Lustrzanki Sony zaczynają mi się kojarzyć z blokersami paradującymi po ulicy w "profesjonalnych słuchawkach studyjnych" Philipsa za 50 zł.
Wersja do druku
Lustrzanki Sony zaczynają mi się kojarzyć z blokersami paradującymi po ulicy w "profesjonalnych słuchawkach studyjnych" Philipsa za 50 zł.
jest taki magazyn "LOGO" (OIDP). Podane na tacy co trzeba kupić żeby było fajowo. Na niczym sie nie trzeba znać. Oni ubiorą, podpowiedzą jaki otwieracz do piwa i jakie radio do samochodu.
Nawet nie trzeba wcale czuć w winie żadnych bukietów, tanin i porzeczkowych nut bo można łatwo znaleźć artykuł, z którego szybko każdy dowie się co trzeba pić. Naprawdę polecam.
PS
chyba wciąż nikt tam nie napisał o najprestiżowszych i najmarkowszych wyciorach do odbytu.
Z tym akurat się zgodzę. Od kiedy 8 lat temu kupiłem Nikona F65, bądź co bądź, sprzęt o ograniczonych możliwościach, ludzie ciągle mi mówią że to "profesjonalny sprzęt,... wymienia się obiektywy co?".
Niemniej 11 krzyżowych punktów i bardziej drobnoziarnisty szum mogą się przydać.
A co z Pentaxem? Firma jakby nie patrzeć z tradycjami. A i obiektywy z lat 70tych można podpiąć pod nowoczesne puszki. A odzew rynku niewielki. Bardzo prawdopodobne, że mniejszy niż w przypadku Olympusa. I co? System upada? Nie sądzę.
Nie ma się co czarować. Nikon i Canon mają swój udział w rynku na co pracowali przez lata. I Olympus też będzie miał swój udział tak długo aż będzie na sektorze foto zarabiał.
Sony stara się wbić w czołówkę producentów foto. Jak na razie chyba średnio mu to wychodzi (głównie jeśli chodzi o świat FF). Do tego jest potrzebny marketing. Business is business. Sony bałwochwali swoje osiągnięcia, dając ludziom "marzenia że zrobią lepsze zdjęcia takim a takim sprzętem niż innym". A że ma ambicje i pieniążki na reklamę, może sobie pozwolić na zmasowany atak na świadomość społeczeństwa.
Moim skromnym zdaniem to Sony w tej czołówce jest i to już od jakiegoś czasu. FF nie ma tu żadnego znaczenia bo walka o dominację rozgrywa się głównie na samym dole lub bliżej środka handlowej oferty. I coś misie zdaje, że ma wszelakie szanse wysunąć się na pozycję lidera, który długo nie odda żółtej koszulki. Po prostu to co dla producentów fotograficznych może być lub jest zagrożeniem pozycji rynkowej to dla Sony nie stanowi zagrożenia lub znacznie mniejsze niż dla innych. Paradoksalnie jednym z czynników, który miał wpływ na wzrost popularności lustrzanek było umieszczenie cyfrowego aparatu w telefonie. Chcesz czy nie ale masz cyfrówkę w telefonie. Jak już ktoś zacznie myśleć o kompakcie to by chciał mieć trochę lepiej niż w telefonie. A do telefonu lustrzankę, trudno, przynajmniej na razie zmieścić. Jako, że telefony na pewno zgarnęły trochę rynku kompaktów, producenci skupili się na lustrzankach przez co spadły niewątpliwie ich ceny. Wszak popularne powinno być tanie. I kogo widzimy na prowadzeniu? W lato można było kupić A 200 za osiemset złotych z kawałkiem. Oczywiście samo body ale bardzo tanio. Teraz widziałem gdzieś ten aparat za tysiąc dwieście z obiektywem. Powróćmy jeszcze na chwilę na rynek kompaktów. Jego część przejęły telefony. I popatrzmy na Sony. Upraszczając, wyprodukują mniej kompaktów a więcej telefonów. W ich ofercie jest i jedno i drugie ewentualnie mogą się zmienić rynkowi gracze. To wygląda mniej więcej tak: cyfrówka w telefonie? Proszę bardzo 3, 5 a pewnie i niedługo 12 milionów pikseli, cyfrówka w kamerze video? Jasne mamy. Tania lustrzanka? Proszę bardzo wedle życzenia. Pełna klatka? Też mamy. I jak będzie potrzebna większa niż pełna to coś mi się zdaje, że się prędko znajdzie. Wracając do lustrzanek tego producenta to nie są jakieś pojedyncze efemerydy jak w przypadku Samsunga czy Panasonica lecz cały potężnie rozbudowany system. I ten system jest widoczny dosłownie wszędzie. Wystarczy wejść do dowolnego sklepu fotograficznego a ostatnio zagościł w Empiku. Nie będę wymieniał jego elementów bo pewnie większość z was jako pasjonaci fotografii je zna. Kończąc proponuję spojrzeć na czołówkę i pozycję jaką ma Sony. Nie została osiągnięta przy „pełnej parze” a raczej na „pół gwizdka” Dlaczego tak sądzę? Bond 007 dawno już przestał pracować dla „Jej Królewskiej Mości” a zaczął służbę dla Sony. W ostatnim odcinku „fotografuje” telefonem. I to chyba jak na razie w tym kierunku skierowana jest większość pary. Ciekaw jestem jak będzie w następnym odcinku.
A tak na marginesie to jutro z rana przypinam do swojego E3 70-300 i się przejdę trochę po mieście.:grin:
Jedno jest pewne: tego roku przed świętami sprzedanych zostanie tak dużo lustrzanek, jak nigdy dotąd. I jedno jest bardzo prawdopodobne: Sony na tym bardzo dużo zarobi.
Tak sobie pomyślałem, że jak jutro za bardzo zwrócę na siebie uwagę otoczenia to czy przy okazji nie stracę sprzętu w zamian za guza? Może lepiej trzymać sprzęt w torbie. Jak to mówią okazja czyni...
No cóż. Sony może pozwolić sobie na taką reklamę.
Olympus ma udział w rynku 5-10% i może sobie pozwolić na reklamę proporcjonalną do tej liczby.
No z reklamami Olympusa nie jest tak źle, ja nie mam problemu z dostrzeżeniem ich w różnych gazetach, myślę że ich liczbę można porównać z Canonem, czy Nikonem. Natomiast bardzo mnie dziwi że Pentax nie chce się bardziej rozreklamować w Polsce. Czy naprawdę nie zależy im na tym rynku, czy chcą być postrzegani jako producent niszowy. Dlaczego?????
Pozdrawiam