A mi właśnie 19 najbardziej sie podoba. :)
Wersja do druku
A mi właśnie 19 najbardziej sie podoba. :)
Podoba mi się ostatnia wrzutka (w przeciwieństwie do poprzedniej). Obróbka nadaje klimatu, ale nie jest zbyt nachalna.
Wiesz, co by Ci się przydało? Jakiś ultra szerokokątny obiektyw, ale rektalinearny, nie rybie oko. Takie postindustrialne wnętrza (w ogóle wszystkie wnętrza) wyglądają dobrze w szerokiej perspektywie. Ewentualnie spróbuj pobawić się w prostowanie zdjęć z fisza, bo beczka jest czasem fajna, ale co za dużo, to niezdrowo ;-)
Podoba mi się jak fotografujesz te złomy i starocie. Dobre światło i dobra kolorystyka. Najbardziej pasują mi:
13, 15, 16, 18
Przydałoby się bardzo, ale niestety nie stać mnie. Kupno E-PL-a 2 z double kitem i do tego fish były dla mnie bardzo dużym wydatkiem. Zdjęcia z fisha prostuję prawie wszystkie, jak już wspomniałam, nie kręcą mnie szczególnie krzywizny. Samyang wygrał ceną :-)
Cieszę się, że coś się podoba :-)
Dziękuję :-)
Trochę ciszy w wątku ostatnio, akurat zbiegło się to z moim wakacyjnym wyjazdem. Oczywiście sporo fot przywiezionych (choć takich bardziej "turystycznych") więc zanim je ogarnę, minie trochę czasu. Zatem żeby cisza nie trwała zbyt długo, wrzucam trochę streeta z Gdańska. Pstrykane na Długim Targu, co nieco ułatwiło sprawę, bo tam na każdego człowieka przypadają przynajmniej dwa aparaty ;)
Bardzo proszę o rady i sugestie, szczególnie do nr 21 - kadr mi się podoba, ale zupełnie nie mam pomysłu na obróbkę, b&w wydaje się okaleczać zdjęcie, a kolor jakoś czyni je zbyt banalnym...
20.
21.
22.
23.
Moja wersja hehe ;)
Załącznik 94476
Czemu tak daleko?
To jest jakiś pomysł :-)
W sensie, że w Gdańsku? Byłam tam na koncercie i tak zaaranżowałam sobie czas, żeby iść na parę godzin na streeta. Jednak nie do końca jestem zadowolona, bo trafiłam na straszny upał i musiałam skończyć wcześniej.
Ja byłem w Gdańsku w czerwcu i też sfotografowałem Pana na wózku z balonami i nie miałem pomysłu jak to zrobić, żeby było dobrze.
Mi się najbardziej podoba dyskusja dwóch panów w cz-b.
Ja bym spróbował raczej szerzej fotografować ulicę. Dość wąsko skadorwane są Twoje kadry. Próbowałaś ogniskowej między 14 a 25?
Pozdr
Szczerze mówiąc, takie kadry najbardziej mi odpowiadają. Nie jestem fanką klasycznego streeta, zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie coś jakby portrety uliczne, nawet węższe niż moje. Jakoś lepiej idzie mi wyławianie pojedynczych postaci niż znalezienie interesującego szerokiego kadru. Wolę tez zachować minimalną głębię ostrości, a nie dysponuję jasnym szerokim kątem. Ideałem wydaje się Panas 20/1.7, ale jest niestety poza moim zasięgiem :-(
Bo bliżej się boję :-( Nawet przy tej odległości zostałam skrzyczana dwa razy podczas jednego spaceru :-( Ale to było jeszcze przed naszą dyskusją z poprzednich stron, może teraz nabiorę nieco odwagi :-)
Po intensywnej początkowej aktywności bardzo brzydko zaniedbałam mój wątek. Niby produkuję zały czas jakieś pstryki, ale nic nie jest wystarczająco dobre na Forum. A do tego mam jakąś depresję sierpniową, silny zespół amotywacyjny...
W każdym razie niedawno stałam się dyżurnym fotografem zespołu założonego przez moich kumpli. Chłopaki grają klasyczny heavy metal i naprawdę dają radę, ale miejsca, w których koncertują, sprawiają, że mam ochotę popełnić sepuku swoim PEN-em. Na ten przykład w ostatnim klubie oświetlenie stanowiły dwa reflektory (basista nie widział progów na gitarze w tej ciemnicy), a na samym środeczku sceny stal ogromny słup. A ja pośrodku tego wszystkiego z moim małym PEN-em i jakimiś śmiesznymi obiektywami. Nagimnastykowałam się jak głupia, ale coś tam udało się pstryknąć. To może się pochwalę ;)
24.
25.
26.
27.
28.
Nikt nic nawet słówkiem nie piśnie? Znaczy takie słabe są, że nawet nie warto komentować? :(
pisk,pisk,pisk...:-P rzeczywiście swiatła to tam nie masz za wiele. Może, w takiej ciemnicy powinnas rezygnować z prób portretowania a pójśc w stronę taka jak na zdjęciu nr. 25. Cechę zamienić w korzyść a nie wadę.
Och, dziękuję! ;-) Portrety nie są niestety moim wymysłem, a raczej przymusem. Jedyne jasne szkła, jakie posiadam, to manualne 35 i 50, co w takim małym pomieszczeniu jest dużo za wąsko :-( Ostatnio spróbowałam też z kitem i fiszem, ale wtedy juz absolutnie musze użyć lampy, co tez nie daje raczej ciekawych rezultatów...
24,25,27 maja niezły potencjał, tylko trzeba mu pomóc troszkę np w Ps albo Gimpie. Toć to normalnie widzę co śpiewają, a to nie jest łatwo pokazać na płaskiej fotce.
Dzięki :) W kwestii obróbki, to... hmm, one są już po ;) Przed było jeszcze gorzej :( Wydawało mi się, że więcej już się nie da z nich wyciągnąć, ale jak ktoś chce, to mogę dorzucić RAW-y :)
Ja właśnie robię nie dla siebie, ale dla chłopaków, żeby mieli co na fejsbuka wrzucić. Nie mają oni jakichś wielkich wymagań, ale zależy mi, żeby było jak najlepiej. To jedna z moich pierwszych prób, może z czasem będzie lepiej. Tych poprzednich w ogóle bym Wam nie pokazała ;) Ostatnio robiłam tylko 35 i 50 bez lampy, teraz próbowałam z lampą i nie było tragedii. Myślę o zainwestowaniu w coś większego, ale zupełnie się na tym nie wyznaję...
Reanimowałbym to w ten sposób, można by to jeszcze spróbowac odszumić:
Załącznik 97485
Widać na zdjęciach, że ze światłem było ciężko, zwłaszcza na 24. Pozostałe całkiem niezłe. Może trochę iPhone w kieszeni za bardzo wyeksponowany. :wink:
Nie jest źle. Kadry całkiem, całkiem a z problemami trzeba sobie radzić i jakoś sobie poradziłaś. Za każdym razem będziesz wiedziała więcej jak lepiej ugryźć temat :)
Czarmaksiu, Ty to zawsze coś miłego człowiekowi potrafisz powiedzieć :D
Moim zdaniem zdjęcia mogłyby zyskać gdybyś poeksperymentowała z balansem bieli. Szczególnie widoczne to jest na zdjęciu nr 26. Poddaje to pod zastanowienie bo sam byłem w szoku przy nocnych zdjęciach jak bardzo się poprawiły po ustaleniu innego balansu.
Dzięki za radę, postaram się wziąć i te suwaczki w obroty :)
Do wątku koncertowego jeszcze wrócimy, bo chłopaki nie dają mi chwili wytchnienia, a tymczasem trochę pseudostreeta prosto z Rynku Bałuckiego :) Powoli przekonuję się do focenia kitem, ale jasna 50 nadal bardziej do mnie trafia. Przeszkadza brak af, ustawianie ostrości jednak zabiera trochę czasu, przez co straciłam kilka ujęć.
Oczywiście nie obyło się bez przygód. Zachęcona radami forumowiczów przyjęłam mniej "przyczajoną" postawę i starałam się uśmiechać, wyglądać miło. Nie wiem, czy to przypadek, czy tak świetnie się nastawiłam, bo ludzie po raz pierwszy tak pozytywnie na mnie reagowali, kilka osób poprosiło mnie nawet o zrobienie zdjęcia. Bardzo tym zachęcona, ruszyłam dalej w czeluście Bałuckiego. Pstryknęłam bardzo fajną parkę i uśmiechnięta maszerowałam dalej, gdy nagle z jednego straganu krzyczy do mnie jakiś dres: "Myszka, ty lepiej schowaj ten aparat, bo ci go rozj**ę o ziemię!" Zrobiło się nieprzyjemnie, a gość nie wyglądał, jakby żartował... Na szczęście jego kumpel załagodził szybko załagodził sytuację, a ja schowawszy aparat oddaliłam się szybkim krokiem. Na dodatek po wyjściu z alejki okazało się, że się zgubiłam... W końcu trafiłam do celu (zapomniałam powiedzieć, że przy wejściu zostawiłam zapięty rower...), ale skutecznie straciłam ochotę na dalsze focenie i popędziłam do domu. Taka historyjka "z życia fotografa ulicznego" ;)
Jak zwykle, mam problemy z wybraniem najlepszych zdjęć, więc będzie na dwa rzuty :P
29.
30.
31.
32.
Mnie podobają się 29 i 30. Plusika za odwagę na razie dać nie mogę. :cry:
Dzięki :-) No cóż, może jeszcze będzie okazja :-)
Bardzo mi miło to słyszeć :-)