-
4 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
BMW Isetta - mały samochód produkowany w latach 1955-1962 przez koncern BMW.
Model był produkowany z przeznaczeniem na rynek europejski oraz amerykański. Pierwowzór BMW Isetta został odkryty przez wysłannika BMW na Salonie samochodowym w Genewie w 1954 r. Zarząd BMW postanowił odkupić licencję od firmy Iso i wyposażyć pojazd we własną jednostkę napędową pochodzącą z motocykla. Produkcję Isetty zakończono w 1962 r. Wyprodukowano 161.728 egzemplarzy.
Załącznik 100706 Załącznik 100707 Załącznik 100708 Załącznik 100709
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Zajebiaszcze autko :)
Ciekawe jak to się sprawowało w terenie. Pamiętam, że nasz "Mikrus" też miał silnik motocyklowy, chyba od WFM, miał bardzo słabiutkie sprzęgło, które często się paliło, jak też źle dobrane przełożenia w skrzyni biegów.
Sam pamiętam jak nieraz, mój sąsiad jak nie nabrał rozpędu przed górką na której mieszkamy, to zawracał i tyłem do góry się spinał.
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
To cudo ma jeden feler, jak zaparkujesz przodem blisko ściany, to nie da się wysiąść :mrgreen:
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
To cudo ma jeden feler, jak zaparkujesz przodem blisko ściany, to nie da się wysiąść :mrgreen:
Oj tam, oj tam - widzisz jakiś problem ? :mrgreen:
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Ar2
Bentley Continental:
Podobno gdy masz awarię Bentleya to bujają do Ciebie helikopterem. Zabawna sprawa, posiada koło zapasowe ale ze zmianą jego szczególnie kiedy dłużej się jeździ to byłby wielki problem. Raz w Bentku wymieniałem koła. Środkowy dekielek jest dokręcany na imbus i to taki mały (pewnie dla tego aby nie ukradli bo kosztuje za jeden z jakieś 1000 - 2000zł) a dołączony kluczyk przypomina te dołączane do zestawu mebli. Więc możecie się wyobrazić co się dzieje po przejechaniu co najmniej kilku tysięcy kilometrów - zapieka się i tym firmowym kluczykiem to można sobie co najwyżej w nosie podłubać :D. Ja ukręciłem firmowy i dodatkowo jeszcze inny od zestawu kluczy :). No ale jak ktoś ma taki samochód na własność to dzwoni po lawetę bo przecież nie będzie zginał pleców i się męczył :D
---------- Post dodany o 13:38 ---------- Poprzedni post był o 13:28 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
To cudo ma jeden feler, jak zaparkujesz przodem blisko ściany, to nie da się wysiąść :mrgreen:
Przypomniałeś mi jak kiedyś jeździłem Fordem Fiestą Kurwierem (taka moja pieszczotliwa nazwa od Couriera). Kiedyś zepsuł mi się zamek od kierowcy a w serwisie powiedzieli, że będą mieli go za kilka dni. Więc tak jeździłem przez kilka dni, że otwierałem od pasażera a potem od wewnątrz drzwi kierowcy (nie miał centralnego). Kiedyś zaparkowałem na parkingu i poszedłem do sklepu, wracam a tam gościu zaparkował 10 cm od strony pasażera. Dwie godziny na palanta czekałem, chciał się wcisnąć bo zbytnio miejsca nigdzie nie było i założył, że mam dobry zamek hihi :). Od strony paki też nie mogłem wsiąść bo przestrzeń ładunkowa od miejsca kierowcy i pasażera była oddzielona kratką:D. Ale wtedy mięsa się pod nosem narzucałem :D
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Bodzip
Oj tam, oj tam - widzisz jakiś problem ? :mrgreen:
W sumie to nie, no chyba, żeby jeszcze dodać, że nie ma wstecznego ;) :mrgreen:
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
W sumie to nie, no chyba, żeby jeszcze dodać, że nie ma wstecznego ;) :mrgreen:
No rozłożyłeś mnie na łopatki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Pozostaje przebić się przez ścianę :-P
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
E tam, bierzesz pod pachę i odwracasz;).
Sliczna zabaweczka.
-
2 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
W zeszłym roku takie cudo udało mi się w Maladze wypatrzyć - stało sobie w biurze turystycznym i reklamowało miejscowe Muzeum Motoryzacji.
Załącznik 100713Załącznik 100714
Nie wiem czy nie miał zwiazku z Isettą? Google nie potrafi pomóc, nazwa była zwiazana z jajkiem - kolor też;)
EDIT: Znalazłem - Fuldamobil 1955r. produkowany w Niemczech.
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
sepi19
E tam, bierzesz pod pachę i odwracasz;).
Sliczna zabaweczka.
Tylko najpierw musisz wyjść i koło się zamyka :mrgreen:
-
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
giannini 590 gt na Krakowskim Rynku
Załącznik 100793
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Wątek powoli idzie w kierunku zdublowania "Erotic Cars ..."
https://forum.olympusclub.pl/threads/13186-Erotic-Cars-w%C4%85tek-zbiorczy/page8?highlight=erotic+cars
Może warto by je połączyć, albo jednak rozgraniczyć, że tutaj dominują te "nasze" a w drugim "te innych"?
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Fajny ten giannini :) ja marzę o mini :)
-
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
obrazkowa
Fajny ten giannini :) ja marzę o mini :)
tu go możęsz kupić :grin:
Załącznik 100868
-
3 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Jako, że wczoraj alternator w moim samochodzie powiedział walę robotę i strajkuję a nowy zamówiony przyjdzie dopiero pojutrze więc od dzisiaj użytkuję rodzinne auto zastępcze :). Pojęcie samochodu zastępczego pewnie znacie, natomiast rodzinne zastępcze to może dla Was nowe pojęcie ale postanowiliśmy razem z tatą i bratem zostawić tego Escorta w razie nagłej potrzeby bo dla każdego z nas brak samochodu to bardzo wielkie utrudnienie z powodów zawodowych (mnie się właśnie zdarzyła ta przykrość). Szkoda było sprzedawać tego Forda bo kwota za niego do uzyskania to psie pieniądze a jest dopieszczony i podrasowany :). Taka mała jego historia to oryginalnie był pojazdem o kolorze ciemnej zieleni, takiej butelkowej, silniku 1,8D i mocy 60 KM. Obecnie jest oklejony czarną matową folią i czarną folią carbon 3D, nadal jest 1,8D ale podobnie jak moja stara dawna Fiesta uzyskał turbinę, intercooler, zawór na turbinę podnoszący ciśnienie i dodatkowo zmodyfikowany układ wydechowy więc ma teraz około 110-115 KM. Bryka nieźle, chociaż po tym jakimi samochodami mam okazję czasami ostatnio jeździć to wszystko dla mnie zaczęło brykać źle co przyśpiesza w gorzej niż 5-4s do 100 km/h :D
Przód
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1380668038
Tył
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1380668039
Wersja hardcore ;)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1380668040
-
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Załącznik 101138folklor z Tunezji
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
viruuss
folklor z Tunezji
W krajach arabskich to jeszcze mały folklor :). Będąc w Libii widziałem pełno dziwnych wynalazków a pewnego razu najbardziej podobał mi się widok kiedy facet jechał pick-up'em. Z tyłu na pace siedziały dwie żony z dzieciakami a na miejscu pasażera jechał baran haha :D
-
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Folklor w Krakowie ;)
Załącznik 101139
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
sepi19
Folklor w Krakowie ;)
Już nie wrzucałeś gdzieś tego Maluszka? :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Wrzucałem, chyba nawet tutaj.
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
sepi19
Wrzucałem, chyba nawet tutaj.
Jak jutro odwiozę moją córkę do żłobka to cyknę o ile nie zapomnę pordzewiałego Borewicza, który tam stoi. Wersja o tyle ciekawa, że chyba z tych pierwszych, ponieważ ma jedno chromowane lusterko i z tego co zauważyłem cztero biegową skrzynię biegów i ten piękny matowy zielonkawy kolor:)
-
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Nie wiem czy tu czy do działu Humor. :-)
Takie coś spotkałem dzisiaj na ulicy. :-)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Pewnie zabrakło krakusowi miejsca na body na tatuaże i wykorzystał miejsce na maluszku :) Fota interesująca .
,
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Jako, że w którymś miejscu trzeba zacząć przygodę z forum, chciałbym w tym dziale wrzucić pierwsze swoje zdjęcie (oczywiście forumowe).
Jest to Renault Clio Sport mojego kumpla. 2 litry i w tym momencie około 200 koni w tak małej budzie robi robotę,
a silnik kręcący się do 7500 rpm sprawia, że ciarki przechodzą po plecach. Auto, dzięki gwintowanemu zawieszeniu, prowadzi się jak gokart :)
Zdjęcie oczywiście po obróbce, bo robione za pomocą RIGa. Jest to jedno z kilku moich zdjęć w tej technice.
Niestety z braku czasu nie pojawiły się żadne nowe. Może jeszcze kiedyś się uda, bo zabawa jest przednia :)
Mam nadzieje, że przypadnie Wam do gustu :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Heja, Fajne to zdjęcie :D Opowiedz więcej jak zrobione?
I sanocka rejestracja jeszcze (taki lokalny patriotyzm) :D
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
No fajne to zdjęcie cliowki. Jak z katalogu. masz u mnie plusa.
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
czeslawo
Jako, że w którymś miejscu trzeba zacząć przygodę z forum, chciałbym w tym dziale wrzucić pierwsze swoje zdjęcie (oczywiście forumowe).
Jest to Renault Clio Sport mojego kumpla. 2 litry i w tym momencie około 200 koni w tak małej budzie robi robotę,
a silnik kręcący się do 7500 rpm sprawia, że ciarki przechodzą po plecach. Auto, dzięki gwintowanemu zawieszeniu, prowadzi się jak gokart :)
Zdjęcie oczywiście po obróbce, bo robione za pomocą RIGa. Jest to jedno z kilku moich zdjęć w tej technice.
Niestety z braku czasu nie pojawiły się żadne nowe. Może jeszcze kiedyś się uda, bo zabawa jest przednia :)
Mam nadzieje, że przypadnie Wam do gustu :)
profeszjonal:) ,że sie tak wyrażę
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Znalazłem zdjęcie "przed", które powinno co nieco wyjaśnić:
Było to jedno z pierwszych zdjęć "z patyka" i niestety jedno z ostatnich (póki co!).
Zabawa sprowadza się do przyssania rurki z aparatem do karoserii samochodu i pilnowania go,
żeby nie upadł(aparat rzecz jasna :grin:).
Prędkość samochodu to ~5km/h a rozmycie tła to efekt długiego czasu naświetlania.
Zdjęcia naświetlałem 1,5-15s a później przy każdym siedziałem ~1h, żeby usunąć ze zdjęcia tę rurę.
Przy następnej sposobności rurka i przyssawki zostaną pomalowane na czarny mat,
żeby łatwiej je było usuwać podczas obróbki.
@acidmk, dzięki :) rejestracja sanocka, bo kumpel (jak i ja) jest spod Sanoka. Zdjęcie robione w Rzeszowie.
Mam jeszcze kilka Lanosów i Malucha na dysku, choć Maluch nie wyszedł wg mnie najlepiej.
@sten, jeżeli będę miał możliwość i czas, to będę próbował z tego typu zdjęciami, a nuż się jakieś dostanie na okładkę :).
Ciesze się, że się podoba. Dzięki
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Sprytne, a efekt końcowy naprawdę fajny i robi wrażenie fotki z katalogu. Czekam na kolejne :D
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Bardzo ciekawa praca.:grin:
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
@Kris12 a gdzie tam ;) ot pomysł taki.
@ahutta jak odzyskam dysk ze zdjęciami, to podrzucę jeszcze jakieś tutaj,
albo założę wątek w odpowiednim dziale
@BIKER dzięki
Teraz wiem, że z odpowiednim filtrem szarym efekty byłyby zdecydowanie lepsze.
Póki co, muszę się zająć odbudową sprzętu, bo canon poszedł "do żyda",
pen w drodze a obiektywów brak :D
Pozdrawiam :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
czeslawo
@Kris12 a gdzie tam ;) ot pomysł taki.
@ahutta jak odzyskam dysk ze zdjęciami, to podrzucę jeszcze jakieś tutaj,
albo założę wątek w odpowiednim dziale
@BIKER dzięki
Teraz wiem, że z odpowiednim filtrem szarym efekty byłyby zdecydowanie lepsze.
Póki co, muszę się zająć odbudową sprzętu, bo canon poszedł "do żyda",
pen w drodze a obiektywów brak :D
Pozdrawiam :)
super pomysł i wykonanie:)
-
4 załącznik(ów)
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Zainspirowaliście mnie dziś do wspominek motoryzacyjnych. Zacząłem grzebać w zaplesniałych sektorach dysku, i jakims głębokim zakątku znalazłem kilka zdjęć które robiłem swoją pierwszą cyfrówką. Rok 2003. Zajmowałem się wtedy od strony orgnizacyjnej naszym firmowym zespołem wyścigowym. W mojej karierze drugim. Piękne czasy kwitnących w Polsce wyścigów płaskich. Nocne rozmowy w przenośnych garażach, z mechanikami, z kierowcami. Kilku z nich, zaszło dzis bardzo daleko. Kawał polskiego sportu. Szkoda, że Alfa była ostatnim w naszym kraju organizatorem poważnych wyścigów samochodów fabrycznych. Nie zapomnę tego klimatu, współzawodnictwa ale i tez pomocy pomiędzy zespołami w trudnych przypadkach. Pożyczanych części, mechaników... wspaniały klimat pachnący wysokooktanowym paliwem i przenikającym wszystko zapachem goracej gumy...
1AR. Ostatnie wskazówki mechanika, doskonały Bahjat Qadourrah i nasz driver Tomek (Ś.P.). Bahjat, potrafił składac silnik pdo wyścigów przez tydzień. Wszystko pasował ręcznie. Z rzemieslniczą dokładnością. Potrafił z fabrycznego silnika, poprze tylko bardzo dokładne spasowanie części wyciągnąć kilka koni więcej. Majstersztyk.
Załącznik 102275
2AR Sprawdzanie ciśnienia w oponach przed czasówką. Mega dokładnie, bo startowali na zimnej oponie. Wokół było słychać kibiców, spikera ale wśród kierowców kompletna cisza, ogromne skupienie.
Załącznik 102273
3AR Po czasówce samochód wyglądał juz nieco inaczej :-) 5 okrążeń zażartej walki powodowało takie obrażenia. Tłukli się niemiłosiernie. Warunkiem dopuszczenia samochodu do rundy eliminacyjnej była jego kompletność. Samochód musiał mieć wszystkei elementy zewnętrzne. Nie było czasu na wymianę, więc kleiliśmy go taśmą, byle tylko wytrzymał okrążenia. Jedyne wyjscie. Pomiędzy czasówką a rundą jest tylko 15 min. luzu. w 15 minut mycie szyby, wymiana kół (tu juz mogły byc grzane) i wymiana gorących jak diabli klocków hamulcowych. Ryzykowne ale dawało efekt.
Załącznik 102272
4AR Przed rundą, ostsatnia minuta na informacje od mechanika dla kierowcy. Wczesniej ten analizował czasy i zapamiętywał kogo ma przed soba a kogo za. Było to o tyle istotne, ze niektórzy kierowczy mieli w zwyczaju pomagac innym we wczesniejszym zakończeniu biegu. Otóz AR 156 miała z tyłu zawieszenie wielowahaczowe. Delikatne tryknięcie przez inny samochód w czasie jazdy powodowało zmiane geometrii i koniec szybkiej jazdy. Auto przestawało się prowadzić...
Załącznik 102274
P.S. Pisząc "trykac" miałem na mysli uderzenie przodem w jedo z tylnych kół przy dużej prędkości. W normalnych warunkach kończy się to koziołkowaniem samochodu. Ale nie na torze...
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Ggolus jak przeczytałem opis do Twoich zdjęć to od razu mi się to skojarzyło z tymi wszystkim pseudo znawcami od wszystkiego na różnych forach co się wyśmiewają z kierowców i z tego z co zrobili. Kilka razy odpisywałem ale trollom nie ma co tłumaczyć. Śmieją się, że temu coś a tamtemu znowu co innego, tylko nie zdają sobie sprawy, że przy pewnym poziomie kierowców nawet byle urwana pierdoła z karoserii potrafi doprowadzić do strat, których nie da się często odrobić ale oni oczywiście w to nie wierzą nawet jeżeli podaje się im prosty przykład o zmianie zdartych opon na nowe i jak to wpływa na jazdę na mokrym zwykłym samochodem :). Wszystkim się wydaje, że wszystko jest proste i łatwe a Ty fajnie to opisałeś na zasadzie tych 15 minut na zmiany, zmiany geometrii i mechanika co wyciskał kilka koni więcej :). W opisie dałeś do zrozumienia co jest 100% prawdą, że wygrana to kierowca i zespół bo jedno bez drugiego nie ma szans na żaden sukces :)
P.S.
Teraz tak pół żartem, pół serio. Ale oczywiście wiesz jakie samochody na świecie są najbardziej terenowe i wyścigowe? ;)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Czarmax, co się przejmujesz, to tylko mechanika i samochód. Każdy potrafi szybko jeździć. Ja tez tak uważałem. Do czasu. Do czasu kiedy mogłem zasiąść za kierownica takiego samochodu. Krótko opowiem. Trening nieobowiązkowy - płatny, cichaczem bez licencji można było kołko zrobić. Dostałem z ciepłymi oponami. Wsiadłem, pełny sandał, pierwszy zakręt jeszcze ale drugi juz bokiem. Na pierwszym jechałem zbyt powoli i wychłodziłem gumę, na drugim nie ma przyczepności. Dogiąłem trzeci, czwarty złapałem o co chodzi. Miałem wrażenie, ze jade na granicy moich mozliwości. Ekstaza! Linia, pitstop, czas. Czas? Przepaść. Prawie 10 sek w tyle i to tylko na jednym okrążeniu!
---------- Post dodany o 00:54 ---------- Poprzedni post był o 00:48 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
CzaRmaX
P.S.
Teraz tak pół żartem, pół serio. Ale oczywiście wiesz jakie samochody na świecie są najbardziej terenowe i wyścigowe? ;)
Nie. I pisze to poważnie. Nie wiem.
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Pisałeś mi już o tym i sam o tym wiem ale bawi/irytuje mnie ignorancja ludzi. Każdy normalnie jest maczo a potem jest tak jak to powiedział jakiś polski kierowca rajdowy (wypowiedź pamiętam bo mi utkwiła w pamięci ale nazwiska nie pamiętam). Brzmiało to na zasadzie, że każdy na ulicy jest mistrz rajdowy od ruszania i hamowania ale jak przychodzi do zakrętów to bryczka konna by je szybciej pokonała hehe ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
ggolus
Nie. I pisze to poważnie. Nie wiem.
Służbowe - trochę powiedzeń o nich jest :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
CzaRmaX
Służbowe - trochę powiedzeń o nich jest :)
No racja! Jak mogłem o tym zapomniec!:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Z racji zmiany profilu mojej pracy ostatnio przykleiło mi sie takie powiedzenie doświadczonych kolegów:
"Im lepszy samochód terenowy, tym dalej musi wjechać po niego traktor" :-P
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
ggolus
"Im lepszy samochód terenowy, tym dalej musi wjechać po niego traktor" :-P
Niezłe powiedzenie :)
Przypomniałeś mi jak byłem przedstawicielem to kiedyś miałem taki wyjazd integracyjny na Mazury (integracyjny czyta się jako pijacko-dziwkar......) i jedną z atrakcji była jazda przerobionymi UAZ'ami :). Jechałem z tyłu na pace i myślałem, że mi kilka razy kręgosłup odbije no i jeden stanął w takim miejscu, że nawet traktor by tam chyba nie dojechał a stanął bo się zepsuł. Ale pamiętam jak facet nam opowiadał ile kosztuje najtańsze zawieszenie do tego typu zabaw to wychodziło, że jest kilka razy droższe od tego UAZ'a :)
-
Odp: Nasze samochody i czasami innych :)
Cytat:
Zamieszczone przez
CzaRmaX
integracyjny czyta się jako pijacko-dziwkar......
Że też mnie zawsze takie imprezy omijają :p