Słońce i mgła rozdawały karty a w śniegu można się było zapaść po jajca :roll:
671.
Załącznik 169472
672.
Załącznik 169471
Wersja do druku
Słońce i mgła rozdawały karty a w śniegu można się było zapaść po jajca :roll:
671.
Załącznik 169472
672.
Załącznik 169471
Piękne zimowe górskie klimaty. Te śnieżne "rzeźby" wyglądają jak ktoś zmroził chmury i osadził je na szczytach.
Trochę tego tam stało:
673.
Załącznik 169501
674.
Załącznik 169502
Przydałyby się rakiety śnieżne aby się tam poszlajać i jakieś ciekawsze kadry strzelić. I tak na szczęście szła przede mną grupa kilkudziesięciu żołnierzy ładnie torując szlak na Pilsko a co jakiś czas widoczna była dziura do której wpadł któryś z nich :lol:
To dzisiaj :shock:. W pięknych stronach mieszkasz, ja na północy mam mam sucho i ( prawie ) cieplutko...
Taka zima :shock:
Aż się rozmarzyłem :)
Zdjęcia super, miejsca jeszcze bardziej...
Och pamiętam jak łońskiego roku po Taterkach na nartach szusowałem...Też były takie widoki. :grin:
jak miała być zima to jej nie było. myszaki zaczęły mi się zlatywać, ba bielik krążył nad miejscówką i przyszła odwilż, wszystko szlak trafił. teraz to ta zima niech mnie w trąbę cmoknie....
zdjęcia super, ale to nie nowość w tym wątku
Cieszy mnie, że cieszy Was zima, choćby ta na fotach :)
To dlatego, że przypomniała mi się dziewczyna, która chodziła po Tatrach w sandałach, zimą też a bynajmniej nie należała do tych lekkomyślnych/nieodpowiedzialnych turystów, których często się widuje.
Na szczęście nikogo nie lali, przynajmniej nie zauważyłem :)
cieszą mnie te zimowe kadry :) pewnie dlatego że nie widziały oczy moje za dużo śniegu tej zimy, a ty u Ciebie piękne śnieżne kadry :)
Odjazdowo...
Czadowa zima:grin:
Śnieżnych rzeźb było dostatek:
675.
Załącznik 169569
676.
Załącznik 169568
Dawno tyle śniegu nie widziałem :mrgreen:.
Ładnie jest. :)
Natura ladnie to zrobila
Hala Mizowa w kilku ujęciach (klikamy do oporu):
677.
Załącznik 169602
678.
Załącznik 169605
A tak widzi ją ryba:
679.
Załącznik 169604
680.
Załącznik 169603
Zarombiste te zimówki :grin:. Ostatnią w miarę porządną zimę to widziałem w 2010 czy 2011 roku
Fajne te śnieżne rzeźby :-)
Jesteśmy na Pilsku:
681.
Załącznik 169866
682.
Załącznik 169865
683. Tak było tu podczas poprzedniej wycieczki w 2011 roku
Załącznik 169863
684. Czas wracać
Załącznik 169864
681 super. Widać skąd wiało :)
Poprzednie panoramki i 681 - świetne.
Pozdrawiam.
Zamiec byla piekna,efekty wspaniale.
Zima juz za pasem, ale widoki piekne :-)
Piękne są ostatnie wrzuty. Ładny klimat.
zdjęcie 681 jest świetne.
dla ciebie, łazika górskiego taki widok to normalna normalnośc, ale dla mnie bumelanta z nizin jest super
681 piękne
widok z powrotów 684 też miły dla oka ja i zimowa panorama ;)
widać nie taki zły ten śnieg ;)
Nie ma lekko, takich widoków tej zimy malutko. Trzeba czekać aż napada i potem szybko iść bo stopnieje w dzień lub dwa. Dłużej pokrywa śnieżna utrzymuje się tylko na najwyższych szczytach jak Babia czy Pilsko. Lepiej w Tatrach tam śniegu sporo i znowu krokusy zasypało :|, trzeba tylko uważać coby nóżek nie połamać :wink:
Od tej strony:
685.
Załącznik 170033
Jeszcze trzy fotki i czekamy na kolejną zimę w Beskidach, ta już się chyba definitywnie skończyła.
686.
Załącznik 170030
687.
Załącznik 170031
688.
Załącznik 170034
chyba Ci się numeracja pokitrała :roll:
z tym łamaniem nóżek to jakiś prztyk :-P
gwarantuje nie trzeba zimą w góry chodzić - w mieście też spokojnie można, lub we własnym domu.. sprawdzone
co do zdjęć to jeśli chodzi o krzyże i śnieg
to 681 z pierwszej wrzuty pokazuję nie tylko inną stronę krzyża - ale przede wszystkim groźne niebo robi tu robotę
widok w drugą stronę czyli 682 z drugiej - ma to niebo delikatne i słoneczne
osobiście uwielbiam ciemne burzowe niebo połączone ze słońcem dlatego naturalnym by było że 681 będzie dla mnie liderem
ale strona pokazana na 682 podoba się bardziej :)
kolejne z drugiej wrzuty podobają się bardzo
mam ostatnio problemy z liczeniem - w wątku tatrzański też się pokitrała. Poprawiłem.
A to tak bywa, gdy czujność uśpiona na prostej drodze :roll:.
W górach teraz w dzień będzie się śnieg topić, w nocy zamarzać a potem łatwo się połamać. Idąc kilka lat temu z Chochołowskiej do góry mimo zachowania uwagi kilka razy udało się glebę zaliczyć, a ze szlaku na Baranią zawróciłem bo pójście dalej bez raków groziło śmiercią :roll:
Dzięki za opinie :)