Interesują mnię takie zabawy, dawaj więcej ;-)
Printable View
Interesują mnię takie zabawy, dawaj więcej ;-)
Dziękuję za miłe słowa, Kaz. Mnię te zabawy dopiero zaczęły interesować, nie wyszło jeszcze zbyt wiele udanych zdjęć, toteż na razie chwalić się nie będę.
@Rocco: dziurkowcem można zrobić przepiękne foty, czego przykładem jest ten pan. Zdjęcia powalają. Mnie przynajmniej.
Fakt, są piękne.
Powalają zaś opisami ich wykonywania ;)
Ponytail Falls, 240 seconds sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3117/3237087734_c5d41df999_m.jpg@@AMEPARAM@@3237087734@ @AMEPARAM@@c5d41df999
The light at the bottom of the canyon sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3029/2844640689_fdce7fd952_m.jpg@@AMEPARAM@@2844640689@ @AMEPARAM@@fdce7fd952
A long time gone, Cape Kiwanda, 30 seconds sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3110/2894197618_690cf5e2d6_m.jpg@@AMEPARAM@@2894197618@ @AMEPARAM@@690cf5e2d6
Za dużo zachodu dla takiego leniucha jak ja :-P
No, no - takie fotki na pewno dają dużo satysfakcji, bo się trzeba nieco "nagimnastykować" :wink: i w tym też tkwi jakiś urok.
Zaczarowana dorożka- na tak motyw, piękne rozczepienie światła, poruszenia i cienie. Trochę na nie zbyt intensywne prześwietlenie. Pomnik bardzo na tak i bardzo się podoba. Na obu jest to coś co karze się uważniej przyglądnąć boć może to kwestia plastyki i miekkości. Trochę zazdroszczę przeżywania tej magii jaką się czuje przy robieniu takiego zdjęcia i myślę, ze jej część jest właśnie w tych zdjęciach.
Właśnie w tym fotografii urok, Ania, w wysiłku, który trzeba włożyć. Cel osiągnięty o, tak, za nic, nie daje satysfakcji. I nieważne, czy mówimy o zdjęciu kwiatka, czy czarnego bociana, czy dorożki na rynku.
Jak zwykle pięknie... Dziękuję.
Zeb faktycznie rozpisuje się pod zdjęciami - co tylko czyni je bardziej interesującymi. Zazdroszczę mu pięknych miejsc, które odwiedził.
Dziękuję wszystkim.
I co to ja chciałem.
Aha. Mam slajdy z Portugalii!
Chcę zrobić o naszym wyjeździe stronę, tyle tego było, że moim zdaniem warto, a w międzyczasie ponudzę Was kolejnymi z wyprawy zdjęciami.
Zaczynamy w Lizbonie, dokładniej w Alfamie, przy kieliszku vinho verde. Było upalnie, pierwszym dzień, nie widzieliśmy jeszcze, co oglądać, gdzie pójść warto, a gdzie nie i szwędaliśmy się po mieście. Zaszliśmy do takiego baru, gdzie vinho verde nalewali z kija. A że było gorąco, a my to wino akurat bardzo lubimy, to nie mogliśmy sobie odmówić skosztowania. Co też z radością uczyniliśmy.
64.
Enjoying vinho verde (Portugal 2008) sur Flickr : partage de photos !@@AMEPARAM@@http://farm4.static.flickr.com/3492/3274078287_5cb5d4052a_m.jpg@@AMEPARAM@@3274078287@ @AMEPARAM@@5cb5d4052a
To Twoje ZDJĘCIE?! :roll::roll::roll::roll::roll:
Szok prawie jak po ostatnim wyskoku bufetowej!
Taki portugalski klimat. Fajnie ogladac spoconych ludzi o tej porze roku.
Moje :-) Nie podoba Ci się zdjęcie, moja żona czy jeszcze coś innego? Niezależnie od odpowiedzi, na najbliższym zlocie czeka Cię kęsim.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ahaha, odpowiedź dnia :-) Dzięki, gibberpl, poprawiłeś mi nastrój :-) Pozdrowienia!
Fotka miła, żona bardzo ładna (albo odwrotnie) ale fotka ostra taka, jak nie Twoja :roll:
Dopiero w innym watku przeczytałem, ze to 7-14 ;)
PS
Dlaczego ludziska nie zachowują exifu w fotkach? :roll:
Rozumiem, że analog czy inne pudło z dziurką go nie ma ale tu? Nieodmiennie mnie to zastanawia...