E tam, pierwsi do zmiany bagnetu są Canon i Nikon.
Wersja do druku
E tam, pierwsi do zmiany bagnetu są Canon i Nikon.
Olek należy do nielicznych firm z jednym bagnetem. Gdyby miał za co, to podejrzewam, że raczej chętnie by coś dodał :)
Kółko trybów prawie jak w Zenicie ;)
1. Fanie, że ekran uchylny a nie na przegubie
2. Za dużo kółek po prawej stronie
3. Przełącznik po lewej bez sensu
4. Mz ergonomia na -
5. Elektroniczna migawka - fajnie.
6. Wizjer, wizjer, wizjer... 1.44 MP to poprzednia epoka.
Gdyby pozostawili starą ergonomię i dodali elektroniczną migawkę + wizjer z E-M1/E-M5 II to może skusiłbym się na upgrade. Ale przez to nowe rozmieszczenie kółek i wichajstrów chyba jednak pozostanę przy starym (?) i świetnym mark I :)
Dla mnie zbyt mało różnic w stosunku do oryginalnego M10. M10 jest raczej skierowany do zwyczajnego konsumenta który chce pstrykać zdjęcia, bardziej zaawansowani użytkownicy wybiorą M5 - a piszę to dlatego, że nie sądzę aby w tej chwili M10 MII imponował czymś szczególnym (wartym wydania na niego więcej niż na M10 MI), dziwię się też dlaczego nie zdecydowano się na wodoodporność - to był dla mnie naturalny krok do przodu.