Fajna relacja, klimacik jest a i foto nezgorsze, jeszcze.
Wersja do druku
Fajna relacja, klimacik jest a i foto nezgorsze, jeszcze.
Cześć, dawaj więcej. Na 1500km to jeszcze wiele ciekawych kadrów czeka oglądaczy.Świetny klimat dla tańszych , ciemnych obiektywów :wink:.
Fajne ciepłe jasne kolory ale faktycznie same ruiny. Przez co najmniej 500 ostatnich lat mogli coś wyremontować, a wygląda jakby zbudowane 2 tys lat temu miało trwać wiecznie :wink:
Z klasztoru Moni Arkadiou udaliśmy się na plażę Preveli, z zamiarem zahaczenia o kolejny interesujący klasztor Moni Preveli.
Wybraliśmy rzecz jasna przejazd przez góry, z atrakcjami typu tunel z ruchem wahadłowym, krętymi drogami, zakrętami o 180 a czasem więcej stopni oraz koniecznością permanentnego używanie 1 i 2 biegu.
Zdjęcia 243-272 wykonałem na jednym z postojów. Tam bardzo mocno wiało. 256 pochodzi z jedynej serii wykonanej 45ką - całe dwa tygodnie spędziła w torbie.
Plaża Preveli jest u stóp imponującej ściany skalnej- nie podejmuje się ocenić jej wysokości, ale pewnie jakieś 150m, i tyle trzeba zejść w w dół po chwilami gorszej a chwilami lepszej trasie. Potem trzeba wrócić..
Dygresja- podziwiam kobiety, które potrafią prawie każdą trasę przebyć w .. klapkach.
Trasa zajęła nam prawie pól godziny.
Atrakcją plaży - oprócz ciepłej (i dość mętnej) wody, jest palmowy las rosnący wzdłuż rzeki. Daje wytchnienie od upału, no i to jedyna okazja do kąpieli w słodkiej wodzie.
Z rzeki dość szybko wypłoszył nas dostrzeżony wąż wodny- nie mieliśmy pojęcia jaki to gatunek, ale one zwykle są jadowite.
Do klasztoru Preveli zajrzeliśmy na chwilę. Klasztor cały czas jest aktywny, w kościele trafiliśmy na jakąś prywatny obrzęd prawosławny, którego zupełnie nie rozumieliśmy. Rzecz jasna z wewnątrz nie mam żadnych zdjęć.
Muzeum klasztorne było raczej mało interesujące.
Przywitały nas natomiast wszechobecne koty.
Krajobrazowe z postu 43 - frapujące, za to kapitalne z ostatniej wrzutki 310 i 318. Te stare mury - zagrzybione, zapleśniałe, zapomniane przywołują echa przeszłości.
Ciągnij dalej bo kapitalne foty dajesz :)
Z reporterskiego obowiązku wrzucam kilka ujęc z Heraklionu / iraklionu. Najciekawsze są tam muzea w których nie byłem, a w których moja córka spędziła cały dzień.
Na zdjęciach falochron i twierdza wenecka.
jedziemy dalej i odziwdzilismy położone bardzo blisko siebie Gortymę- czyli rzymską stolice Krety oraz Festos/Fajstos - drugi ośrodek kultury minojskiej.
Na uwagę zasługują Kodeks z Gortymy- wykuty na skalnych płytach oraz roślinnośc. Ruiny.. jak ruiny. Równie ciekawe są po drugiej stronie ulicy-za wsztęp tam nie trzeba jednka płacić.
Z kolei Festos nie zostało zrekonstruowane tak jak Knossos i można zobaczyc co przetrwało do naszych czasów.
Ciekawe ile może mieć lat drzewo oliwne na zdjęciu. Pewnie mało widziałem ale z takim pniem spotykam się po raz pierwszy.
Pod którymś z nich, wg miejscowej legendy, sam Zeus uskuteczniał jakieś bzykanko :)
Kalendarzowa jesień szybko zmierza (oby chwilowo) w stronę meteorologicznej zimy -to dobry moment aby wrócić do gorącego greckiego lata.
Poniżej kilka zdjęc z Santorini - w wątku rejsowym jest mnóstwo świetnych ujęc ,ale nie będe udawał że nie byłem w tym malowniczym, choc tłocznym w sezonie, miejscu.
To jedyne miejsce gdzie po rozważeniu za i przeciw wybraliśmy się ze zorganizowaną wycieczką z biura.
Poniżej zdjęcia promu, zdjęcia ze starej stolicy wyspy Ia, oraz jedno jedyne zdjęcie z morza.
To chyba przedostatnia wrzutka :)
Piękna wrzuta zachęcająca do urlopu w tym miejscu.