O Dżizas Krajst, ja pier(piiiiip) :lol::lol::lol:
Wersja do druku
30 km od Frankfurtu, miejscowość nazywa się Bischofsheim.
Obawiam się, że żyjątka rafowe, nie chciałyby tam mieszkać ;)
Teraz parę szczegółów.
Po ujrzeniu tej paskudy, poszukałem furtki
Załącznik 84611
Podszedłem bliżej i zajrzałem w głąb
Załącznik 84612
Potem do góry
Załącznik 84613
aż mnie zaciekawiło i odszedłem w bok. Toż tam tłum! Aż mi się ręce zatrzęsły :-P
Załącznik 84614
Poszedłem zerknąć z prawej strony, najpierw na to co widziałem już przez furtkę
Załącznik 84616
potem do góry (no, no!)
Załącznik 84617
Jeszcze wyżej.
Załącznik 84615
Odszedłem na drugą stronę ulicy, ostatnie spojrzenie- po co ta klatka na ptaki? :roll:
Załącznik 84618
Oddaliłem się rozmyślając jakiż artysta musiał to projektować i jak długą musi mieć brodę.
Może nawet ma fajkę i kaszkiet?
Ja pier...
Co nie zmienia faktu, że takie potworki są bardzo ciekawym materiałem na zdjęcia. Drugie, piąte i przedostatnie bardzo fajnie wyszły.
zanim wyrażę swój podziw nad tym straszydłem z ostatnich wrzutek
odniosę się jeszcze do tego co uwielbiam
wykrzywiańce jak 1186 to coś co zawsze chętnie u Ciebie w wątku oglądam
a 1187 mnie totalnie zdziwiło - bo miniaturka nie wyglądałą tak obiecująco jak jej większe urzeczywistnienie
po otworzeniu - strasznie przypadło mi do gustu :)
co do domku - niezła masakra
ciekawe co ów artysta musiał wypalić żeby takie coś stworzyć ;)
niemniej - ja tych wszystkich postaci nie widziałam, na pierwszy rzut oka...
;)
relacja - majstersztyk
Genialna chata! Osobiście chętnie bym w czymś takim zamieszkał. Rewelacja. Pomyśleć tylko ile ktoś się przy tym narobił. No i pytanie, jest to koncepcja czy efekt przedawkowania? :) Nie mniej, podoba mi się niezmiernie.