Będzie świetny do IR, to na pewno, jednak nie ten przedział cenowy, na takie przeróbki.
Chciałbym ech, chciałbym zobaczyć go w akcji, z filtrem przed matrycą 780nm.
Wersja do druku
Nie ma żartów E-M5 zaczyna zarabiać na siebie
http://forums.dpreview.com/forums/re...ssage=41668869
Kolejny blog, kolejny wpis - http://blog.mingthein.com/2012/06/02/omd/
Udział EM5 w rynku rośnie, kolejne wpisy blogerów, na zachętę fotka
http://savazzi.freehostia.com/photography/om-d.html
_______________________________________
http://admiringlight.com/blog/olympu...-field-report/
Mnie nic nie dziwi. Pałac, który organizuje wesela, komunie i inne imprezy z żarciem zamówił baner - 12m x 2.5m. Na banerze zdjęcie sali balowej/imprezowej. Zszyta panorama z szerokiego kąta. Jest kilka żyrandoli ponakładanych, bo pewnie pano była robiona z ręki albo program się zamotał. Ktoś to zatwierdził, ktoś nie zobaczył, ktoś wydrukował. Ciekawe czy autor popełnił po tym sepuku. Coraz więcej amatorszczyzny wokoło. W gazetach, zdjęciach kotletowych i takich, jak wspomniana robota reklamowa. Zapewne cena uczyniła cuda i multiplikowała żyrandole.
Kiedyś jakaś agencja nieruchomości chciała od mojej osoby kupić prawa do zdjęcia na wyłączność. Na www, kilka tyś. ulotek, prospekty, baner. Za okolice 50 zł. Nie dogadaliśmy się.
Ale ja pisałem o tobie, nie chciało ci się doczytać.
No widzisz, autor zdjęć (btw. daleko mu do amatorszczyzny) napisał, że zrobił i takie i takie zdjęcia, jednak zamawiający miał określoną kwotę pieniędzy. Niestety była to kwota zbyt niska by bawić się LR z ztcp 50 fotkami. Ztc piszesz ty też się cenisz i to raczej wysoko więc powinieneś gościa zrozumieć :mrgreen:
________________________
Steve Huff - "and ISO 6400 on the little Olympus? No problem..THIS WAS the fastest* focusing setup of the night."
http://www.stevehuffphoto.com/2012/06/02/some-fun-low-light-shooting-with-the-fuji-x100-olympus-e-m5-and-leica-x2/
* - PL 25/1.4
Nie podpisałbym się swoim nazwiskiem pod zdjęciami, za które zleceniodawca zapłacił tak mało, że nie chciało mi się za tą kasę przyłożyć się do nich tak, jak należy. A prawdopodobnie takiego zlecenia w ogóle bym nie przyjął.
Gietrzy, nie, właśnie nie rozumiem gościa. Napisał, że nie robił recovery z przepałów bo klient za mało zapłacił. To po kiego wała on brał to zlecenie. Ja się nie cenię wysoko. 50 zł za wyłączność do zdjęcia panoramicznego, które będzie przedrukowane we wszystkim, co ta firma wyda jako broszurę reklamową. Przepraszam za pytanie, ale czy Ty mieszkasz z rodzicami i oni płacą rachunki ?
W poście jest wszystko czego szukasz, naprawdę ;)
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1041&message=41669287
Czasami mógłbyś dojrzeć ten mystergrina, to był żart spowodowany świadomością zepsucia rynku, w sumie zasługa Nikona, z tego co widziałem to najbardziej D80, 90, 5100.
/eot
W jaki sposób Nikon "zepsuł" rynek?
W końcu Alex Mustard opublikował swoją recenzję Olympus OM-D E-M5.
Alex głównie używa Nikona. Miał w łapach przedprodukcyjną obudowę podwodną PT-EP08 dla E-M5.
To co mnie najbardziej rozczarowało to funkcjonalność EVF pod wodą. Nie chodzi o sam wizjer tylko o dostęp do niego.
Miał jeszcze kłopot z dużym opóźnieniem w trybie TTL po przed-błysku ale ta sprawa nie jest do końca jest zbadana.
Według Alexa AF-C właściwie nie nadaje się do użycia.
Ja dalej nie wiem jak jest z portami, wygląda, że można wkręcać bez przejściówek stare porty z 4/3 ale te
od poprzednich obudów do PEN-ów nie będą pasowały.
Reszta to raczej pozytywy.
Zamiennik akumulatora do OM-D z allegro (fotoenergia) przyszedł do mnie dzisiaj. Zgodnie z oczekiwaniami, oryginalna ładowarka go nie widzi. Oddawał go nie będę (dogadałem się ze sprzedawcą co do innego sposobu rozwiązania sprawy). Podpiąłem na razie "na pająka" pod ładowarkę od Nikona (choć w jakimś stopniu naładowany był). Naładował się niczym nikonowy, w aparacie działa. Wieczorem w wolnej chwili zlutuję z uniwersalnych płytek drukowanych coś na kształt adaptera do ładowarki Nikona i to na razie tyle. Jak długo trzyma dowiem się niebawem. Spodziewam się "standardu" w tym temacie, czyli nieco krócej niż oryginał :)
Moje (tzn. Chińskie) zamienniki mają dokładnie taką samą pojemność co oryginał (pomierzone ładowarką modelarską). Z tym że ładowarka Olympusa akumulator przeładowuje - przez co oryginalne akumulatorki wydają się mieć większą pojemność, ale nie wróży im to długiej żywotności...
Czemu przeładowuje, jakieś konkrety?
Czy te zamienniki widziane są przez ładowarki uniwersalne typu Hahnel UniPal II itp?
Nie mam takiej ładowarki to pewności mieć nie mogę... ale nie widzę powodu dla którego nie miały by być widoczne.
Tylko "wielkie" firmy dają do swoich akumulatorów i ładowarek chipy - które sprawdzają oryginalność produktów, by nie współpracowały z zamiennikami... oczywiście to wszystko dla naszego dobra :mrgreen:
Akumulatory w OMD są robione w technologii litowo-jonowej. Czyli mają nominalne napięcie 3,6 volta na ogniwo.
Maksymalne napięcie ładowania takich ogniw to 4,1V z (tolerancją 50 mV). Niższe napięcie ładowania oznacza niepełne naładowanie, a napięcie wyższe od granicznego jest szkodliwe - piszą o tym wszystkie źródła - zarówno w prasie jak i w internecie.
Chińska ładowarka daje max. napięcie 8,3V (zmierzone, opisana jest jako 8,4) - podobnie jak ładowarki do wszystkich innych aparatów (kompaktów, lustrzanek, PEN'ów również) które miałem w rękach.
A oryginalna ładowarka od E-M5 ma 8,7V... dzięki czemu z akumulatora 1000 mAh wyciągają 20% więcej - tylko jak długo...
Dla porównania technologia litowo-polimerowa ma nominalne napięcie 3,7V, oraz max. dopuszczalne napięcie 4,2V - też na mało dla ładowarki z OMD.
Siedzę sobie teraz w Dalmacji i poddaję OM-D szczegółowym testom "w praniu".
I czym dłużej go używam, tym bardziej się do niego przekonuję.
Kolejne zalety które zauważyłem:
- rewelacyjna współpraca z filtrem ND400. Z założonym filtrem cały czas działa autofocus i wszystko widać przez wizjer. Jest to ogromna zmiana w stosunku do lutrzanek. Tam bez wzmocnienia obrazu w wizjerze była ciemnica, a autofocus za diabła nic nie ustawiał.
- 12 mm to jest to. Praktycznie nie robię zdjęć 9-18, 12 mm mi spokojnie wystarcza. Różnica między 12 a 14 mm jest ogromna.
Są też i wady:
- styl 2 wyświetlacza nie sygnalizuje prześwietlenia czy niedoświetlenia, tzn, gdy np jest za jasno na czas 1/4000, to w trybie A w wizjerze powinno mrugać 4000. Tak jest w trybie 1 i 3 oraz na ekranie, a w trybie 2 nie i można prześwietlić zdjęcie. To typowy bug i mam nadzieję, że go poprawią przy następnym firmware, bo lubię ten styl wizjera.
- czujnik wizjera mógłby mieć ciut mniejsze opóźnienie. Ale może to przez moje okulary.
Mi zieloność ekranu pod kątem zupełnie nie przeszkadza, praktycznie bez wyświetlacza też mógłbym się obejść. W 100% zdjęć korzystam z wizjera.
Jakość zdjęć ocenie dokładniej po powrocie, ale na pierwszy rzut oka obiektyw 12-50 daje radę.
Z fotograficznym pozdrowieniem:
Tomek
Kolejny bloger, EM5, 12/2, 12-50
http://the.me/the-olympus-om-d-e-m5-dream-combo-review/
Dzieńdoberek :)
Jako świeżak na forum i w systemie chciałem się przywitać i dorzucić moje trzy grosze o OM-D E-5M
Powiem tak, zdjęcia robiłem już chyba prawie wszystkim (grabiami nie próbowałem ale podobno się da). Począwszy od małpek, zaawansowanych kompaktów np. Canon G2, bezlusterkowców - Nex 5, 5N, niepełnej klatki : C 40D, 7D, N D90, D300s, D7000, P K5 a na pełnej klacie skończywszy : 5DMII, D700.
Ciągła wymiana (sprzedaż) sprzętu kosztowała mnie już w sumie...wolę nie liczyć ile na tym straciłem. Pod koniec "zabawy" z pomocą D700 + N24-70, N70-200 2.8 VRII osiągnąłem już chyba to o co mi chodziło - jakość obrazka + szybkość pracy AF ale... w tym dążeniu do osiągnięcia efektu nie było już miejsca na tzw. fun factor. Zdjęć robiłem coraz mniej..
Kilogramy i gabaryty zmęczyły mnie do tego stopnia, że sprzedałem całe ustrojstwo (ze stratą.. a jakże) i zrobiłem zwrot o 180 kupując mikrusa E-M5.
Wiem..w porównaniu do opisanego wyżej zestawu N jakość obrazka nie taka, szybkość AF nie taka ale ludziska... FUN FACTOR zrywa sandały :))
Aparacik mam prawie zawsze przy sobie i już dawno nie cieszyłem się jak dzieciak robiąc zdjęcia i chyba o to właśnie chodzi, żeby hobby było przyjemnością. Niezdecydowanym polecam :)
IMO wklejanie kolejnych opinii z jakichś blogów pozbawione jest głębszego sensu. Sporo sztuk jest w forumowych rękach, wielu z nas miało okazję go pomacać i wyrobić sobie opinię.
Tylko,ze tu chyba nie chodzi o dawanie czy nie dawanie plusa.Czy tez o dodawanie do ignorowanych.Na Boga czy kazda bzdura napisana na anglojezycznej stronie musi urastac do prawd objawionych.Czy to,ze jak jakies angielskie,czy chinskie dziecko w nagrode o taty dostanie aparat pod warunkiem zeby wiecej spacerowalo a nie siedzialo w necie i bzdur nie pisalo,a pomimo tego siedzi i wypisuje o swojej nowej zabawce to my uwazamy,ze to teksty prawdziwych znawcow tematu.Tylko dlatego,ze po angielsku.Jeszcze pare lat a sami zaczniecie po angielsku na polskim forum pisac.
No to może i ja dołożę swoje trzy grosze :mrgreen:
Dzisiejszy artykuł z Wirtualnej Polski: http://techtrendy.pl/title,Olympus-O...l?ticaid=5e933
Genialne komentarze :D
Smutny pan, dostający dwa złote za artykuł, wysmarował coś tam, z naciskiem na ''coś''.
Smutne dzieci, dostające dwa złote kieszonkowego, zrobiły sobie dobrze fantazjując i obrażając wszystkich i wszystko w komentarzach.
Mam nadzieję, że nie będzie wśród nas chętnych dołączyć do tego towarzystwa.
Z drugiej strony, czas nareszcie zdefiniować pojęcie fotografa, fotografującego i zbieracza sprzętu foto. To są trzy różne rzeczy, różne i rozłączne.
cześć,
czy wizjer w om-5 to jakościowo ten sam co vf-2?