zarąbiste zdjęcia, chciałem jakieś wyróżnić, ale prawie wszystkie robią na mnie wrażenie. Gratuluję przygody, wątek super. Pozdrawiam
Wersja do druku
zarąbiste zdjęcia, chciałem jakieś wyróżnić, ale prawie wszystkie robią na mnie wrażenie. Gratuluję przygody, wątek super. Pozdrawiam
Swietnie.
Znowu świetna seria :grin:
Nie bałeś się, że cię tam obrzezają albo zjedzą :shock: ?
A tak na poważnie - jest tam bezpieczne, czy też najlepiej podróżować dużą grupą i to jeszcze z obstawą z kałasznikowem?
Baliśmy się komarów :grin: poza tym czuliśmy się bezpiecznie (11 osób plus 3 lokalnych kierowców bez broni) W górach Semien mieliśmy nie wiem po co uzbrojonego ochroniarza. W pojedynkę, lub w bardzo małej grupie mogło by się zdarzyć, że dzieciaki obrzuciły by kamieniami wyzywając od.... chińczyków, tak tak, my wszyscy o innym kolorze skóry jesteśmy dla nich chińczykami :grin:
Brawo Brawo. Super foty. Domek z blachy falistej bardzo niesamowity. Już pomijam fakt że bardzo ciepło w nim jest chyba w upały. Tak jak garażu blaszanym.
Foty cały czas zachwycają! Warte wydania jakiegoś albumu!
Świetne te foty i relacja b.interesująca.
Pozdrawiam.
Fajnie że zaglądacie :)
Powiedzenie "pieniądze nie śmierdzą" nie zawsze się sprawdza, one naprawdę potrafią, kleją się do rąk, wręcz wymagają prania :grin: To za sprawą Hamerek i ich warkoczyków posmarowanych mazią z ochry i zjełczałego masła, która potem jakimś cudem pokrywa banknoty :) Trochę zdjęć z gwarnych i barwnych bazarków.
Jak robiłeś zdjęcia ludziom, nie mieli nic przeciw? Widzę że patrzyli w obiektyw.
Różnie to było, grozili palcem, wymachiwali groźnie dłonią , rzucali kamyczkami, ale bez zamiaru zrobienia krzywdy :) Nigdy nie byłem nachalny, więc zdjęć więcej nie robiłem, chyba że dyskretnie aparacikiem XZ2 :grin:
Mieszkancy "Czarnego Ladu" uwielbiaja kolorowe stroje bardzo :-)
Swietnie w nich wygladaja.
Święta prawda :grin:
Co druga młoda dziewczyna, to normalnie modelka:)
Chłopaki też niczego sobie :grin:
Pelne uznanie dal kreatywnosci.
U nas glowy na lyso sobie gola i uwazaja sie za lepszych a chłopaki z "Czarnego Ladu" sa tacy kreatywni :-)
Targowe świetne :) , moda wszędzie ma swoje prawa :)
Kolejne sympatyczne wrażenia. Chętnie widział bym na swojej półce album z relacją i zdjęciami, które pokazujesz. Zwróciłem uwagę, że Etiopczycy (zwłaszcza Etiopki) to piękni ludzie.Wydają się zupełnie inni niż pozostali Afrykanie. (o Afroamerykanach nie wspomnę)
Mam podobne spostrzeżenia co do urody Etiopczyków :)
Będąc w Turmi na samym południu Etiopii mieliśmy okazję obejrzeć niezwykły obrzęd inicjacji u Hamerów. Do wioski jechaliśmy ok. 2 godzin bezdrożami i pokonując rzekę Keske. W wiosce za stosowną opłatą spędziliśmy ponad połowę dnia, gdzie w miarę swobodnie mogliśmy się poruszać, podglądać i robić zdjęcia. Kobiety od rana popijają alkohol, by potem na własne życzenie poddać się chłoście rózgami cdn.
O ja pierdziu.
Coś mi ścierpło :shock:
Niech zgadnę, plecy? :grin:
Lisiajamka, bardzo wciągające są Twoje zdjęcia. Niby takie "zwykłe" a jednak ciekawią z każdym kolejnym coraz bardziej.
Ten pod drzewem swietny :-)
Kolejna fascynujaca wrzutka.
Problemów ze znalezieniem miejsca do spania chyba nie mają :) . Te sznyty na plecach wyglądają kiepsko.
Świetne fotki :)
Jeżeli wierzyć Hamerom, to kok na głowie mężczyzny (pierwsze zdjęcie) świadczyć może, że w ostatnim roku zabił człowieka lub niebezpieczne zwierzę.
Wracajmy jednak do imprezy, ta trwa na całego, młodzieńcy popisują się przed dziewczynami, kobiety maszerują pobrzękując miedzianymi bransoletami na nogach. O zachodzie słońca główny bohater inicjacji musi kilkakrotnie przebiec nago po grzbietach byków ustawionych bokiem do siebie, od tego momentu może mieć żonę :grin:
Ciekawe :) .
Byłem, obejrzałem, ostatnią wrzutę. Wrażenie jak poprzednio duże!. Czekam na następne!
Te dziewczyny - 5 i 6 kapitalne :)
Prawdziwa Afryka i jej mieszkancy to nie to co skapitalizowani Afroamerykanie :-)
Swietne foty.
Ciekawe, ciekawe, obejrzałem i przeczytałem rzecz jasna z zaciekawieniem ;-)
Waruga, ale oni też biorą kasę za robienie zdjęć, kapitalizm ich dosięga ;-)
Fotorelacja dalej trzyma wysoki poziom. Oglądam z zaciekawieniem i czekam na kolejne zdjęcia. Pozdrawiam.
CZy tam ogólnie jest bezpiecznie? Nikt głowy bez powodu nie zetnie? :)
znowu super wrzutka :grin:
najwyżej inicjację przejdziesz (na rogach byków :mrgreen:)
https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1143348
Nie wiem czy po 16 dniach pobytu mogę wydawać sądy na temat ogólnego bezpieczeństwa w Etiopii :)
Myślę, że jest bezpiecznie, może za wyjątkiem miasta Shashemene - "Jamajka" gdzie mieszkają Rastafarianie.
A na ścięcie głowy powód zawsze się znajdzie :twisted:
No to już wiem więcej. A zdawałoby się Rastafarianie - to mi zawsze z Rasta się kojarzy, trawka peace love? To nie tak miało być?:D
Zwycięski Lew Plemienia Judy, Wybraniec Boży, Król Królów - Hajle Selassie wcześniej nazywany Ras Tafari, to od niego nazwę wziął ruch Rastafarian.
W Shashemene dla wtajemniczonych trawka jak najbardziej, z miłością i pokojem różnie bywa :)
je się melduję, nie zapominam tu zaglądać bo to jeden z ciekawszych wątków ostatnio na forum.