Ale będzie , to taka logika, jak chcesz zbieraj, jak nie chcesz bierz OMD lub Pen-a
Wersja do druku
Jako że nie jestem już posiadaczem E-systemu moje podejście do tematu jest bardzo spokojne. Z czystej ciekawości przyglądam się rozwojowi wypadków. Wciąż cenię Olympusa za wiele spraw. Pamiętam o tym ile nowinek wprowadził do fotografii cyfrowej. Zresztą sam system 4/3 posiada sporo zalet. Aczkolwiek wybierając ten system należy dokonać bardzo świadomego wyboru. Zyskuje się pewne zalety ale to sprzedaż wiązana i razem z zaletami idą wady. Stąd tak ważny jest świadomy wybór.
Co do samego E-7. Znając życie cena pewnie będzie zaporowa. Można odnieść wrażenie że aparat będzie wypuszczony tylko i wyłącznie na otarcie łez dla posiadaczy optyki klasy Top Pro.
Myślę że tak należy traktować tą przyszłą premierę. Jako swego rodzaju update dla posiadaczy najlepszych obiektywów których dzisiaj nie da się sprzedać za rozsądne pieniądze.
Raczej nie łudziłbym się że Olympus będzie rozwijał dalej duże 4/3. Skoro ogólna tendencja jest w kierunku bezlusterkowców.
Zresztą co ciekawe nawet sama dyskusja na temat tej nowości która tutaj się odbywa mocno zmieniła ton. Poprzednie dyskusje przed premierami E-3 i E-5 wywoływały znacznie mocniejsze emocje. Ten fakt również o czymś świadczy.
Kiedy Olympus wprowadzał system 4/3 był firmą odważną i innowacyjną. Z czasem pojawiło się sporo wątpliwości czy taka specyfika systemu była dobrym wyborem. Konsekwencje tego widać dzisiaj.
Chyba najgorsze w tym wszystkim jest to przeciąganie tematu w nieskończoność.
Gdyby producent jasno określił swoje plany to ułatwiło by to życie wielu ludziom. Zakładając nawet oficjalne zamknięcie E-systemu oraz to że spowodowało by to pewną panikę i wyprzedaż używanego sprzętu. W przypadku optyki Top Pro być może sporo osób by na tym straciło ale pewnie pojawiła by się spora grupa która by to wykorzystała. Gdyby ceny na rynku wtórnym mocno poleciały w dół pewnie znalazły by się świadome osoby które kupiły by używane E-5 w połączeniu z ZD 7-14 i 14-35.
Więc może lepiej było by dla producenta zakończyć ten teatr i w końcu raz jasno się zdeklarować.
Chyba żartujesz.
Bardzo mało ludzi kupiłoby obiektywy za sporą kasę, wiedząc, że nie kupią nowego body które będzie do nich pasować.
Wydaję jakieś 10 000 zł za 300/2.8 z myślą, że za 8 lat będzie nowy aparat który pozwoli mi wykorzystać jego właściwości.
Stary sprzęt (bez przyszłości) to ja mogę kupić, ale za mniejsze pieniądze.
Myślisz że Olympus produkuje jeszcze jakikolwiek sprzęt do dużego 4/3? Wcale bym się nie zdziwił gdyby to co jest w ofercie to było już tylko to co zostało z "dawnych czasów". Zachowania Olympusa z wypuszczaniem co jakiś czas wpisuje mi się w miarę sensownie w moje wyobrażenie o Japończykach.
Będą wypuszczać co jakiś czas nowy "topowy" korpus żeby "nie stracić twarzy", ale będą to robić rzadko i jak najmniejszym kosztem.
Gdyby tak było to nawet pewnie by im nie zależało na zwiększaniu sprzedaży obiektywów.
Czy ja wiem??? Ci co kupuja TAKI sprzęt to albo bogaci (no nie ukrywajmy) pasjonaci i tym powiewa czy za 8 lat to podepna do czegoś, bo ich stać na takie koszty.
Druga grupą kupujących są ci, co zarabiają takim sprzętem i im po roku taki sprzęt powinien się zacząć zwracać, jeśli nie szybciej - to nie fabryka, która przy dobrych wiatrach zaczyna zarabiać po 10 latach z okładem. To jest biznes.
Taki Peter Hurley robi headshoty Haselem za 30k-40k USD (ze szkłami)... nie kupiłby go gdyby na tym nie zarabiał. A zarabia ładnie - sesja potretowa u niego to cena od 1000-1500 USD. Prosty rachunek. I na pewno nie będzie płakał, że nie ma do czego podłączyć (nietanich przecież szkieł) jakby za 2 lata Hasel przestal produkować nowe korpusy.
T.
Jakich i dlaczego? W czasach analogowego AF Olek był poza rynkiem, później musiał nadrabiać. To jest cała tajemnica wprowadzania "nowinek". Po prostu chciał nadrobić stracone lata i nie wyszło. Nie róbmy z tego religii. Nowy korpus, jeśli będzie, to nie będzie tani. Decydujący wpływ na cenę ma skala sprzedaży. Ktoś musi zapłacić za koszty opracowania modelu i uruchomienia produkcji.
Ja sobie przypominam chyba tylko skuteczny system czyszczenia matrycy :-)
Do dużego 43 mam sporo sentymentu, choć nigdy nie miałem żadnego sprzętu tego systemu, ale zawsze mi się podobał, tylko że czekałem na jasne stałki, no i się nie doczekałem, poza tym mały wizjer też mnie zniechęcał, dopiero E-3 i E-30 było pod tym względem rozsądne.
Ale uszczelnione, stosunkowo tanie szkła 14-54, 50-200 to było coś co mi się zawsze podobało.
Dlatego właśnie pytałem, o jaką tandetność chodzi.
Tworzywo, jak tworzywo, nie wydawało mi się tandetne, ale nie będę o to kruszył kopii :)
Po prostu jakość budowy wydaje mi się być na podobnie wysokim poziomie.
Co do obiektywów, to wydaje mi się, że nawet bogaty pasjonat wolałby obiektyw który podepnie do czegoś za x lat. Nikt nie lubi tracić pieniędzy.
Sprzęt do nierozwijanych systemów można kupić teraz zdecydowanie taniej, niż w dniach ich świetności.
Jeśli Olympus dałby komunikat o końcu produkcji 4/3 podejrzewam, że odbiłoby się to negatywnie na cenie akcji. Oraz spowodowałoby negatywny PR w internecie czy prasie (tak sobie podejrzewam).