Co tam plusiki, dzięki za dobrą zabawę :)
Załącznik 144390 Załącznik 144391 Załącznik 144392 Załącznik 144393 Załącznik 144394
Wersja do druku
Co tam plusiki, dzięki za dobrą zabawę :)
Załącznik 144390 Załącznik 144391 Załącznik 144392 Załącznik 144393 Załącznik 144394
Ponieważ w poprzednią niedzielę nie byłem w stanie zamieścić kolejnego odcinka mojego gruzińskiego bajania, przeto dziś postaram się nadrobić zaległości. A skoro, dziś śmigus-dyngus to woda będzie lać się obficie :)
Schodząc ze wzgórza Solołaki, spod twierdzy Narikała w stronę ogrodu botanicznego i dalej w kierunku łaźni tureckich,
454.
Załącznik 144457
455.
Załącznik 144456
zobaczymy niewielki potok płynący głębokim wąwozem.
456.
Załącznik 144458
Wąwóz ów, zamknięty jest całkiem efektownym, jak na centrum milionowego miasta, wodospadem.
457.
Załącznik 144453
Miejsce to, z kamiennym mostkiem, wiszącymi nad przepaścią domkami, jest popularnym celem spacerów...
458.
Załącznik 144454
459.
Załącznik 144459
... a sceneria zachęca do pamiątkowych zdjęć.
460.
Załącznik 144455
Także gdyby ktoś z P.T. Forumowiczów miał zlecenie na plenerową sesję (po)ślubną w gruzińskich plenerach, to miejscówkę tę mogę również śmiało polecić :)
461.
Załącznik 144460
CDN.
Jak na złość - bez spadającej wody - 456 mi podeszło. Super ten kanion :)
Fajne, a kanion najfajniejszy :grin:
Wąwóz i domki posadowione na krawędzi wyglądają bardzo fajnie :)
Po zmroku może być tam mało bezpiecznie :) , świateł nie wiele, jacyś amatorzy piwa się mogą trafić... ;):mrgreen:
Zauważyłem, i stawiam to sobie jako zarzut, że bardzo skaczę po wątkach i miejscach w tej gruzińskiej opowieści. Spójnej fabuły nie ma, co gorsza, pomieszanie miejsc może potencjalnego turystę w błąd wprowadzać. Tego naprawić już pewnie nie zdołam, ale choć trochę spróbuję się do porządku przywołać, i skoro tydzień temu wróciliśmy do Tbilisi, to i ten odcinek niech o stolicy opowiada.
Ot, taka podpatrzona historyjka:
Wracając wieczorem Aleją Szoty Rustawelego (to taka główna aleja stolicy) zauważyłem dwóch młodych mężczyzn z projektorem laserowym.
462.
Załącznik 144916
Puszczali chyba reklamy, bo o ile gruzińskiego alfabetu czytać nie potrafię, to dało się też zauważyć logo pewnego popularnego "na zachodzie" słodzonego napoju orzeźwiającego które trudno było z czymś innym pomylić.
463.
Załącznik 144917
Choć, zmrok już zapadał, to spróbowałem kilka fotek strzelić, wszak promienie lasera całkiem efektownie wyglądały.
464.
Załącznik 144920
Zresztą, E-PL7 na ISO 6400 nieźle sobie dawał radę. Poniżej jeszcze jeden rzut okiem na aleję
465.
Załącznik 144919
Tak sobie pomyślałem, że owi chłopcy od projektora to przedsiębiorcy, korzystający z szerokiego zakresu wolności gospodarczej. Jednak z tą swobodą działalności to chyba nie do końca prawda. Bo gdy na ulicy pojawił się patrol policji...
466.
Załącznik 144918
Mężczyźni wyłączyli projektor i agregat, i próbowali się ukryć w bramie. Niestety, za późno. Dosłownie za chwilę podjechali funkcjonariusze Gruzińskiego Urzędu Bezpieczeństwa Państwa i zaczęli o czymś dyskutować.
467.
Załącznik 144921
I teraz nie wiem, czy z tą swobodą to nie tak, jak się mówi, czy może to nie były reklamy tylko jakieś wywrotowe hasła, a może po prostu korzystanie z silnego lasera na ruchliwej (2x2 pasy) ulicy groziło niebezpieczeństwem oślepienia kierowcy? tego już się nie dowiem :(
CDN.