hm:) MZ bardziej naturalnie to wyglada, tak gładziej, (chociaz moze deczko za ciemno, ale to moze tylko monitor) dziekujemy Mirek:)
Wersja do druku
hm:) MZ bardziej naturalnie to wyglada, tak gładziej, (chociaz moze deczko za ciemno, ale to moze tylko monitor) dziekujemy Mirek:)
Dzięki Mirek za pomysł, widzę co miałeś na myśli. Duuuzo spokojniej teraz na twarzy.
Dużo gmerałeś? Czym ??
Dziękuje za wszystkie ostatnie komentarze.
A teraz zupełnie inny klimat, ciekawe co powiecie na to.
Trochę duchy
4.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1266784917
5.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1266784930
6.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1266784939
ale korrrrrba... :)
pomysł extra - wykonanie - no tu trzeba troszkę popracować, zwłaszcze nad kadrem, potem tylko długie naświetlanie i zabawa w PS - ale mogę być w błędzie - nie jestem w tym biegły, kojarzę jednak, że przy analogu można było przewinąć tą samą klatkę i ponownie ją naświetlać - ale czasy się zmieniają... :)
Kadry to jedna rzecz, strasznie ciasno tam jest ale jak do tej pory nie udało mi się uzyskać autentycznego efektu ducha który się przemieszcza.
Czas naświetlania około 8s.
Chciałem żeby wyglądało to jeszcze bardziej jak duchy, spędziliśmy tam około 2h i moje duszki skapitulowały :(
Na pewno spróbuje jeszcze raz !!
no właśnie - ciasno - sam sobie podpowiadasz :)
więc może następnym razem w pionie? tak, żeby obramowanie fotki stanowiła np sama futryna drzwi - a z resztą i tak potem można to wykadrować w programie.
Pewnie używasz statywu wiec jeśli mogę coś zasugerować - obniż trochę aparat aby nie był na wysokości oczu ale łapał całą sylwetkę, na ziemi też go nie kładź, aparat w pion, fotki jak dla mnie mogą być nawet B/W, przymknij przysłonę żeby jeszcze wydłużyć czas naświetlania - będziesz mieć więcej czasu na poruszanie się - szybkość z jaką się będziesz poruszać żeby efekt był taki jak zamierzasz pewnie sprawdzisz metodą prób i błędów.
Tyle od amatora - czekam na koleją sesję słoników :)
aaaa przypomniało mi się na koniec - może jakaś latarka, świeczka lub inne źródło światła schowane za rogiem lub na końcu pomieszczenia na ziemi - generalnie nisko - wpłynie znacząco na całą scenę?
próbowałeś może?
pozdrawiam.
Ciekawy pomysl ze sloniem...:-)
Wracając do małej modelki. Ja bym się bardziej odsunął i dłuższa ogniskowa. A lampę raczej nie od dołu, bo wychodzą "wory" pod oczami, tylko na aparacie, ale z dyfuzorem albo nawet odbić od ściany/sufitu jeśli nie są za daleko i nie kolorowe.
Ale może się mylę, portrety robię rzadko, amatorsko i sytuacyjne.
Przyjemne i sympatyczne zdjęcia Kleopatry bedą na pewno stanowiły miłą pamiatkę z dzieciństwa. Odnosnie korekcji wykonanej przez Mirka jestem za ponieważ mniej krzyczy kolorem i jaskrawością a nabrało więcej cech osobowości. Eksperymenty z postacią w masce ciekawe ale dodałbym wiecej dramatyzmu sceny uzasadniającej noszenie maski.