Zamieszczone przez
BartB
NigthCrawler, moim zdaniem sprawa instrukcji nie jest ani czarna, ani biała. Przykład ode mnie: czytam instrukcję E-30, jest to istny koszmar. Nad prawie każdym zdaniem muszę się zastanawiać, co poeta miał myśli - w szczególności dotyczy to zagadnień, które nie występują w znanym mi E-520.
Pomijając zakręconą składnię, problem czyni terminologia angielska w instrukcji, polska - w menu aparatu. Jeśli chcę coś szybko znaleźć - jest trudno.
PS. Jestem behapowcem i wiem, jak powinny wyglądać instrukcje. Tą do E-30 pisał, bądź tłumaczył... nie wiem, chyba entomolog :/