Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Ja archiwizuję zarówno RAWy, JPGi jak i obrobione pliki.
- Pierwszą archiwizację wykonuję na koniec dnia. Robi się to szybko, ponieważ synchronizuję wewnętrzne dyski komputera - dysk roboczy z dyskiem archiwum (fizycznie różne dyski). Do synchronizacji zawartości katalogów używam http://allwaysync.com/ - szybki, rozbudowany i "Free for personal use".
- Drugą archiwizację wykonuję średnio raz w miesiącu na zewnętrzny dysk (kieszeń z dyskiem 2,5, łącze eSATA). Dyski 2,5 (laptopowe) mają większą odporność na wstrząsy.
- Trzecią archiwizację wykonuję raz w roku na płyty BD-R (wcześniej DVD DL). Jedna płyta to archiwum z jednego roku. Co roku odświeżam wszystkie płyty (każde archiwum jest nagrywane na nowy nośnik).
Dodatkowo, kopie na zewnętrznym dysku oraz na płytach wrzucam do kontenerów TrueCrypta.
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Cytat:
Zamieszczone przez
Infamis
Ja archiwizuję zarówno RAWy, JPGi jak i obrobione pliki.
Nie wiem, czy jest sens trzymać pierwotne jpg - zawsze można sobie je wygenerować z rawa.
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Nie wiem, czy jest sens trzymać pierwotne jpg - zawsze można sobie je wygenerować z rawa.
Masz rację. Tyle że ja relatywnie niewiele fotografuję, zatem te kilka dodatkowych GB JPGów właściwie nie przeszkadza.:grin:
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Po raz kolejny napiszę - dwie niezależne kopie na dwóch niezależnych dyskach mają znacznie mniejsze szanse na zniszczenie od jakiegokolwiek RAIDa wykorzystujące owe dyski.
Jakiś dziki mit panuje w świecie, że RAID ma być panaceum na niezawodność backupów - to jest panaceum na niezawodność danych dostępnych online!
Przecież RAID 1 to nic innego jak lustrzane kopie 2 dysków. Czyli masz dwa niezależne dyski, które w zautomatyzowany sposób wzajemnie się kopiują. To nie mit, tylko fakty:) Jakby padł Ci jeden, wstawiasz nowy i automatycznie tworzy się na nim kopia pierwszego dysku. Zaletą NAS jest dostęp do plików z dowolnego urządzenia podpiętego do tej samej sieci (oczywiście po zalogowaniu). Nie trzeba nic przepinać, po prostu stoi i robi swoje.
Mimo to, mam jeszcze dysk backupowy nr 3 na USB 3.0. W końcu im więcej kopii, tym lepiej:-)
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Cytat:
Zamieszczone przez
grizz
Ale raid to dyski stale podpięte i stale się kręcące. Dysk w szafie się nie kręci.
Kręcą się tylko gdy ich używasz - jak dodatkowe dyski w komputerze. Jeśli będą używane tylko do backupu, to będą się nudziły. Serwerki NAS mają poza tym harmonogramy pracy. Można ustawić by włączały się raz dziennie o określonej godzinie, wykonywały archiwizację i wyłączały się po niej.
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Z moich osobistych doświadczeń.
Awarii dysku twardego doświadczyłem tylko raz, padł dysk IDE noszony w kieszeni (były to czasy kiedy dysków USB-owych nie było - tak mniej więcej za Króla Ćwieczka I). W innych przypadkach udawało się na czas wyłapać nieprawidłowosći w pracy dysku (po nietypowych odgłosach) - i od razu zastąpić niepewny dysk nowym. Na wszelki wypadek ważne fotki archiwizuję na płytach (kiedyś CD, teraz DVD). Jedyny przypadek utraty zdjęć dotknął mnie gdy na Tarczy 2012 (zlot pojazdów militarnych) T-34 przejechał się po mojej torbie z aparatem. Karta wyglądała na nieuszkodzoną, ale niestety nie udało się jej odczytać.
Moje prywatne porady (jako wieloletniego nieetatowego komputerowca w miejscu pracy) dotyczące unikania awarii dysku:
- dyski stacjonarne kupować "dobrych" producentów (ja prywatnie polecam Western Digital), nie łasić się na drobne oszczędności
- dyski USB nosić owinięte w folię bombelkową (jak upadnie to większe szanse że przeżyje), nie kłaść blisko krawędzi mebli
- dbać o dobry dostęp powietrza do chłodzenia komputera, nie stawiać na wykładzinie (jak z braku chłodzenia coś się upali to może pójśc płyta główna a z nią przy pewnej dozie pecha dysk).
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Cytat:
Zamieszczone przez
LuiN
Przecież RAID 1 to nic innego jak lustrzane kopie 2 dysków. Czyli masz dwa niezależne dyski
Zależnych, zasilanych z jednego źródła, połączonych także do jednego odbiorcy danych. Niezależnych tylko mechanicznie (i to częściowo).
Cytat:
Zamieszczone przez
LuiN
które w zautomatyzowany sposób wzajemnie się kopiują. To nie mit, tylko fakty:) Jakby padł Ci jeden, wstawiasz nowy i automatycznie tworzy się na nim kopia pierwszego dysku.
Szesnasty rok siedzę w tym interesie, naprawdę :) Powtórzę jeszcze raz: spory procent awarii ''totalnych'' bierze się z przepięć - burze oraz pady zasilaczy. Choćbyś miał pięć lustrzanych dysków, jest spora szansa że padną w tym momencie wszystkie. Cały patent z niezawodnością polega na tym, że zawsze jedna z kopii jest całkowicie izolowana od przepięć, możliwości zlecenia na podłogę itp. niespodzianek.
Współczynnik iloczynu niezawodności całkowicie niezależnych kopii jest znacznie większy niż kopii częściowo niezależnych (połączonych ze sobą galwanicznie).
Cytat:
Zamieszczone przez
LuiN
Zaletą NAS jest dostęp do plików z dowolnego urządzenia podpiętego do tej samej sieci (oczywiście po zalogowaniu). Nie trzeba nic przepinać, po prostu stoi i robi swoje.
Zaprawdę powiadam wam, wzięcie z półki dysku i podłączenie do usb/fw/esata trwa sekund dziesięć. Kliknięcie w aplikację do robienia kopii jeszcze jedną więcej. Ale oczywiście każdy robi jak lubi.
Już na marginesie, jest takie ciekawe zjawisko wśród panów, zwłaszcza z dużą ilością testosteronu (gadżeciarzy wysokich kosztów). Otóż - a znam kilka takich przypadków - kupili oni za ciężkie pieniądze całe szafy do backupu swoich firm zamiast za dużo mniejsze pieniądze zlecić to kilku firmom zewnętrznym. Można by rzecz - chcą pilnować swoich danych - ale normy bezpieczeństwa w tych ich królestwach wołają o pomstę. Może chodzi przede wszystkim o to, że taka szafa fajnie mruga i wydaje dziwne dźwięki, co zawsze pokazują zaufanym gościom? A może oglądali w młodości ''Gry wojenne''? :)
Odp: Jak zabezpieczacie swoje zbiory foto?
Janko w pełni się z Tobą zgadzam, powtarzasz to już parokrotnie ale niektórzy nasi koledzy,
nie chcą tego zrozumieć i bez urazy - powtarzają " moja krowa ".