Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
A więc czytam>
"Z głupoty. Przeciętny obywatel zna jeden rodzaj plastiku: plastik. A że świat tworzyw sztucznych jest większy od wszystkich innych razem wziętych, to już czarna magia.
(Z drugiej strony w świadomości Przeciętnego wszystkie inne to metal, drewno, papier i szkło )"
-Przekładam na chłopski (mój) rozum>
Przeciętny Kowalski czy inny Helmut jest głupi i plastk kojarzy mu się...
Co do plastikowych świetnych szkieł mam takie same obserwacje jak TY, plastikowe mam zadrapane od pierwszego upadku na podłogę , poprzednie szklane używałem 12 lat w dwóch oprawkach - szczęśliwie znalazłem identyczny mode oprawki, i nie udało mi się specjalnie ich porysować . Dlatego cenię sobie bardziej szkło niż plastik w optyce, mimo niezaprzeczalnych zalet tego drugiego.
Współczesnych szkieł nie będzie się dało użyć po latach do nowych body ,plastikowa optyka zmatowieje z czasem i nie będzie z niej takiego pożytku po latach jak z dostępnego do dzisiaj bogactwa szkieł z czasów analogowych.
A XZ-ta polubiłem do zdjęć nocnych , do zdjęć okolicznościowych w pomieszczeniach, tam , gdzie nie potrzebuję zarejestrować drobnych szczgółów w oddali ( w terenie ).
Pozdrawiam AP.
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Przeciętny Kowalski czy inny Helmut jest głupi i plastk kojarzy mu się z odpustową tandetą , deską rozdzielczą w "maluchu" czy też chińskimi wyrobami z początku lat dziewięćdziesiątych...
No ale to prawda. Przeciętni Kowalscy macają sobie takie EP1 np. zachwyceni ''metalem'', który uważają za wyznacznik jakości nie zdając sobie nawet sprawy, że to blacha z puszki po konserwach opleciona wokół szkieletu z tworzywa, skądinąd sztywnego i bardzo przyzwoitego mechanicznie.
Z bezrefleksyjnym rozgraniczeniem przedmiotów na ''metalowe'' i ''plastikowe'' spotykam się tak często, że to zakrawa już na pewną paranoję. Z drugiej strony rozumiem nieco ten trend, to psychologiczna potrzeba znalezienia jakości w dzisiejszym świecie, gdy wszystko produkuje się tak, by nie odciąć jutro rynku zbytu. Producenci też rozumieją jak to działa i robią z tego olbrzymi użytek. Jak można się nabrać na ''metal''. który dzień po gwarancji przestanie działać, tak można się pozytywnie rozczarować solidnością ''trzeszczącego plastiku z kubeczka po jogurcie''. Dzisiejsze materiały to wspaniałe cuda, choćby pierwsze z brzegu cyrkonowe noże, wyglądające jak zabawki, dopóki nie zechce się tym ukroić zwyczajnej kromki chleba.
I nie przesadzaj z tym materiałoznawstwem i doktoratem z fizyki. Kiedy jak kiedy, ale to dziś właśnie dostęp do informacji jest prosty jak nigdy. Wystarczy chcieć. No i myśleć.
---------- Post dodany o 16:23 ---------- Poprzedni post był o 16:21 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
apz
Co do plastikowych świetnych szkieł mam takie same obserwacje jak TY, plastikowe mam zadrapane od pierwszego upadku na podłogę , poprzednie szklane używałem 12 lat w dwóch oprawkach - szczęśliwie znalazłem identyczny mode oprawki, i nie udało mi się specjalnie ich porysować . Dlatego cenię sobie bardziej szkło niż plastik w optyce, mimo niezaprzeczalnych zalet tego drugiego.
Współczesnych szkieł nie będzie się dało użyć po latach do nowych body ,plastikowa optyka zmatowieje z czasem i nie będzie z niej takiego pożytku po latach jak z dostępnego do dzisiaj bogactwa szkieł z czasów analogowych.
Ale plastikowa optyka z plastikowym korpusem ma tyle wspólnego, co sałatka pekińska z trąbą słonia. W obu jest ''ł'' - jak w obu tych plastikach... szalenie nieprecyzyjna nazwa ''plastik'' :)
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
a może mylisz przyczynę ze skutkiem>?<
Przeciętni są zachwyceni metalem bo mają z nim lepsze doświadczenia.
Całkowicie się z tym utożsamiam. To że robi się mnie w balona sprzedając "tytanową" "niemiecką" leicę CM z chińskim PLASTIKOWYM SZAJSEM w środku który psuje się zaraz po upływie gwarancji to jest skutek. Skutek który nie powoduje wzrostu miłości do "kompozytów", lecz podejrzliwość czy w środku nie tkwi ten żałosny marny plas... kehem- TWORZYWO SZTUCZNE.
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
Metalowe da się z powodzeniem naostrzyć dremelem -a te?
Ps> Przykład z okularami był skrajnym przykładem. Wiadomo że to mała prowokacja.
Jednak jak dotąd plastik nigdy nie był synonimem jakości -i ja się wcale nie dziwię.
Plastik to najczęściej > ekonomia.
Ekonomia któr pociąga za sobą inne ekonomie.
Ekonomicznie spoglądając nie pakuje się diamentu w papier toaletowy,
Papier toaletowy ma więcej kontaktu z substancjami o dużo niższej wartości własnej.
A teraz wyobraź sobie leicę M10 w obudowie z komponentów sztucznych najnowszej generacji(plastikowej obleśnej budzie) a'la Nex3...
NO GO!
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Spróbujcie sprzedać wzmacniacz albo odtwarzacz audio, powiedzmy powyżej 2000 zł, który miałby płytę czołową z plastiku. Sam bym takiego badziewia też nie kupił. Tylko firmie NAD to uchodzi płazem.
Co do kompaktów - mam EX-1, macałem też LX-5 i XZ-1. Wszystkie sprawiają dobre wrażenie. Jednak solidny ciężar EX-1 połączony z najniższą ceną od razu działa na podświadomość. :lol:
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Przeciętni są zachwyceni metalem bo mają z nim lepsze doświadczenia.
Z czasów bakelitu jeszcze.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Skutek który nie powoduje wzrostu miłości do "kompozytów", lecz podejrzliwość czy w środku nie tkwi ten żałosny marny plas... kehem- TWORZYWO SZTUCZNE.
No i w ten sposób firmy robią konsumentów w balona. Czy ja piszę te wszystkie rzeczy, żeby sobie zakpić z ludzi? Nie, chcę uświadomić tych, co święcie wierzą w obiecanki solidności stojącej za (rzekomo) solidnym wyglądem, że inżynieria materiałowa obecnie potrafi bardzo mocno mydlić oczy.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
Widocznie masz jakieś dziadostwo. Mój pracuje już trzeci rok, jest ostry jak w dniu kupna.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Metalowe da się z powodzeniem naostrzyć dremelem -a te?
Diamentem. Są półtora stopnia twardsze od stali. Tylko w praktyce ich się nie ostrzy, chyba że ktoś kroi jakieś kości (są bardziej kruche od stalowych i do tego się nie nadają)
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Jednak jak dotąd plastik nigdy nie był synonimem jakości -i ja się wcale nie dziwię.
A ja się dziwię, bo a) nic już nie jest synonimem jakości, b) tworzywa są bardzo, bardzo różne. Niektóre mają rewelacyjne właściwości.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
A teraz wyobraź sobie leicę M10 w obudowie z komponentów sztucznych najnowszej generacji(plastikowej obleśnej budzie) a'la Nex3...
Przede wszystkim widzę zjawisko zwane ''wiskers'' będące skutkiem największej afery ostatnich czasów - wycofania ołowiu z lutów. Poza tym widzę kleje przewodzące, taśmy grafitowane i wszelkie inne sprytne sposoby, by za kilka lat nagle ta wspaniała konstrukcja została śliczną podpórką pod książki.
---------- Post dodany o 17:25 ---------- Poprzedni post był o 17:23 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Spróbujcie sprzedać wzmacniacz albo odtwarzacz audio, powiedzmy powyżej 2000 zł, który miałby płytę czołową z plastiku. Sam bym takiego badziewia też nie kupił. Tylko firmie NAD to uchodzi płazem.
A to jest praktyczny przykład, o którym wspominałem :)
A najfajniej jak ludki wydają kilkadziesiąt tysięcy na coś, co obok kosztuje stówę, ale ''wydaje się, że jest różnica i to jaka''. W sprzęcie audio to norma.
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
A czasem nie kupiles ich wygywajac wycieczke autobusowa do Lichienia:grin:
U nas kiedys byly takie organizowane,mogles kupic garki,sklanki szklane nietlukace sie,koldry z welny tygrysa bengalskiego i wiele jeszcze innych atrakcji oferowali:mrgreen::mrgreen:
Wiem,ze teraz takie wycieczki w Polsce sa,dlatego pytam:-P
Widzisz,bedzie ACTA beda pilnowac cobys nie kupil podrobek:mrgreen::mrgreen:
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Jednak solidny ciężar EX-1 połączony z najniższą ceną od razu działa na podświadomość. :lol:
Zawsze możesz sobie sztabkę metalową przyczepić żeby był cięższy, InPost teraz do mnie takie listy (z rachunkami) przysyła :grin:.
A tak na poważnie jedzie do mnie XZ-1 a przekonały mnie zdjęcie APZ'ta, bo chyba o to chodzi, w każdym razie na wagę patent już masz :wink: .
pozdrawiam
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
hmm,
ex-1 kusi tylko cena (troche maławy zoom)
xz-1 - odstrasza ceną (1500 to troche za dużo za taki aparat)
nx-5 + kit +30 wychodzi w cenie 1500zl (z uzywana 30-tka na alledrogo), ma niesamowity plus czyli wizjer
tylko ze mi chodzi o niewymienianie obiektywow.
ktos porownywal xz-1 do ex-1 organoleptycznie (warto doplacac?) do ex mozna lampe dokupic i jeszcze zostanie w porwnaniu do xz-1
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
piasbog
Zawsze możesz sobie sztabkę metalową przyczepić żeby był cięższy, InPost teraz do mnie takie listy (z rachunkami) przysyła :grin:.
A tak na poważnie jedzie do mnie XZ-1 a przekonały mnie zdjęcie APZ'ta, bo chyba o to chodzi, w każdym razie na wagę patent już masz :wink: .
pozdrawiam
Z tym ciężarem to jest poważniejszy problem. Zaletą takich aparacików jak EX-1 czy XZ-1 czy nawet Pen, jest ich, że się tak wyrażę, mobilność. Wiadomo, można go mieć zawsze przy sobie i tak dalej. Problem w tym, że jak już robisz takim aparatem zdjęcie, to ta niewątpliwa zaleta staje się mniej istotna. Pojawiają się za to inne problemy. Jak to cholerstwo chwycić? Jak tym kadrować? Kurde, chce zmienić pole AF , gdzie jest ten miniaturowy przycisk?… Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić – ale trudno tu mówić o optymalnej ergonomii. Jak na faceta mam niewielkie dłonie i moim podstawowym aparatem jest Lumix G-1, który jest już sensownym kompromisem między wielkością a ergonomią. Kiedy chodzę po górach z 70-litrowym plecakiem to na łatwiejszym terenie mogę cały czas trzymać aparat w prawej dłoni. Mój przyjaciel ma d-90 z zoomem 18-200 i za każdym razem musi przystawać i wyciągać sprzęt z plecaka. Ale jak już robisz zdjęcie taką maszynką to komfort kadrowania w stosunku do Lumixa jest nieporównywalny - i poza lepszym wizjerem właśnie waga o tym przesądza.
Reasumując:
Przewaga prawie 100 g EX-1 nad pozostałymi breloczkami jest dla mnie istotna;
Ideałem bezlusterkowca byłby dla mnie korpus o rozmiarze G-1 ale cięższy, może być nawet 600 g.
Jeśli chodzi o mikrusy to z nadzieją patrzę na nowego Canona i jego potencjalny wpływ na rynek. Jeśli za rok albo dwa pojawią się aparaty podobnej wielkości z dużą matrycą, składanym zoomem, z elektronicznym wizjerem i wagą ok. 500 g. to dla mnie będzie to ideał mobilnego aparatu.
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
dzarro: niewątpliwie masz dużo racji w tym co piszesz, chociaz dla mnie mobilny aparat, to taki który biorę na wyjazd służbowy, spacer, imprezę. Ostatnio przeglądaliśmy sobie zdjęcia w rodzinie i okazało się że z takich wypadów nie mam prawie wcale kadrów. Stąd mój wybór padł na XZ-1, a do fotołowów ma zestaw "klasyczny" i tu waga i rozmiar mi nie przeszkadzają.
pozdrawiam