e, raczej nie tak.
Kawa nie wyklucza herbaty.
Wersja do druku
e, raczej nie tak.
Kawa nie wyklucza herbaty.
No to niedługo zobaczymy. Ma być profesjonalny - cokolwiek to oznacza, to na pewno wiąże się ze sporymi zmianami w stosunku do na wskroś amatorskiego e-pl1.
Obawiam się że profesjonalna będzie cena.
Wyklikane z mobilka
Profesjonalny to chyba właśnie znaczy drogi. Jak coś jest profesjonalne to musi kosztować. A profesjonalny może być i e-pl1 czy g10 w dobrych rękach ;-)
Z tego co ja tam pocztałem o EP-3.
To raczej to bedzie cos w rodzaju G2.
Więc i cena też nie bedzie jakaś kosmiczna.
Raczej specjalne dodatki będą kosmicznie drogie (chodzi mi o plotkę w której mowa o specjalnej przystawce do korpusu by mieć detekcję fazy przy ostrzeniu dla systemu 4/3)
pozdrawiam
Dziwnie ep-3 kojarzy się z nowym PEN-em. A puszka w stylu gx/gxx to już nie PEN. Jeżeli tak będzie w istocie, to zaraz powstanie nowy wątek - kiedy nowy PEN ;-)
A i owszem bedzie to nowy PEN ale z wizjerem i o wiele szybszy i celniejszy.
Prawdopodobnie dodadzą uszczelnienie by podnieść rangę .
Jak narazie za dużo jest plotek i spekulacji.
Poczekamy i zobaczymy .
pozdrawiam
Przez przypadek znalazłam zdjęcia zrobione aparatem EP3 są tak piękne że załączam linka - (chodzi o zdjęcia baletnicy)
http://www.flickr.com/photos/ones-ph...oto_7278885004
Mam pytanie do użytkowników EP-3: na ile zdjęć wystarcza wam prądu w akumulatorze? Akumulator BLS-1 zasilający mojego EP-3 "oddaje ducha" mniej więcej po 100 zdjęciach. Nie wiem, czy znaczenie ma to, że aparat (i akumulator) ma miesiąc. Wbudowanej lampy jeszcze ani razu nie użyłem, filtrów artystycznych używam raczej rzadko, a podgląd zdjęcia mam ustawiony na 2 sekundy.
100 to rzeczywiście trochę mało. Moim e-p3 z baterią BLS-1 jestem w stanie zrobić tak ok 200-250 zdjęć.
@Ar2 - wielkie dzięki za odpowiedź. Nie wspomniałem o jednym - bateria jest wyjmowana z aparatu po wyświetleniu się komunikatu "Bateria rozładowana", a z ładowarki wyciągana po zapaleniu się na niej niebieskiej diodki. Mam nadzieję, że te problemy to "choroby wieku dziecięcego" i za jakiś czas dojdę do 200 - 250 zdjęć na jednym ładowaniu baterii. A tymczasem muszę rozejrzeć się za zapasowym akumulatorem. Głupio by było gdyby akumulator wziął i padł w środku pleneru...
Ja mam nawet 3 akumulatory :wink:
Podgląd zrobionych zdjęć mam wyłączony, kadrowanie na ekraniku, albo doczepianym wizjerze. I zdecydowanie robię więcej niż 150 zdjęć na jednym ładowaniu.
@nightelf - używasz oryginalnych akumulatorów czy zamienników? Na cyfrowe.pl oryginalny BLS-1 kosztuje 211 zł, a zamiennikom w cenie 24-27 zł jakoś nie ufam. Będę wdzięczny za polecenie albo dobrego i sprawdzonego zamiennika albo miejsca, w którym można w rozsądnej cenie kupić oryginał.
Mam oryginały.
Swego czasu na allegro wystawiał je fotojoker w licytacji od 1 zł, można było kupić je w bardzo dobrej cenie.
Drugi to jakoś za 100 na ebay nabyłem.
Okazuje się, że fotojoker dalej je wystawia od 1 zł. Znalazłem tę aukcję w tzw. międzyczasie i biorę w niej udział.
Faktycznie kosztuje 99 zł. No to rozbieżność w porównaniu do Cyfrowych jest duuuża. Zobaczę na razie jak pójdzie mi aukcja na Allegro
U mnie wydajność oryginalnego BLS5 i BLS1 (mam E-PL3) to z od 300 do 600 zdjęć z tym, że oczywiście dużo zależy od sposobu fotografowania, ja często robię w seriach, więc nie można tego porównać do długiego, dokładnego kadrowania przed każdym zdjęciem, wyświetlacz pożera dużo prądu, no i wiadomo, że zdjęcia z lampą wbudowaną (zasilaną z aparatu) także szybko wyczerpują...
kupiłem kilka sztuk BLS1 z aukcji fotojokera i są świetne, wydajność taka jak BLS5 którego miałem w zestawie, miałem także dwa podobno dobre zamienniki BLS5 ale ja niczego dobrego o nich powiedzieć nie mogę, wydajność ich jest mniej więcej o połowę mniejsza od oryginalnych ale co najgorsze, to nagły moment zupełnego rozładowania, aparat głupieje, niema sygnalizacji niskiego stanu naładowania, tylko w pewnym momencie aparat się wyłącza a następnie włączenie to już komunikat o zupełnym rozładowaniu, taki przypadek w trakcie zapisu może się skończyć utratą ostatnich zdjęć a nawet uszkodzeniem karty, Miałem 2 sztuki tych akumulatorów i obie identycznie się zachowywały, na całe szczęście udało mi się kupić oryginały BLS1 z FJ i jest wszystko OK
Mam to samo z zamiennikiem ale jest jeszcze jedna możliwość. Sprytni producenci robią sobie jaja z konsumentów tak jak z kartridżami do drukarek :). Wiele aparatów rozpoznaje baterie i jak widzi, że to nie oryginał to ją szybciej rozładowuję bądź zużywa jej część i mówi do widzenia. Ja mam E-PL2 i tak się dzieje jak u Ciebie, natomiast mój tata ma E-PL1 i nie ma tego problemu z zamiennikiem a czasami twierdzi, że chodzi na nim dłużej tak więc może to być wina produktu lub pazernego producenta :)
Wygrałem aukcję FJ na Allegro i tym sposobem stałem się posiadaczem akumulatora za niecałą połowę jego ceny sklepowej. Wszystkim jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi
Ja przy okazji jednej wysyłki domówiłem 3szt i miałem 3sztuki oryginalnych bls-1, w cenie jednej w sklepie :grin: miałem obawy z ładowaniem ich w ładowarce od bls-5 (miałem taką z e-pl3) ale póki co nie zauważyłem problemów(kilkanaście ładowań mam już za sobą), choć tutaj na forum pojawiały się informacje iż to bardzo niewskazane, że powinno się je ładować tylko w ładowarkach do nich dedykowanych.