Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Ja się zastanowiłem wiele lat temu, a nawet sprawdziłem. Połówka ściemni wszystko, co jest w połówce ściemniającej, a więc także wszystkie ciemne elementy obrazu: wystające drzewa, kominy czy dachy w przykładzie, który wystawiłem. W rezultacie niebo będzie mniej jasne, ale wszystko, co powyżej linii horyzontu wyznaczonej przez filtr - czarne i już żaden szop nic z tego nie wyciągnie. W przykładzie, który wyśmiałeś wszystko dokładnie widać.
Polaryzacyjny filtr natomiast to źródło jakiś dziwnych mitów. On raz działa, raz nie działa, a wszystko zależy od kątów padania światła i struktur materiałów w kadrze. W konkretnych sytuacjach może dać dobry efekt, ale nigdy nie zgasi przepałów w bliskim sąsiedztwie słońca, gdyż tam po prostu nie działa.
Znam ludzi, którzy polar zakręcili lata temu i nigdy go nie zdejmują. Traktują to jak taką wodę święconą na zdjęcia :)