Te ciemne zdjęcia z Neapolu są za ciemne. Kiepskie są w odbiorze.
Byłem w Neapolu , i mam zdjęcia tych samych uliczek.
Strasznie głośno jest w Neapolu trzeba przyznać.
Wersja do druku
Te ciemne zdjęcia z Neapolu są za ciemne. Kiepskie są w odbiorze.
Byłem w Neapolu , i mam zdjęcia tych samych uliczek.
Strasznie głośno jest w Neapolu trzeba przyznać.
No i super, to wrzucam kolejne foty. Tym razem okolice ulicy Toledo, czyli obok hiszpańskiej dzielnicy z powyższych zdjęć
735
Załącznik 244973
736
Załącznik 244974
737
Załącznik 244975
738
Załącznik 244976
739
Załącznik 244977
Neapol swietny ... nic za ciemne . Zaś b&w wszystkie na prawdę dobre , oprócz 731 i 739 ponieważ po prostu mi się nie podobają . Jakbyś dmuchnął z cygara na 731 to by było super ujecie , a tak zabrakło klimatu.
Właśnie ze względu na to, że każdy fotografuje te same ulice w Neapolu, to zdecydowałem się na troszkę inne podejście do tematu ;)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
No to "zainteresownych" zapraszam do kolejnej porcji zdjęć na kontraście ;)
740
Załącznik 244994
741
Załącznik 244995
742
Załącznik 244996
743
Załącznik 244997
744
Załącznik 244998
745
Załącznik 244999
746
Załącznik 245000
747
Załącznik 245001
748
Załącznik 245002
749
Załącznik 245003
750
Załącznik 245004
751
Załącznik 245005
Kapitalna seria 724-34.
Całkiem ciekawa seria.
Ostatnie seria bw podoba mi się!
Dobre , ale ... 740 obróć o 180* lub ewentualnie o 90* ... będzie .... inaczej :grin:
Ładna i ciekawa seria, pomysł b&w jak najbardziej trafiony.
Skoro zdjęcia się przyjęły, to zapraszam po więcej
752
Załącznik 245090
753
Załącznik 245091
754
Załącznik 245092
755
Załącznik 245093
756
Załącznik 245094
757
Ja mam dość mieszane uczucia. Lubię tego typu zdjęcia. Pokazałeś parę ciekawych kadrów w tym zestawie. Ale mz trochę przesadzona jest ta czerń. Fajnie jest, jak w głębokich cieniach widać jakieś elementy obrazu.
A nie jest to np. jedna trzecia kadru wypełniona absolutną czernią 0,0,0.
Zdaję sobie sprawę, że takie zdjęcia są bardzo trudne w odpowiednim ustawieniu kontrastu i jasności. Z racji tego, że będą te zdjęcia oglądane na różnych wyświetlaczach w różnych warunkach oświetleniowych,
podnosi to jeszcze bardziej poziom trudności tych ujęć.
Mogę z całą pewnością pogratulować stawienia czoła temu wyzwaniu.
Poruszamy się po dość subiektywnych tematach. Ale w mojej opinii nie ma większego znaczenia jaka powierzchnia zdjęcia jest czernią, a jaka bielą. To tylko numerki na matrycy. Przyznaję, że czasem eksperyment się nie udaje, ale właśnie to jest najfajniejsze w fotografii, czyli ciągłe poszukiwanie. Dziękuję Ci za komentarz.
Poniżej zdjęcia z okolic Neapolu
757
Załącznik 245097
758
Załącznik 245098
759
Załącznik 245099
760
Załącznik 245100
761
Załącznik 245101
762
Załącznik 245102
763
Załącznik 245103
764
Załącznik 245104
765
Załącznik 245105
766
Załącznik 245106
Dla rozprężenia od ciemnych zdjęć wrzucam kilka widoczków
767
Załącznik 245114
768
Załącznik 245116
769
Załącznik 245117
770
Załącznik 245118
771
Załącznik 245119
772
Załącznik 245121
773
Załącznik 245122
774
Załącznik 245123
775
Załącznik 245124
776
Załącznik 245125
777
Załącznik 245126
778
Załącznik 245127
779
Załącznik 245128
780
Załącznik 245129
Zatęskniłem za czasami, gdy ludzie nie obawiali się wypowiadać na forach tematycznych. :)
A jeśli chodzi o zdjęcia. Znowu widzę parę ciekawych, w mojej opinii, kadrów. Ale mam problem ....
Jakiż to problem? Zacznę od tego, że obejrzałem zdjęcia na paru wyświetlaczach. Na monitorze stacjonarnym, lapie, tablecie i telefonie.
Każde z tych urządzeń generuje inny obraz. Niemal cztery różne światy. Gdybym zadał pytanie. Która projekcja jest właściwa, chyba nie potrafiłbyś na odległość wskazać..
Generalnie zdjęcia oglądam na monitorze o poziomie czerni 0.06 skalibrowanym do 80cd/m2 i gammy 2,2. Na nim, odbiór Twoich zdjęć jest bardzo niekomfortowy. Bardzo ciemne plamy z szarymi stłumionymi półtonami. Właściwie wszystko co dzieje się w cieniach ucieka mojej percepcji. A przecież jest tam tyle smaczków....
Tylko dlaczego muszę się wysilać, aby je dostrzec?
Całkiem inny odbiór mam na lapie. Czernie są na poziomie ca. 0,025. Świeci co najmniej 250 cd/m2. .Jak żarówka. :) Daje to możliwość wglądu w Twoje fotki. Mogę zauważyć na tym wyświetlaczu to co dzieje się w cieniach. Ale tylko dlatego. że obraz jest nadmiernie rozjaśniony i z przyciętymi czerniami.
Z tabletem i telefonem jest jeszcze inaczej, bo są to urządzenie o bardzo malej powierzchni a dużej jasności.
Więc jak widzisz odbiór Twoich kadrów może być diametralnie różny. Zależy to od tego, na jakim monitorze dokonałeś edycji. I od monitora widza. Niestety nie mamy standartu wyświetlaczy.
Mój głos nie jest próbą podważenie wartości Twoich zdjęć. Jest tylko wskazaniem, że nie wszyscy oglądają zdjęcia w identycznych warunkach. A to daje dość duże różnice w postrzeganiu obrazów. I dobrze jest brać na to poprawkę.
Dlatego ja osobiście unikam prezentacji takich zdjęć w mediach. Tylko na wydrukach. Wtedy jest pewne że zobaczysz to, co chciałem pokazać.
I jak najbardziej eksperymentuj. Bo to mocno napędza. :) I coś w tym zaścianku się dzieje.
@paparapa - piękny wywód, który można podsumować tak, że daje mocny argument za tym żebyś zmienił jednak monitor :-)
@DeWuTe kupię sobie jutro jakiegoś acera i wszelkie problemy się skończą:)
Wykładnikiem powinien być w takiej sytuacji jednak papier. Robię akurat w druku i zawsze ten element uznaje za wykładnik, choć dzisiaj już się zdjęć nie drukuje. Rozumiem jednak o czym mówisz. Z zawodu jestem nie tylko grafikiem, ale też twórcą stron internetowych. Głównym zmienną, o której trzeba pamiętać w tym biznesie, to fakt, że nie ma dwóch takich samych przeglądarek ;) Zdaję sobie sprawę, że zdjęcia nie są idealne w odbiorze, ale w ogólnym ujęciu nie muszą. Nie wszystko musi być też podane na tacy, podobnie jak w filmie nie wszystko wytłumaczone na modłę amerykańskich filmów. Gdy wszystko widzisz ginie trochę tajemnica, choć tą akurat można pokazać na wiele sposobów. Na moich ciemnych zdjęciach nie wszystko jednak ginie, a to, że odbiór jest różny, to najlepsze co może spotkać fotografię.
Btw obrabiam zdjęcia na NECu, który jest fajnie fabrycznie skalibrowany. Czasem na iMacu, który też fajnie świeci. Zdjęcia robię głównie dla siebie i swoich znajomych. 99% moich zdjęć ludzie oglądają na moim iPhone i na tym ekranie wszystko wygląda tak jak w moim rozumieniu powinno wyglądać - oczywiście w tym konkretnym przypadku.
To nas tu na OC trzyma razem ;) Poniżej jeszcze troszkę "ciemniaków"
781
Załącznik 245133
782
Załącznik 245134
783
Załącznik 245135
784
Załącznik 245136
785
Załącznik 245137
786
Załącznik 245138
787
Załącznik 245139
788
Załącznik 245140
... drukuje się , drukuje . Nawet bardzo dużo . I oprawia i zawiesza . Robię sporo na filmie i około 2/3 klatek szykuję do druku w różnych formatach . Cyfrowo też drukujemy , ale to inna fotografia , bo dokumentalno-techniczna . Jak ktoś chce mi pokazywać pierdylion pstryków z wakacji/wyprawy na kompie czy telefonie , to po prostu odpuszczam .
A 781 , 786 , 787 są po prostu super :grin:
Oooo tak , to prawda . Dzisiaj telefon , to kwintesencja bytu . Ale ... ja nie jestem "każdy" , nie jestem "wszyscy" i nie jestem "jak inni "
Załącznik 245150
... dlatego drukuję swoje fotki i podpisuję . Na spacerach stosuję "zaczepki" do ludzi , opowiadam im o sobie , pokazuję fotografie , co jadłem , gdzie byłem i jakiego mam psa . A potem mówię , że ich lubię . Mam na tym polu chyba spore sukcesy , a przede wszystkim uwagę i szacunek . Jak wchodzę do parku , to wszyscy usuwają mi się z drogi i odchodzą daleko by mi nie przeszkadzać . Mam tez już swoich stałych obserwujących (zupełnie nie rozumiem czemu tylko mundurowi podobni do tych z mojego komisariatu ) a także otrzymałem już szereg prominentnych zaproszeń od pewnego profesora psychiatrii z zakresu dwubiegunowości . Pewnie ciekawią go moje fotografie .
No tak, ale jesteś gatunkiem trochę na wymarciu, choć oczywiście zawsze będzie istniała pewna grupa analogowych zapaleńców w pełnym spektrum tego zagadnienia. Sam stoję trochę w rozkroku. Jedna noga to zdecydowanie cyfra, a druga to zdecydowanie fizyki, choć akurat ten temat nie dotyczy fotografii. W tym wypadku wygrywa wygoda
Kilka strzałów w kolorze, które sporo traciły w BW
789
Załącznik 245171
790
Załącznik 245172
791
Załącznik 245173
792
Załącznik 245174
Kilka cyków z okolic Mielnika nad Bugiem
793
Załącznik 245244
794
Załącznik 245245
795
Załącznik 245246
796
Załącznik 245247
797
Załącznik 245248
798
Załącznik 245249
799
Załącznik 245250
780
Załącznik 245251
781
Załącznik 245252
782
Załącznik 245253
783
Załącznik 245254
784
Załącznik 245255
785
Załącznik 245256
Lubisz bawić się światłem. Piękne :)
Kilka fotek spod domu z wycieczki rowerowej
806
Załącznik 245645
807
Załącznik 245646
808
Załącznik 245647
809
Załącznik 245648
810
Załącznik 245649
811
Załącznik 245650
812
Załącznik 245651
813
Załącznik 245652
Fajnie se mieszkasz :)
Po tych mokradłach wygląda jak Białowieża :)
Dzisiaj znowu trochę strzałów z wypadu rowerowego po moich okolicach
814
Załącznik 245848
815
Załącznik 245849
816
Załącznik 245850
817
Załącznik 245851
818
Załącznik 245852
819
Załącznik 245853
820
Załącznik 245854
821
Załącznik 245855
822
Załącznik 245856
Ciemny Neapol super, właśnie o to chodzi, żeby nie powielać pocztówek :)
Czy 814 to koło lotniska w Gassach?
Prosi się o kłopoty ten kozak.
Blisko. Skręt w lewo, który widać na zdjęciu to kierunek na ulicę Baczyńskiego i wieś Goździe. Na lotnisko jest troszkę dalej. Z tego co widziałem oni odbijają za tym skrzyżowaniem na Słomczyn i potem wzdłuż kanału lecą w stronę Warszawy. Samoloty podchodzą do lotniska troszkę dalej. Nie jestem fachowcem jeśli chodzi o te tematy, ale wygląda na to, że paralotniarze wiedzą co robią. Przynajmniej tak to wygląda na mapce, którą zrobiłem na szybko by zilustrować zagadnienie. Czerwona linia, to oczywiście samoloty
Załącznik 245873