Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
Straszna to musi byc praca jak w kazda sobote i niedziele musisz chlac aby zapomniec tydzien.Nie kombinujesz aby prace zmienic na mniej wymagajaca picia po tygodniu??
Jakoś mnie mnie źle zrozumiałeś i skąd w Tobie tyle nienawiści? Chlasz od razu. Wychodzę w weekend spotkać się ze znajomymi to co mamy siedzieć przy herbacie w sobotni wieczór?
Chlam wystarczająco dużo, aby po roku pijaństwa weekendowego mieć siłe żeby wsiąść na rower i przejechać duży kawał pustni :p
Twoja musi za to być nie lepsza że jedyne co możesz zrobić na urlopie to leżeć i czekać aż Ci drink przyniosą bo nie dasz rady z leżaka wstać nachlany jak typowy Polak na wakacjach :D
Od razu mi lepiej :D
Cytat:
A jeszcze do autora: ogromny szacunek dla wytrwałości - sama jeżdżę sporo rowerem, ale ilość kilometrów, o jakiej piszesz, wprawia mnie w osłupienie, szczególnie w tak trudnych warunkach. Jednocześnie trochę zazdroszczę takiej przygody
https://forum.olympusclub.pl/images/.../icon_wink.gif Fantastycznie, że opisałeś ją na Forum.
Dzięki bardzo, jeszcze 5 lat temu mogłem o takich dystansach pomażyć ;) 106kg wagi 20 papierosów dziennie i takie tam udziwnienia.
Piszę to dlatego, że tak na prawdę każdy może zebrać się w sobie i zmienić pewne złe nawyki właśnie po to żeby przeżyć coś więcej :)
W najbliższym czasie tj pod koniec listopada możecie spodziewać się następnego wyprawowego wątku.... ale na dzień dzisiejszy nic więcej nie powiem ;)
Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
Zamieszczone przez
realnasty
A jeszcze do autora: ogromny szacunek dla wytrwałości - sama jeżdżę sporo rowerem, ale ilość kilometrów, o jakiej piszesz, wprawia mnie w osłupienie, szczególnie w tak trudnych warunkach. Jednocześnie trochę zazdroszczę takiej przygody ;) Fantastycznie, że opisałeś ją na Forum.
witaj w klubie... ;) jestem także pełen podziwu!
jeszcze pytanko do autora. jaki czas (oczywiście mniej więcej) spędzaliście jednorazowo od postoju do postoju w siodle?
ja mam jeszcze takie spostrzeżenie (na swoim przykładzie), że dystans, to nie wszystko. liczy się jeszcze dla mnie czas.
na dzień dzisiejszy osiągnąłem ok 2.5 - 3h jednorazowo w siodle. myślę, że więcej już nie usiedzę :(
czas pewnikiem będzie się skracał w zależności od warunków.
Odp: Maroko okiem Marka86
Kiedyś jeździłem na obozy rowerowe, 80km to dla mnie nie był problem ale wypuszczać się do Afryki na rowerze!? Marek86 - Jesteś prawdziwym hardkorem!
Dla mnie jeżdżenie z pełnym sprzętem jest strasznie uciążliwe. Niesamowitym uczuciem za to jest na chwilę porzucić sakwy/plecak i ruszyć bez obciążenia!
Dzięki za relację i zdjęcia. Bacznie obserwuję!
Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
jeszcze pytanko do autora. jaki czas (oczywiście mniej więcej) spędzaliście jednorazowo od postoju do postoju w siodle?
Różnie - to jest tak że grupa dzieli się na tych co jadą szybciej i tych co jadą wolniej. Jedziesz zatrzymasz się na obiad, zrobisz zdjęcia. Jak zbliżasz się do szarego końca przyciśniesz żeby nie zamulać całej grupy.
Czasami jazdy wychodziło 6 a czasami 10 godzin - naprawdę różnie zależy od terenu oraz warunków - głównie wiatru.
Ja osobiście nie widzę problemu żeby na rowerze spędzić 8h - ostatnio staram się jak najmniej siadaćna siodło, wtedy nogi bardziej pracują, po pewnym czasie idzie się przyzwyczaić.
Cytat:
Dla mnie jeżdżenie z pełnym sprzętem jest strasznie uciążliwe. Niesamowitym uczuciem za to jest na chwilę porzucić sakwy/plecak i ruszyć bez obciążenia!
Czasami trzeba jeszcze zabrać szamy na dwa dni i wody - najwięcej jednorazowo wiozłem 8 litrów wody ;)
Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
Zamieszczone przez
Marek86
Czasami jazdy wychodziło 6 a czasami 10 godzin - naprawdę różnie zależy od terenu oraz warunków - głównie wiatru.
Ja osobiście nie widzę problemu żeby na rowerze spędzić 8h...
chyba się nie rozumiemy? a jeżeli mnie dobrze rozumiesz, to ja jestem w szoku :shock:
dla pewności. nie chodziło mi o dystans czasowy dzienny łączony.
chodzi mi dla przykładu: od 10 - 12 rower, 15 - 20 minut przerwy i tak aż do wieczora.
jeżeli jest tak, jak napisałeś (8h na rowerze), to ja już w samochodzie mam z tym problem i muszę się zatrzymać na malutką przerwę :roll:
powtórzę, bo warto. zabawa przednia, foty super, podziwiam i zazdroszczę (pozytywnie)!!!
Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
Czasami jazdy wychodziło 6 a czasami 10 godzin - naprawdę różnie zależy od terenu oraz warunków - głównie wiatru.
Jazdy z przerwami :D Ciężko mi powiedzieć co ile, nie było jakiś ustalonych terminów postojów. Damy radę jedziemy, nie damy rady stoimy ;p albo wpychamy rowery.
Odp: Maroko okiem Marka86
Cytat:
Zamieszczone przez
Marek86
Jakoś mnie mnie źle zrozumiałeś i skąd w Tobie tyle nienawiści? Chlasz od razu. Wychodzę w weekend spotkać się ze znajomymi to co mamy siedzieć przy herbacie w sobotni wieczór?
Chlam wystarczająco dużo, aby po roku pijaństwa weekendowego mieć siłe żeby wsiąść na rower i przejechać duży kawał pustni :p
Twoja musi za to być nie lepsza że jedyne co możesz zrobić na urlopie to leżeć i czekać aż Ci drink przyniosą bo nie dasz rady z leżaka wstać nachlany jak typowy Polak na wakacjach :D
Od razu mi lepiej :D
Sam stwierdziles,ze pijesz,zeby sie odstresowac(co tydzien)To moje pytanie o ciezkiej pracy.Gdzie Ty tu nienawisc widzisz??I co tu mozna zle zrozumiec.
Przecie to Twoje slowa ,ze pijesz co tydzien aby zapomniec o ciezkim tygodniu.
Nie skrecaj o mojej pracy i moim chlaniu.Ja chlam codziennie z przyjemnosci i caly rok mam urlop.Codziennie niedziela.
Odp: Maroko okiem Marka86
Odp: Maroko okiem Marka86
tym razem przedstawiłem nieco życia "miejskiego", jednak zdecydowanie wolę obszary które nie są zaludnione :)