Nie ma takiej opcji !! "Chwytanie" owadów jest alternatywną formą odżywiania rośliny,normalnie produkuje składniki w procesie asymilacji. Dla tego też nie jest zalecane nawożenie roślin owadożernych,aby nie traciły "organów" chwytnych :-)
Wersja do druku
Ładna makowina , kwiatek plus tło, zestaw na 5 :)
---------- Post dodany o 08:18 ---------- Poprzedni post był o 08:10 ----------
To jeszcze coś z wczorajszego rowerka :)
"Monika" z mrówkami:
Rodzaj jeden, ale gatunków calkiem sporo - w/g różnych źródel od 80 do 130, w tym 3 gatunki występujące w Polsce. To, że nie przetrwała zimy raczej nie było wynikiem głodu - rosiczki rosną w naturze na glebach bardzo ubogich w sole mienarlne i schwytanymi zwierzątkami (najczęściej owadami, ale nie tylko - np. drobne pająki też częśto padają ich ofiarą) uzupełniają sobie dietę. Brak owadów nawet przez wiele miesiecy spowoduje co najwyżej wolniejszy wzrost (ale w warunkach zimowych i tak lepiej żeby nie rosły - w zimie w Polsce jest zdecydowanie zbyt mało światłą aby zapewnić nortmalne warunki do wzrostu). Bardzo często natomiast rosiczki w warunakch hodowlanych wykańcza woda - woda wodociągowa zawioera sporo związków wapnia których woda w naturalnym środowisku rosiczek niemal nie zawiera. Związki wapnia stopniowo odklądaja sie wglebie i po pewnym czasie ich nadmiar potrafi wykończyć rosiczkę. Dużo korzystniejsza do podlewanai roślin owadożernych jest o ile mieszkasz we w miare czystych rejonach deszczówka (ale w terenach silnie zurbanizowanych tzreba z deszczówką ostrożnie - potrafi wtedy ona zawierać - szczególnie na początku opadów - niemal całą tablicę Mendelejewa zebrana po drodze z atmosfery), najlepszym jednak rozwiazaniem jest przygotowywanie wody poprzez dodawanie odpowiednich (bardzo małych!) dawek nawozów do wody destylowanej. Inną możliwą przyczyną wykończenia rosiczek w zimie jest zbyt suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach.
A skoro pozostajemy w temacie rosiczek - to jeszcze dwa zdjęcia innego gatunku - Drosera capensis (jeden z najłatwiejszych gatunków do hodowli domowej):
wyszomir! piękne zdjęcia! :-)
Załącznik 118437
nie mam pojęcia co to jest... ale ładne :grin:
To okaz z ogrodu botanicznego w Padwie. Może jeszcze znajdę coś ciekawego. W takich miejscach zawsze jest mało czasu na zdjęcia. Na dokładkę na początku przygody z aparatem ustawiłem migawkę 1/50 albo 1/60. Jak te zdjęcia wychodziły to nie mam pojęcia :)