GG 201 mi się bardzo...:grin:
Wersja do druku
GG 201 mi się bardzo...:grin:
Fajowe foto.
Ta z "damą z pieskiem" GIT :)
Pozdrawiam.
Mnie specjalnie nie musisz zachęcać do oglądania swoich zdjęć:-P, zawsze z przyjemnością sobie pooglądam. Ostatnia seria oczywiście kapitalna, tzn. próbna wrzutka udana:grin:.
Wiele z tych miejsc miałem okazję odwiedzić i pewnie jak większość odwiedzających ten kraj, lubię do nich wracać. A teraz pozostało cierpliwie czekać, aż zdecydujesz, czy wątek powstanie:wink:.
Pozdrawiam
Aj, szukałem damy z pieskiem. Już mam GG207 jest w pd :) Tyłem (do odbiorców) maszerującą damę focilem :) a pani z psiakiem wpadła przy okazji :)
---------- Post dodany o 19:23 ---------- Poprzedni post był o 19:22 ----------
Buonvenuti a bordo [emoji3]
---------- Post dodany o 19:24 ---------- Poprzedni post był o 19:23 ----------
Też mu rypnę z grubej rury, a co! Tylko poczekać musi :)
---------- Post dodany o 19:29 ---------- Poprzedni post był o 19:24 ----------
Sorki Bodzip :)
Dwóch pijaków trzyma w ręce denaturat i zastanawiają sie czy wypić. Jeden mówi:
- podobno od tego się ślepnie...
- w sumie to już chyba wszystko widzieliśmy, co?
Spoko :)
Laaaata temu, w okresie gdy jeszcze pchałem wózek z wrzaskunem w środku - idziemy z Marysią przez park. Z krzaków wyłazi pijaczek i lekko chwiejnie podchodząc pyta:
- eee k...wa, widzieliście tu zebrę ?
my oczy w słup, patrzę, a gość flaszkę z denaturatem trzyma :roll:
Fajne fotki. Byłem kilka lat temu we Włoszech.Też z e520 i kitem :mrgreen:
Castel Gandolfo odwiedziłem . A i w Neapolu byłem. Strasznie głośne miasto. Masakra.
Zdjęcia ładne. A i może jeszcze Toskanię kiedyś odwiedzę. :)
właśnie obalilismy z przyjacielem flaszkę 10 letniego Porto i czujemy sie ten tego wstawieni.. a pretekstem była reanimacja jego laptopa:)
Neapol bardzo głośny, brudny a i po ryju nie trudno dostać :) CG nie miałem przyjemności obejrzeć ale Toscanę warto obejrzeć. Mnóstwo urokliwych miejsc.
Marzy mi się trafić w termin w Sienie, na wyścig Palio. Raz nam sie prawie udało tyle ze za późno przyjechaliśmy i w centrum było tyle luda, ze palca sie nie dało wepchnąć :)
No i mamy w planie na przyszły rok Cinque Terre. Zobaczymy jak będzie bo we Włoszech ostatnio zrobiło sie bardzo drogo.
---------- Post dodany o 06:49 ---------- Poprzedni post był o 06:48 ----------
Operacja sie udała? Czy kroplówka za szybko wyszła?
Od zyskaliśmy pod linuxem jakieś pliki z dysku, wymienilismy dysk na SSD i postawiliśmy system od nowa. To chyba należała nam się flaszka? Jedyny błąd to nie zrobiliśmy dismount dysku USB pod Linuchen i potem był pewien kłopot - ale już opanowany