dołączam się do "ochów i achów" :)
wątek bardzo fajny takie swojskie NG!
kilka zdjęć z wioski rybackiej te kobiety w koszulach w różne kraty
tak mi się skojarzyło ze zdjęciami z sesji mody - wzór bardzo na czasie
Wersja do druku
dołączam się do "ochów i achów" :)
wątek bardzo fajny takie swojskie NG!
kilka zdjęć z wioski rybackiej te kobiety w koszulach w różne kraty
tak mi się skojarzyło ze zdjęciami z sesji mody - wzór bardzo na czasie
Muminek,
kiedy jakas wystawa? nagrody?, az sie prosi, super napisane i pokazane w prosty sposob bez kombinacji i z przekazem
rewelacja!
pozdrawiam serdecznie
Janek
Chciałem zauważyć Panie Muminku że święta się skończyły, i najwyższy czas wziąć się......:grin: (zamieść szybką odpowiedż :wink: )
Wiem że nie na temat. Mam nadzieję że w niedzielę naprawią mi łącze, trzeci raz zgłaszałem i znowu mają 48 godzin na naprawę, palce mi odpadają bo piszę z laptopa a śnieg mi pada w klawiaturę. Tak to jest jak się nie mieszka w centrum, dobrze że jest w powietrzu jakaś sieć niezabezpieczona ale działa tylko na zewnątrz domu, bo już brak mi słów. Nadrobię zaległości, mam nadzieję że szybko. Przepraszam za usterki i Pozdrawiam.
cierpliwość jest cnotą ;) A coś mi mówi że warto cierpliwie poczekać na fotki - tym większa będzie przyjemność z oglądania
Dla zainteresowanych tematyką morską, taka nowoczesna wersja małej łódki z napędem elektrycznym .
125.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1251.JPG
Po przetransportowaniu złowionych stworzeń na brzeg, wszyscy zabierają się za płukanie i sortowanie. Takiej różnorodności jadalnych gatunków nie widziałem do tej pory na żadnym targowisku.
126.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1261.JPG
Właściwie jedyne czego nie sprzedawali to rozgwiazdy, leżały porozrzucane na brzegu.
126a.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/126a.JPG
Niektórzy kupujący sami komponowali sobie mieszankę.
127.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1271.JPG
128.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1281.JPG
Ośmiornice, kalmary i duże ryby cieszyły się największym wzięciem.
129.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1291.JPG
Tradycyjne nakrycia głowy spotykamy wszędzie, w takich czapeczkach jeżdżą nawet na skuterach. Tylko na północy w górach nie widzieliśmy by je nosili.
130.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1301.JPG
Przed zakupem głośno negocjują cenę.
131.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1311.JPG
Zabawnie wyglądają kobiety w kolejce po ryby.
132.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1321.JPG
Ta kobieta jako jedyna sprzedawała wyłącznie ślimaki, do tego jako jedyna nosiła kapelusz.
133.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1331.JPG
To ułamek tego co łowią.
134.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1341.JPG
Mureny są tutaj chyba przysmakiem, często można je spotkać w akwariach przed restauracjami. Ta miała około 2 metry długości.
135.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1351.JPG
Kobieta sprzedała cały swój towar i ucieka przed przypływem. Poziom wody podnosił się w oczach.
136.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1361.JPG
I jeszcze taki akcent modowy, firmowy polar spięty agrafką.
137.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1371.JPG
W Wietnamie znajduje się dużo fabryk znanych producentów i na każdym kroku można kupić różne towary za bardzo niską cenę. Największą furorę robiły firmowe sklepy The North Face, najnowsze modele technicznych kurtek sprzedawali po kilkadziesiąt dolarów, plecaki po 10-15 dolarów, jedyny mankament to mało widoczne wady. Nie dowiedziałem się jakie jest pochodzenie tych produktów.
Skutery nawet na plaży są podstawowym środkiem transportu.
138.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1381.JPG
---------- Post dodany o 23:36 ---------- Poprzedni post był o 23:31 ----------
Zrobię takie zestawienie niebawem i przedstawię. Ceny hoteli zawsze za pokój 2-osobowy. Pozdrawiam
Brakuje do silnika w mini lodce solara... i pelny wypas:-) Kapelusze sa ekstra... fajne foty z komentarzem.
No i znowu kolejna porcja "przysmaków dla oczów" ;) Brawo.
Kapitalna relacja, zaraziłeś mnie tym krajem...
Jedno pytanie - jak tam z klimatem - że ciepło to wiem, ale czy w całym kraju jest wysoka wilgotność?
To największy dla mnie problem...
Pozdrawiam
Mam jeszcze kilka ciekawych porcji, którymi chętnie się podzielę.
A z innej beczki. Mam nadzieję, że panowie serwisanci naprawią w końcu moje łącze po czwartej interwencji, bo nadaję teraz na jakimś kradzionym z powietrza:???:.
---------- Post dodany o 00:29 ---------- Poprzedni post był o 00:01 ----------
Z tą wilgotnością to jest tak, pojechaliśmy celowo w połowie listopada by nie było zbyt dużo opadów, co za tym idzie komarów.
Na pólnocy (Hanoi, zatoka Ha Long) temperatura 20-24 stopnie w cieniu, wysokiej wilgotności nie odczuwaliśmy, w nocy temperatura spada do 16-18 stopni.
W górach też koło 20 stopni w cieniu, bo mało kiedy idzie się po otwartej przestrzeni (wszystko gęsto zarośnięte), wilgotność koło 80-90%, drzewa porośnięte mchami, paprociami i storczykami, świadczy to o tym, że jest wilgotno.
W nocy w górach na wysokości koło 3000 metrów temperatura spada po zachodzie, w ciągu kilku godzin prawie do 0 stopni, jeżeli nie wieje, jak wieje to robi się cieplej koło 5-8 stopni a wilgotność wzrasta do 100%, nie pada a wszystko jest mokre i wszędzie kapie woda z roślin, namiot mieliśmy przemoczony całkowicie.
Na południu temperatura 35-38 stopni w dzień, w cieniu, wilgotność jak sprawdzałem 90-97%, jest trochę ciężko na poczatku, ale po 2 dniach można sie przyzwyczaić, w nocy 28 stopni, woda w morzu cały czas 29 stopni.
Większą ulgę czuje się dopiero na płaskowyżu w centralnej części Wietnamu, jak dojechaliśmy do Dalat to czuło się klimat jak u nas latem w Beskidach, bardzo komfortowo. Pozdrawiam
Coby mnie nikt o "zboczeństwo" nie posądził to powiem tylko tyle, że znów z niecierpliwością wyczekuję kolejnej dawki :)
Nie wiem czy wiesz, ale to mocno uzależnia :)
Relacja z targu rybnego świetna. :grin:
Pisałeś o tym, że rybacy starają się sprzedać wszystko przed przypływem, który jak rozumiem sprząta targowisko. :wink:
Przez Ciebie Marcin bym się do roboty spóźnił ;)
Relacja z targu rybnego wyśmienita :roll:
Na zakończenie pobytu nad morzem, kilka zdjęć z codziennych zajęć ludności, na brzegu w wiosce rybackiej.
Kierowca skutera, zajmuje się transportem ryb, jako nieliczny bardzo chętnie pozował do zdjęcia.
139.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/139.JPG
Tak wygląda transport ciężki.
140.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/140.JPG
Dyskusje po zakończonym handlu, tylko nie wiem czy dla nich był udany.
141.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1411.JPG
Kobiety z pustymi koszami wracają do wioski, teraz mają już lekko na plecach.
142.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1421.JPG
Czasami noszą kosze na jednym ramieniu.
143.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1432.JPG
Inni liczą zarobione pieniądze i odpoczywają w typowej dla nich pozycji, czyli kucając. W takiej pozycji bardzo często negocjują ceny na targowiskach. Na zdjęciu widać jakim materiałem utwardzają drogę do plaży, lepsze to niż piasek w którym skutery często grzęzną.
144.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1441.JPG
Przed przypływem jest czas na drobne naprawy z "zachowaniem przepisów bhp".
145.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1451.JPG
Ze starych łodzi pozyskują części zamienne.
146.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/146.JPG
Niektóre części trzeba delikatnie obrobić. Używają naprawdę najprostszych narzędzi, tasak, maczeta i młotek są na podstawowym wyposażeniu.
147.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/147.JPG
Ja piernicze, to BHP jest bezbłędne :mrgreen:
kucac podobno moga pare godzin, mutanty jakie :)
Gucci z 137. rewelacja ;-)
Wyslipowany kuterek :-)
Trzeba również wyczyścić sieci przed kolejnym połowem.
148.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1481.JPG
Jest przypływ, bardzo szybko przybywa wody, kto się zagapił potrzebuje ratunku.
149.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/149.JPG
Dzieci rybaków też nie mają lekko.
150.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/150.JPG
Rozplątywanie sieci to praca dla bardzo cierpliwych ludzi. Dużo czasu zajmuje wyjmowanie rozgwiazd zaplątanych w sieć, z meduzami idzie zdecydowanie łatwiej, po prostu rozdeptują je.
151.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1511.JPG
152.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1521.JPG
Dorośli mają swoje zajęcia a starsze dzieci zajmują się młodszymi, często bawią się w wodzie.
Wietnamczycy kąpiąc się w morzu nie zdejmują ubrań. Słońce świeci tutaj bardzo mocno, my po trzech godzinach zabaw w falach musieliśmy odwiedzić aptekę by kupić coś na oparzenie. W wodzie można napotkać jeżowce koloru fioletowoniebieskiego z długimi kolcami i meduzy, te pierwsze udało się omijać jakimś cudem, bo woda wszędzie jest mętna i nic nie widać, meduza niestety musnęła rękę żony i goi się to do dzisiaj.
153.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1531.JPG
154.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1541.JPG
Przy każdym targowisku jest punkt gdzie można kupić węgiel drzewny, właśnie na nim najczęściej przygotowują posiłki.
155.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/155.JPG
Chodząc po wiosce można spotkać takie punkty gastronomiczne dla rybaków, w specjalnym glinianym naczyniu pod którym jest palenisko z węglem drzewnym, przygotowują placuszki z ciasta ryżowego, jest to tradycyjna potrawa serwowana nawet w najlepszych restauracjach. Tutaj cała rodzina miała ubaw z poczęstowania nas tymi pysznościami, wąchaliśmy to dokładnie, zwłaszcza sosy bo jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy co to jest.
156.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/156.JPG
cdn.
Sądząc po tych uśmiechniętych twarzach, są bardzo optymistycznie do życia nastawieni. Świetnie się to ogląda.
Dokładnie tak się dzieje, ale mimo to na brzegu jest spora warstwa skorupiaków, które na słońcu rozkładają się i mocno cuchną.
---------- Post dodany o 20:27 ---------- Poprzedni post był o 20:26 ----------
Usprawiedliwień nie wypisuję:mrgreen:
cytat
,,Tutaj cała rodzina miała ubaw z poczęstowania nas tymi pysznościami, wąchaliśmy to dokładnie, zwłaszcza sosy bo jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy co to jest. ''
W tym wypadku to Wy dla nich byliście egzotyczni :grin:
Naprawdę świetna jest ta cała relacja! Zazdroszczę poziomu zdjęć
Fajne te z maluchami 153 i 154. Pozdrawiam
i znowu bardzo miła niespodzianka na zakończenie dnia ;) Mam nadzieję, że tych fot masz jeszcze sporo i starczy w dawkach do następnego wypadu i następnej fotorelacji ;)
Piekna kolejna relacja.
W bardzo ciekawy sposób przedstawiasz życie codzienne. Świetnie się Twój wątek czyta i ogląda. :grin:
Rodzinka na 156. bardzo mi się podoba, szczególnie znając kontekst zdjęcia.
Zaczarowany wątek. Jak się go raz zobaczyło to już się nie można oderwać. Obserwuję od początku i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
To 100 razy lepsze od tego co opowiada i przedstawia Cejrowski w swoich reportażach z podróży.
Pozostając w Mui Ne, warto pojechać taksówką lub skuterem na słynne czerwone wydmy, które nie są tak czerwone jak pokazują to w większości przewodników. Pojechaliśmy tam późnym popołudniem, bardzo mocno wiało.
157.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/157.JPG
158.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1581.JPG
Na tej części wybrzeża, silne wiatry to codzienność, dlatego jest to idealne miejsce do uprawiania kitesurfingu i widnsurfingu. Na plaży co kilkanaście metrów są szkoły, gdzie można się uczyć i wypożyczyć sprzęt.
Wracając do wydm, są ogromne, wyglądają jak wycięty fragment pustyni.
159.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/159.JPG
Znalazłem tylko jeden gatunek trawy.
160.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/160.jpg
Na wydmach cały czas towarzyszyła nam grupa dzieciaków z dziwnymi plastikowymi płachtami, na początku nie wiedzieliśmy do czego to służy, okazało się, że można na tym po prostu jeździć, oczywiście pierwsze należało ustalić cenę za taką przyjemność (zadowoliło ich 20 000 dongów od osoby, czyli 1$). Jednej dziewczynce, która rozumiała kilka słów po angielsku, wytłumaczyłem, że mamy w kraju śnieg i często bawimy się w ten sposób, bardzo się ucieszyła.
161.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1611.JPG
Ta pani jako jedyna w okolicy oferowała drobne przekąski i napoje, relaksując się na hamaku.
162.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1621.JPG
W drodze powrotnej do miasta, zatrzymaliśmy się by znaleźć wodospad, było już późno, tubylcy odradzali nam pójście mówiąc, że nie zdążymy wrócić i wodospadu nie ma, bo o tej porze roku nie pada i nie ma wody. Oczywiście poszliśmy.
Idąc w kierunku wodospadu, na jednym z podwórek stały ogromne kadzie, okazało się, że fermentuje w nich soja na pyszny, tradycyjny sosik.
163.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1631.JPG
Większość drogi idzie się wodą, brodząc po kostki. Przed wejściem do rzeki, miejscowe dzieci zaproponowały nam, by zostawić buty a one popilnują, daliśmy się namówić i całą drogę zastanawialiśmy się czy te buty tam jeszcze będą jak wrócimy. Były, na dodatek ładnie poukładane, dzieci niestety sobie poszły.
164.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/164.JPG
Po drodze podziwialiśmy piękne formacje skalne na których widać mocną erozję. Brzeg porastała mimoza.
165.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/165.JPG
Kolory były niesamowite.
166.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/166.JPG
Do rzeki wpływały liczne czerwone strumyki.
167.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/167.JPG
W końcu odnalazł się wodospad. Faktycznie wody było bardzo mało, mimo to warto było iść.
168.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/168.JPG
Wróciliśmy już po zmroku. Dzień w Wietnamie o tej porze roku zaczyna się od 6.15 a kończy koło 6.00, zachód słońca trwa bardzo krótko.
Zapomniałem napisać, że różnica w czasie wynosi +6 godzin do czasu polskiego.
Jeszcze ostatnie spojrzenie na morze, przed wyjazdem w rejon płaskowyżu centralnego.
Rybacy akurat rozkładali sieci.
169.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1691.JPG
Następnego dnia wyjechaliśmy kolejnym, feralnym autobusem do Da Lat. cdn.
No i dzięki Tobie nie nudziłem się w piątkowy wieczór. Gratki, bo super się czyta i ogląda. Mam wrażenie, że jakbym nawet sam tam pojechał to mniej bym zobaczył niż po przeczytaniu Twojego wątku :wink:
Piękne foty , piękna wycieczka...
Piękne zakończenie "pechowego" dnia ;) Gratulacje i znów czekamy na kolejne...
Wydmy, skały, no i te malownicze łodzie (141. i to zdjęcie z wrakiem). Pięknie wykorzystałeś potencjał.
Idealna "wrzutka" na dzisiejsze opady śniegu...
Kapitalnie się ogląda i czyta cały reportaż, pięknie całość przedstawiasz...
Pozdraiwam
Piekne krajobrazy i swietnie sie czyta opisy.
Świetna ta "ostatnia" wrzutka.
Pozdrawiam.