nie jestem maniakiem papierowej GO, ale uważam że fajnie jest móc odciąć ostro zarysowany temat główny od delikatnie rozmytego tła. Na zlocie w Stroniu miałem do dyspozycji A7 z 55/1,8 i tam uzyskanie tego efektu było bardzo łatwe a efekty przyjemne dla oka. Łagodne i nienachalne. W E-M5 z 25/1,4 którego używam na codzień jest to trudniejsze do uzyskania.
i tyle w temacie.
Ale sie zadyma zrobiła hihi
Trzeba bedzie sprzedać ff i 180mm według jednych, a chcąc byś w zgodzie z drugimi, zapiac na ff 85mm 1,4.
Bez sensu dyskusja.
Stać kogoś i na potrzeby, to jak pisałem juz mz ma i to i to. No ja w kazdym razie mam i uzywam zgodnie z zachcianka. Widząc roznice.
I korzysta sie do bólu z dobrodziejstw...obu opisanych sytuacji.
Dawajta zdjęcia jakieś do tych dyskusji. Łatwiej i ciekawiej sie czytać bedzie.
Własne ma sie rozumieć.
:)
Ale tego to ja nie napisałem. Ja pisałem o demonizowaniu płytkiej GO jako czegoś mega kreatywnego i wyzwalającego super plastykę. Więc jeśli kogoś ogranicza w m43 zbyt duża GO i wybiera FF bo im płytsza tym lepiej (bo rozszerza możliwości kreatywne), to czemu się zatrzymywać na FF? Czemu nie idą w duży format. Tam by mieli jeszcze większe możliwości, przy których głębia z FF cicho kwili w kącie. O sposób motywowania mi chodzi Janie głównie.
No i bardzo dobrze, że nie jesteś. Wiadomo, że różnica będzie. Choć z matematycznego punktu widzenia niewielka. Przy obiekcie oddalonym 5m od Ciebie to dla ogniskowej 50 mm na FF i 25 na m43 dla, kolejno, f/1.8 i f/1.4 to limit akceptowalnej ostrości jest w odległości 5.59m a w m43 6.02m więc różnica pomijalna. Pytanie jak często ulegamy własnym złudzeniom i widzimy to co chcemy widzieć. Czy w ślepym teście też byłoby tak samo? Może kiedys popełnię coś takiego i wrzuce na grupę. Zobaczymy jak wyjdzie. :)
T.
---------- Post dodany o 17:17 ---------- Poprzedni post był o 17:15 ----------
No mi wystarczy E-M1 z 42.5 f/1.2 - nie będzie potrzeby posiadania tego i tego drugiego. :)
T.
Janie S., kup sobie w końcu FF i przestań marudzić. Niedobrze się robi od tych ciągle powracających tematów.
Z praw fizyki wynika jak to jest z większymi matrycami (mniejsza głębia), wiadomo, że m43 nie jest tanie itp., tylko po jaką cholerę pisać o tym po raz setny???
Dobre zdjęcia robią dobrzy fotografowie a sprzęt należy dobierać zależnie od potrzeb i tyle.
Adamie - nie zamierzałem marudzić, ot podzieliłem się pewnym spostrzeżeniem i niechcący wmiksowałem się dyskusję której od jakiegoś czasu unikam... ech...
Ale ja tu nie jestem strona w tej dyskusji... :)
Nie mam takich porównań. Ja zdjęcia robię. Nie porównania.
Mam tez MF. Jakby tak iść tym tropem to bym tylko testy robił.
Ja roznice widze. Uzywam wszystkiego zależnie od potrzeb. Teraz dokupilem jak juz wiadomo maleństwo Olka i tez wielu w głowę sie puka po co mi to...
Potrzebne. Wiec mam. Świadoma decyzja.
Tak samo ze szkła i F1,4. Mam i uzywam. Ale mam tez takie co obrazek fajny dają i na f8 i dalej.
Jak potrzeba - zapinam.
Porównań nie robię i nie zamierzam. Mam to dawno za sobą. Znam swoje klamoty.
:)
Tu chodzi tylko o to, który jaskiniowiec ma większą maczugę. Atawizm wyłazi niemal z każdego zdania.
melisa i się uspokoiłem!
spacer później!
moderatora już nie trza wzywać! skasowałem com napisał i przepraszam.
Można prosić moderatora o interwencję ?
---------- Post dodany o 20:18 ---------- Poprzedni post był o 20:18 ----------
No i ostatnie koty za płoty.
http://allegro.pl/show_item.php?item=4100322149
Panowie, melisa, spacer, głębokie wdechy, medytacja... Forum już dzisiaj nie...
wg mojej subiektywnej oceny 45ka jest jak najbardziej ok:
http://www.flickr.com/photos/dfrauch...mbNt4a-mbMt1i/
oczywiście nie moje ale strasznie mi się podoba.
obróbka, głębia ostrości... kobieta ;)
45 jest bardzo oki. Mierzyłem w sklepie. Nie kupie tylko dlatego, ze mam inne fajne szkła w tym zakresie.
Ale szkiełko jest super :) chętnie bym sie pobawił w terenie.
Zdjecie linkowane mi sie nie podoba. Mz tragedia tak spaprać kobiecie wizerunek... Ale to ja. Mz.
:)