Tytuł jest fajny, nie jakiś udziwniony. :-)
Wersja do druku
W momencie gdy jesteśmy przy Wielkim wodospadzie, mamy możliwość zejścia ze szlaku, którym się poruszamy na żółty szlak w kierunku Skalnego jeziorka i potem dalej przez Wilczy jar w stronę skał w Teplicach. My, jak przystało na niedzielnych turystów idziemy dalej zgodnie z kierunkiem zwiedzania ;) i dochodzimy do skały nazwanej Kochankowie.
Następny w kolejności zwiedzania jest Żółw. Jest to jedna z wielu nazwanych skał, gdzie musimy zadzierać głowę i porozglądać się, żeby ją zobaczyć, gdyż nie jest tak okazała jak wspomniani wcześniej Kochankowie lub Starosta i Starościna, których spotkamy za chwilę.
W tej części mamy trochę wspinania się, jednak cały czas szlak jest wygodny, bo wejście na wyższe partie sprowadza się w zasadzie do wejścia po schodach. Kolejny punkt to Wielka panorama. Po wejściu na punkt widokowy znajdujemy dodatkowo tablicę z opisanymi poszczególnymi skałami, na które widok rozciąga się przed nami, ale kto by się tam zajmował czytaniem, gdy widok jest taki piękny.
Dalej trafiamy na Starostę i Starościnę i podążamy szlakiem dalej. Teraz przeważnie schodzimy w dół, gdyż Wielka panorama jest chyba najwyżej położonym punktem trasy w skałach adrszpaskich.
Kolejne miejsce, gdzie ułożone patyki "chronią" nas przed tym, by otaczające skały się nagle nie zawaliły ;)
Mimo że trasa jest naprawdę łatwa, trafiamy na zejście szczeliną miedzy skałami, która jest bardzo wąska. Schodząc szurałem plecakiem po ścianach, więc osoby o większej tuszy mogą mieć problem.
Po kilku godzinach chodzenia i podziwiania tych cudów natury, kończymy przejście szlakiem w adrszpaskim skalnym mieście. Pierwszy dzień zwiedzania kończy praktycznie chwilę po zamknięciu kas. Jednak nie oznacza to, że trasa jest już opuszczona. Osoby takie jak my dochodzą do jej końca żeby opuścić park, natomiast miejscowi i pewnie wielu turystów także, dopiero przychodzi, żeby zacząć się bawić, ale o tym następnym razem.
Ja tez dopiero teraz zauważyłem ten wątek. Fajna relacja :-)
Czy w tej szczelinie ja się zmieszczę ? się przysięgam, że nie schudłem :oops:
Bodzipkowa nadal chuda jak wiór :D
Pewnie te szczeliny są podobne jak u nas w skalnym mieście w Górach Stołowych bo to przecież to samo pasmo i twory skalne. W kilku miałem problem się przecisnąć :)
Jest szansa ;)
Tu masz "punkt" odniesienia ;)
Załącznik 94248 Załącznik 94249
Fakt, że nie ma ostrzeżeń. I jak ktoś będzie próbował na chama się przebić, to cały ruch turystyczny może przyblokować ;)
Świetne zdjęcia. Ta szczelina ze schodkami naprawdę super. Pewnie osoby z klaustrofobią miałyby problem z przejściem tą szczeliną .