No niestety, trzeba oko blisko przykładać i nie ma na czym go wygodnie oprzeć...
Nie chce jakaś złota rączka połączyć ME-1 z EP-obojetnieile? ;)
Wersja do druku
No niestety, trzeba oko blisko przykładać i nie ma na czym go wygodnie oprzeć...
Nie chce jakaś złota rączka połączyć ME-1 z EP-obojetnieile? ;)
mam już po problemie,chociaż częściej szukałem zatyczki do gniazda lampy.Z czarną taśmą izolacyjną nie wygląda tak źleCytat:
minusem jest natomiast to , ze bardzo łatwo ja zgubić przy wkładaniu i wyjmowaniu z torby/plecaka , miałem juz parę razy taka sytuację , ze szukałem jej po sladach
"Kropelka" czyni cuda w takich przypadkach...:)
Gorzej ze zdejmowaniem ;) Wymiana etc.Cytat:
Zamieszczone przez kojot3.0
Proponuję nie kleić kropelką do korpusu, lecz posmarować klejem poxsipol tor wsuwu wewnątrz ME-1, aby wkładanie nastąpiło z oporem...
Irku, dopisałbym jeszcze, że po posmarowaniu trzeba zaczekac aż zastygnie i dopiero zakładać na wizjer.
Niby oczywiste ale jeszcze ktos zapnie "na mokro" i będzie problem ;)
:mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez kojot3.0
:razz:
Ale "numer"!!!
ME-1 na klej?!
To innej "metody" na zwiększenie tarcia w prowadnicach nie ma????
Powodzenia.
Witia1 - żartowałem oczywiście gdybyś sie nie domyslił przypadkiem. A tak na serio to proponuję odciąć cienki pasek taśmy dwustronnej i nakleić na prowadnice muszli.Będzie można wyjmować bez problemu, a od ilości taśmy będzi ezalezało jak mocno będzie trzymać.
kojot3.0 : To nie będzie dobrze pracować --więcej kłopotu niz korzyści--taśma będzie się ściągać, ale może udać się jednorazowe zamocowanie...
Witam.
Po niedzielnej przygodzie tj. 30minutowym szukaniu mojej ME-1 pośród liści postanowiłem coś z ty zrobić.
Wpadłem na pomysł który obrazuje i wyjaśnia fotka. Po kilku próbach wkładania aparatu do plecaka muszla była nadal na swoim miejscu.
Pomysł powinien się sprawdzić.
Aha, mam E-330.
Pozdrawiam.