Taki zabieg w fotografii cyfrowej polegający na zabawie krzywymi poszczególnych kolorów w RGB, aby zwiększyć dominantę kolorów.
Wersja do druku
Taki zabieg w fotografii cyfrowej polegający na zabawie krzywymi poszczególnych kolorów w RGB, aby zwiększyć dominantę kolorów.
Puk, puk?
anaglogowo
W skrócie - wywoływanie materiału światłoczułego w odczynnikach nie przeznaczonych do danego typu materiału, czyli np. wywołanie negatywu w chemikaliach służących do wywoływania slajdów lub na odwrót. Jako rezultat otrzymujemy zdjęcia o przekłamanej kolorystyce i kontraście.
cyfrowo
ten efekt można osiągnąć, właśnie tak jak pisał shardac modyfikując krzywe poszczególnych kolorów czerwony, zielony, niebieski + warstwa wypełnienia, jednolity kolor i tryb mieszania np. kolor przy kryciu 4-9%.
I to jest pełna odpowiedź!
Świetnie.
Mnie nie wcięło, ale zapomniałem gdzie był ten wątek a tu się tyle dzieje, że idzie się potracić...
W dodatku koledzy z wątku o zgadywankach foto zabili mi ćwieka.
To może tak:
Latensyfikacja
Starając się ładnie ująć w słow: metoda zwiększania czułości materiału światłoczułego. Film w niej naświetla się wstępnie bardzo słabym światłem.
Trafiłem? ;)
Zaspałem! Przepraszam i nadrabiam:
czym jest proces palladowy?
Ja wiem,ale nie powiem.Dodam tylko,ze przez ten szczawian mm nie moge bawic sie takim zakresen tonalnym,piekna czernia i.....Oj bo juz za latwo bedzie.
Chodzi o coś związanego z "gąbką wodorową"?
P.S. Choć może nie, bo tę chemię to dawno miałem...
Odkopuję :)
Proces gdzie zamiast srebra wykorzystuje się platynę. Za Tomaszem Mościckim z książki ,,Kłopotliwa muza" czytamy o platynotypii : ,,Fotografie wykonane ta techniką są niezwykle piękne. Najlepsza nawet reprodukcja nie odda ich bogatej skali szarości, aksamitu cieni i żywych świateł."
Czy tak?
pewnie masz racje,ale nie zadajacy werdykt wyda
Jako że autor się nie zgłasza to ja mam pytanie\ zagadkę:
Znalazłem w babcinym zeszycie z przepisami taki oto, co to za typ fotografii?
Wystarczyło kilka kurzych jaj, sól kuchenna, kwas octowy. Najczęściej do uzyskania odbitek wykorzystywano szklany negatyw kolodionowy.
Sposób przygotowania: Wszystkie składniki miesza się ubijając białko na pianę i pozostawia na kilka dni. Po opadnięciu piany białko przesącza się przez płótno i tak otrzymany roztwór nakłada się na powierzchnię papieru. Po wyschnięciu białka papier jest gotowy do uczulenia roztworem azotanu srebra.
Kiedyś mnie uczyli historii fotografii i o zastosowaniu albuminy, ale bez googla (uczciwie - nie ściągam!) nie mogę przypomnieć sobie, czy miało to jakąś nazwę. Moim zdaniem będzie to coś koło wynalazcy - talbotypia? Chociaż - czy Talbot to był ten od kolodionu, czy albuminy? A..., własnie sięgnąłem do ostatniego zakątka móżdżku, jeszcze przypomniał mi się Archer, ten był chyba od albuminy? Czyżby archerotypia?
Jack, magiczne słowo padło i to tak szybko!! Albumina Gratuluję :)
Wynalazca to: Louis-Desire Blanquart-Evrard, jak głosi źródło: avephoto.org
Twoja kolej na pytanie.
To żaden cud:-) kurze białko - to właśnie albumina. Później sprawdziłem, i jeden i drugi (Talbot i Archer) byli od kolodionu.
W czasach, kiedy zaczynałem przygodę z fotografią, w powszechnym użytku był nomogram, cóż to?
To taka tabelka, gdzie łącząc dwa punkty linią prostą wyznaczało się trzeci punkt.
Np. Iso > apretura > time.
A może się mylę. :-)
Stara wiara rządzi! Nie mylisz się (i zadajesz pytanie)! To jest tabela naświetlań, mająca wiele różnych postaci. Tabelki, wykresu, czy takiego estetycznego obrotowego suwaka. Byłem kiedyś (uh, miałem ze 4 lata?) z ojcem w fotooptyce, kupując filmy zahaczył sprzedawcę: "no i jeszcze to..., no..., do przysłony", "nomogram? - spytał sprzedawca głosem największego guru na świecie". Pamiętam do dziś...:-)
Związek fotografii z amerykańskim rolnikiem ??? :-D :-D :-D
Związek nastąpił dzięki żelatynie, jaką pozyskuje się ze świńskich skór i racic, amerykański rolnik stał się głównym dostawcą surowca (no może trochę pośrednio) dla potrzeb fabryki, jaką uruchomił George Eastman, bodajże w 1888 (? - bez googla nie dam już rady z datą). Fabryka ta została później nazwana "Kodak", ze względu na to, że owa nazwa przypominała dziwny dźwięk wydawany po naciśnięciu guzika na "pudełku" seryjnie produkowanym przez tę fabrykę - zgodnie ze sloganem reklamowym: "Ty naciśnij guzik, a my zrobimy resztę".
Te moje pytanie miało naprowadzić na pewny związek chemiczny stosowany w fotografii analogowej. :-( :-) :-D
Ale namieszałem :-(
Amerykański rolnik to farmer.
Teraz bedzie łatwiej. :-D
A C2H5OH to już wcześniej odkryto na terenach południowo zachodniej Azji. :-P
---------- Post dodany o 17:18 ---------- Poprzedni post był o 17:14 ----------
A ten związek capi starym sianem. :-D
Osłabiacz bądź wzmacniacz farmera ;d
Nooooo, a jednak nie było takie trudne. :-)
Służy to do zmiany gęstości optycznej negatywu. ( info dla tylko cyfrowych ) :-D
Mości Hrabio, twoja kolej .
To ja tylko przeproszę, że nie potwierdziłem poprawności odpowiedzi - zgadza się i słusznie poszło dalej. ;)