Bo to jest dobre zdjęcie!
Nie zastanowiłeś się, że sposób, który miał na myśli A56, jest trudniejszy niż sposób, w jaki zdjęcie zrobił Maciek?
Może właśnie o tę trudność chodziło?
Wersja do druku
A jednak się ten aparat ruszał, miał swoją prędkość kątową. Tak łatwo nie dałbym za wygraną fizykam i malkontentom...
---------- Post dodany o 18:28 ---------- Poprzedni post był o 18:26 ----------
Heniu, może poszedłbyś zrobić świetne, znakomite , panoramowanie w ciekawej okolicy zamiast tracić swój cenny czas na definiowanie do bólu tematu wątka.
Zdjęcie macka jest i moim zdaniem najlepsze w tej puli jednak nie spełnia podstawowego warunku wynikającego z definicji podanej przez A56 a każdy konkurs powinien mieć przestrzegane jasne zasady i reguły.
Otóż to...
Myślę, że w panoramowaniu chodzi o ruch aparatu ale o całkiem inny ruch.
Dzięki że masz takie podejście do tematu. Ale to nie ja ustaliłem zasady jak robi się "panoramowanie". To już dawno lepsi i mądrzejsi napisali jak to się robi. Ja tylko uczę się od takich ludzi. To prosta zasada, a zdjęcie zrobić trudno. Zdjęcie Maćka też mi najbardziej się podoba. Ale ja widzę je w temacie np. "w ruchu".
Panie i Panowie. Grzecznie. Bez wycieczek osobistych.
Jest niewątpliwie jedna dobra strona tej dyskusji...wyjaśnienie terminologii !! A wiadomo że i tak "ile ludzi,tyle opinii "
Kiedyś ludzie pstrykali negatywy lub slajdy, a niedobrzy inżynierowie w laboratoriach firm foto ślęczeli nad jakimiś rozwiązaniami, które przez niektórych długo były uznawane jako droga na skróty. Jakaś matryca, która rejestruje obraz, jakiś wyświetlacz, na którym można podejrzeć zdjęcie i ewentualnie od razu poprawić ujęcie. Ewidentnie pójście na łatwiznę... Taka analogia mi się nasunęła ;)
Pozdr
Zastanawia mnie jedna rzecz.Jak to jest,ze kilku dopytuje o zasade panoramowania a pozniej wybiera fotke jako najlepsza mimo,ze nie jest fotka w temacie.
To tak jak by konkurs byl na fote sportowa a ktos wstawi piekny portret i wszyscy wybiora bo jest sliczny i wnuczek portretowanego gra w pilke na podworku.
W konkursie ocenia sie foty najlepsze(w temacie) a nie te ktore sie najbardziej podobaja.Jesli nie umiem,nie znam sie na danej kategorii to nie wybieram,mimo,ze jedno jest sliczne wg mnie a inne nie.Albo,bo jedno to kumpla z dzielnicy a innych autorow nie znam.
Ciekawym czy ktos nie zalozy temata w stylu"zaglosujcie na te fote",pomozcie wygrac.Wszak byly juz takie watki i kazdy na zlamanie karku lecial klikac.:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgree n::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Ps:Nogi sa do mycia albo do depilacji.
Niemiły jesteś dla mnie. Niesprawiedliwie.
Długo się przyglądałem po cichutku, jak drążysz jak woda w Krasie i doszedłeś końcu do suchej definicji. Tylko co ona ma wspólnego z wyrazem artystycznym i z fotograficzną kreacją czy autorskim opisem rzeczywistości. I czy warto było?
A tak w ogóle to w trybach rozkazujących mów sobie i pisuj wśród swoich zstępnych, proszę, nie do mnie.
PS. Możesz mnie sobie dodać mnie do ignorowanach jak Ci się moje wypowiedzi nie podobają.
Zasada jest praktycznie czarno biala.Sledzisz obiekt od prawa do lewa lub odwrotnie poruszajac aparatem lub jesli obiekt zbliza sie lub oddala zmieniasz ogniskowa.
Czy naprawde trzeba jasniej.Tego naprawde ucza w odpowiednich szkolach i to chyba juz na pierwszych latach-Nie pamietam czy pierwszy czy drugi rok.
Gdyby stal pomiedzy krecaca sie karuzela a krzeselkiem i sledzil obiekt, to bylo by panoramowanie.Jednak tak "szczeilc "fote jest trudno,bardzo trudno.Malo miejsca o obsluga goni.
Dzieki,ze przypomniales z tymi nogami
Mirku - jako niekształcuny fotograf nie miałem na żadnych zajęciach ani teorii ani praktyki panoramowania. Jeśli rzeczywiście tak definiuje się zagadnienie w szkołach fotograficznych jest to dla mnie przekonujący argument. U mnie na finansach i bankowości teorii fotografii było tyle co nic :)
Pozdr
Widzisz - uprawdopodobniłeś moją tezę, że nie wszystko jest takie oczywiste. Nawet nogi mogą być i do ziemi i do d... ;)
Rany:shock:!
Jesteście wielcy!!! Naprawdę!!!
Nie ma w moich słowach kszty przekory czy szyderstwa.
Dziękuję z całego serca Adamowi, autorowi tematu, za niesamowitą prostotę i jednocześnie głębię wyzwania jakie przed nami postawił.
Dziękuję Maćkowi za poszukanie w swym archiwum zdjęcia, które jest nieszablonowym podejściem do tematu, a które jest panoramowaniem (później wyjaśnię dlaczego).
Dziękuję Henrykowi, który dostrzegł to nieszablonowe podejście i nieco nieśmiało, ale jednak postanowił je poddać pod dyskusje. Jego oddanie sprawie, niezłomna postawa i drążenie tematu zasługuje na uznanie. Oczywiście jego racje pozostają przy nim jednak nie zmienia to faktu, że nie zgadzam się jego punktem widzenia.
Dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w dyskusji. Wasze argumenty choć nie do końca przekonujące stały się podstawą dyskusji nad wyznaczaniem granic interpretacji.
Dziękuje wam wszystkim za to, że swoim wkładem przyczyniliście się do dostrzeżenia powracającego konkursu OlyRulez!
Nie spodziewałem się takiej reklamy. Jestem gotów pomyśleć, że uknuliście to wszystko :).
---
Nim przejdę do meritum napiszę jeszcze jedno.
W OlyRulez nie widzę potrzeby objaśniania tematu, doprecyzowań, definiowania. Bawimy się na serio. Uczestnikom jak i oceniającym widzom powinien towarzyszyć rozsądek, wiedza, wyczucie estetyki i tematu. Można zgłosić do konkursu wszystko co mieści się lub wydaje (autorowi), że mieści się w temacie. Poza tym zgłaszających ogranicza regulamin forum i ustanowione prawo. Sprawy sporne będzie rozstrzygał prowadzący, który w ostateczności będzie usuwał zdjęcia.
Myślę, że nie muszę dodawać iż zgłaszane prace oceniamy pod katem tematu.
Dziękuje za zrozumienie.
---
A teraz do meritum. Dlaczego zdjęcie Maćka to panoramowanie?
Wasza dyskusja i niemożność rozwikłania zagadki panoramowania na jednym ze zdjęć, skłoniła mnie do napisania tego objaśnienia. Choć jestem noga z matmy, to w przestrzeni wydaje mi się, że nieźle się orientuje. Moje objaśnienie może się wydawać nieco zawiłe, ale przeczytajcie do końca. Jeśli ktoś zrozumie sens tego objaśnienia, ale zauważył nieścisłości lub błędy stylistyczne wpływające na jego jakość, niech napisze do mnie. Poprawie co trzeba.
Panoramowanie to "podążanie kamerą za obiektem", "śledzenie obiektu przez obserwatora". Ten proces zachodzi tylko jeśli możemy wyznaczyć:
By wykryć ruch i rotacje obiektu należy ustalić pozycje względem innych obiektów układu odniesienia. Na marginesie, obiekty te mogą także się poruszać, ale by nie gmatwać przyjmijmy, że są nieruchome względem siebie. Wyznaczają granice układu odniesienia niczym narożniki kartki papieru. Przy okazji trzeba wspomnieć, że układ odniesienia też może być obiektem, zanurzonym... w innym układzie odniesienia. Jako obiekt może także się poruszać i rotować.
- obiekt śledzony,
- obserwatora,
- układ odniesienia by móc stwierdzić ruch i rotacje obiektu lub obserwatora.
Jak wyznaczamy pozycje i rejestrujemy ruch obiektu w układzie odniesienia? Bardzo prosto. Obserwując obiekt obserwujemy także otoczenie. Naturalnym dla nas jest świat, w którym większość obiektów w układzie odniesienia jest niemal zastygła (choć tak naprawdę poruszają się tak wolno, że nasze zmysły nie są wstanie tego zarejestrować). W oparciu o położenie tychże obiektów nasze zmysły rejestrują zmianę kąta i odległości obserwowanego obiektu względem nas i innych obiektów.
Może niektórych ten opis już naprowadził na to dlaczego zdjęcie Maćka to panoramowanie. Ale jeśli nie to zapraszam do dalszej lektury.
Zdjęcie Maćka to nieco zagmatwany przykład dwóch układów odniesienia. Budynki i generalnie planeta to pierwszy układ odniesienia. Z pozycji obserwatora na planecie, wśród budynków, możemy wyznaczyć pozycje karuzeli, która co prawda nie zmienia swojego położenia, ale rotuje wokół osi Y. Nieruchomy obserwator nie może wykonać panoramowanie karuzeli, ale może:
Ale w omawianym przypadku obserwator zasiadł na karuzeli, przy okazji zmieniając układ odniesienia, i wybrał obiekt obserwacji, który także znajduje się w tym układzie. Należy przy tym wyjaśnić, że rotująca względem planety karuzela sama w sobie jest układem odniesienia. W tym wypadku poprzez rotacje wyznacza orbitę po której poruszają się przymocowane do niej, ale niezależne względem siebie obiekty, tj. krzesełka.
- wykonać panoramowanie jednego z punktów na karuzeli (jedno z krzesełek karuzeli poruszając się z lewej do prawej może zostać przez niego uchwycone),
- może sam zacząć się poruszać, a zmieniając swoje położenie może obserwować stale karuzele.
Krzesełka, mimo rotacji po jednej orbicie, mogą względem siebie zmieniać położenie, a nawet same rotować. Mają na to wpływ czynniki zewnętrzne, masa krzesełka, jego pasażer, etc. Już sama zmiana położenia krzesełek względem siebie skłania do stwierdzenia iż możemy tu mówić tu o panoramowaniu. Oczywiście przez niewielkie prędkości jakie uzyskują krzesełka względem siebie trudno mówić tu o jakiś głębokim efekcie panoramowania, który dałby się zarejestrować na zdjęciu, jednak użycie zewnętrznego układu odniesienia zintensyfikowało ten efekt.
Gdyby kogoś to nie przekonywało to mam inny przykład. Obserwator na Ziemi śledzi (panoramuje) inną planetę w Układzie Słonecznym. Planety poruszają się po różnych orbitach, ale w tym samym kierunku. Efekt rozmycia tła (czyli to co uważamy za najbardziej widoczny efekt panoramowania) byłby niezauważalny gdyby nie fakt, że Układ Słoneczny (swoista karuzela) zawieszony jest w przestrzeni Drogi Mlecznej. Gwiazdy, które przy okazji tego panoramowania zostałyby zarejestrowane dadzą smugi światła na zdjęciu.
Mam nadzieje, że takie wyjaśnienie jest zrozumiałe dla wszystkich biorących udział w dyskusji.
---------- Post dodany o 12:15 ---------- Poprzedni post był o 12:04 ----------
Sorry Arku, nie masz wymówki: https://galeria.olympusclub.pl/displ...php?pos=-58630
Przeczytałem, zrozumiałem. Dodam, że oprócz obracania się razem z kulą ziemską względem jej osi, obracamy się po orbicie wokół słońca, wraz z układem słonecznym obracamy się wokół centrum galaktyki, galaktyka też się obraca. Jakie jeszcze obroty są na tym świecie tego jeszcze nie wiemy.
Wniosek taki, że każde zdjęcie jest panoramowaniem.
Pozostaję przy swojej definicji panoramowania. Mniej kręci się w głowie.
Mnie też nie przekonałeś tym wywodem.
Zgadzam się natomiast z tym Twoim zdaniem:
..."Można zgłosić do konkursu wszystko co mieści się lub wydaje (autorowi), że mieści się w temacie."...
Reszta jest w gestii oceniających:)
Mnie również ten wywód nie przekonał.
- Panoramowałem jadące samochody, biegnące konie, płynące skutery wodne.
- Siadłem też kilka razy na karuzeli i zrobiłem portret żonie i dziecku z rozmytym w ten sposób tłem.
naprawdę, nie widzę żadnego powodu żeby stawiać znak równości pomiędzy tymi dwoma sposobami fotografowania.
Ja rowniez nie czuje sie przekonany. Choc nie mam zamiaru o to sie spierac i zostawilbym wybor w gestii oceniajacych.
Jak argument moge tylko podac, ze sam sie sporo i dlugo nameczylem zeby zrobic panoramowanie chocby samochodu, po czym siadlem na karuzele i w ciagu minuty zrobilem ujecie, ktore wyglada o wiele lepiej niz wszystkie wczesniejsze proby razem wziete... no coz dla mnie to zadne wyzwanie, dlatego wracam do polowania na "podrecznikowe ujecie panoramowania" :)
uwielbiam zabawy na serio ;-) ale z sensem :-)
o ile wiemy z czym mamy do czynienia
ciekawe...
dla mnie niestety nie...zbyt dużo zagmatwania...
o ile wiedzą z czym mają do czynienia :-)
ja również
tylko przyklasnąć takiej postawie
wolę kiedy od czego innego kręci mi się w głowie ;-)
a skoro autor tematu wypowiedział się w sposób jednoznaczny to ja już nie mam więcej pytań
Wiedziałem, że tak będzie. Wiedziałem.
Chcesz powiedziec, ze uknules ten spisek z Hadesem juz wcześniej??? :) :) :)