Czekałem dość długo na taki wpis. Już zacząłem wątpić, że się pojawi. :)
Wersja do druku
To taki chwyt marketingowy.
Mój znajomy pracujący w firmie serwisowej zawsze poleca na wymianę albo najdroższy olej silnikowy, albo taki który im długo zalega. A jak poleca ?
"Chłopie, ten olej to ja używam w swoim aucie" Nic to, że olej jest do diesla, a on ma bezyniaka
Przecież już dość dawno prowadziliśmy taką dyskusję i konkluzja była mniej więcej taka, że zostanie wielka trójka - i to byc może nie w komplecie- oraz dwie mniejsze firmy. Oraz, że Olympusa raczej w tym gronie nie będzie.
Rynek fotograficzny ilościowo bardzo się zmniejszył, przede wszystkim dlatego że segment prostych aparatów został wykoszony przez smartfony. OM nie bardzo może obniżyć ceny bo po pierwsze elastyczność cenowa nie jest wystarczająco duża po drugie niższymi cenami nie pokryje kosztów. Kółko się zamyka.
No przecież już zmniejszyli robiąc plastikowego E-M5 III o 100$ droższego od poprzednika.
Wystarczy zredukować marżę. Pracuję w firmie która wytwarza swoje towary i wiem że koszt wytworzenia produktu to 20-30% jego ceny na półce w sklepie.
Sprawa jest prosta - należy zejść na ziemię z polityką cenową i marketingową firmy.
Nie może być tak że nowe puszki MFT są droższe niż niektóre bezlustra FF od Canona, Nikona lub Sony.
A przede wszystkim nie może być tak, że ceny obiektywów wycenia się na podstawie "ekwiwalentu ogniskowej".
I potem mamy takie bzdury że obiektyw 300F4PRO kosztuje $2899, i jest zestawiany z obiektywami 600 F4 na FF dla porównania, że niby jest tanio.
Tymczasem jeżeli chodzi o koszt produkcji, obiektyw 300mm to 300mm, a F4 to F4. W dodatku szkło na MFT może mieć mniejszą średnicę bo kryje mniejszy sensor.
Więc taki M. Zuiko 300mm F4 PRO powinien kosztować mniej lub co najwyżej tyle samo ile Canon 300 F4 IS L - $1500 albo nowy Nikkor 300 F4 VR ED PE - $1796.
A chwilowo kosztuje prawie dwa razy więcej.
I nagle się okazuje że nie jest tak różowo a klient nie lubi jak się mu wciska kit i oszukuje.
Ja rozumiem że są przedmioty luksusowe, jak np. zegarki od Rolexa, Grand Seiko czy inne Omegi. I te się kupuje dla zachcianki, jako biżuterię a nie dla realnej wartości.
Ale przypadku aparatów fotograficznych to nie działa.
Tyle w temacie.
PS. To co robi Olympus (i Panasonic) z cenami obiektywów MFT przypomina mi trochę coś takiego: przychodzi facet do sklepu Canona i pyta się o cenę obiektywu 500mm F4.
Sprzedawca pyta się go: a z jakim aparatem będzie Pan używał? Bo jak z FF, to $6,000. A jak z APS-C, to z 500mm zrobi się 800mm, i muszę Pana skasować $12,000.
Producent aparatów z mniejszą matrycą, który zacząłby w teleobiektywach używać technologii Phase Fresnel Nikona lub Diffractive Optics (DO) Canona odjechałby konkurencji.
https://cdn.photographylife.com/wp-c...0mm-f4E-VR.jpg
https://www.optyczne.pl/upload2/190432_DO4.jpg
Niestety Nikon raczej tego nie sprzeda, a sam będzie robił tylko obiektywy pełnoklatkowe.
2/3 długości, 1/2 wagi https://www.bhphotovideo.com/c/compa...SA_1111442-REG